WIOSENNE NOWOŚCI W MOJEJ KOSMETYCZCE - HAUL KOSMETYCZNY


Przy okazji ostatnich czystek w kosmetykach kolorowych utwierdziłam się w przekonaniu, że teraz potrzebuję kilku świeżych rzeczy. Tak oto do mojej kosmetyczki dołączyło kilka nowości. Swoje zakupy poczyniłam w sklepach internetowych i w jednej z aptek internetowych. Ostatnio zdecydowanie bardziej odpowiadają mi zakupy przez internet niż stacjonarnie, co wynika nie tylko ze znacznych różnic cenowych, ale też przekonaniu o większej świeżości kosmetyków kupionych on-line. Może się mylę, może te rzeczy leżały na półkach dłuższy czas zanim je kupiłam, mam jednak względną pewność, że nikt ich wcześniej nie macał jak to często bywa w drogeriach stacjonarnych. 




Większość zakupów pochodzi z mintishop, polecam tą drogerię, jestem przekonana (jeśli niesłusznie to wyprowadźcie mnie z błędu), że kosmetyki stamtąd są zawsze świeże. Poza tym zawsze jestem zauroczona sposobem pakowania:)

Puder ryżowy i róż kupiłam na ekobieca. Błyskawicznie realizują moje zamówienia, choć do tej pory składałam tam tylko dwa. Polecacie?

Krem do twarzy Hipp to zakup z Apteki Gemini. Kiedyś wybierałam zwykle doz, gdzie składałam zamówienie on-line i bez kosztów wysyłki odbierałam je w wybranej aptece. Od kiedy poleciłyście mi Gemini właściwie kupuję tylko tam, bo ceny są tak niskie, że opłaca się nawet po zapłaceniu kosztów wysyłki.



 1/ Tusz do rzęs L'Oreal Milion Lashes So Couture Black - 34,90zł
Kupiłam go po kilku bardzo pozytywnych opiniach w blogosferze, póki co nie wiem.. Chyba na moich lichych rzęsach różne tusze nie robią większych cudów. Dam mu jednak trochę czasu.

2/ Korektor Catrice Camuflage Cream odcień 010 - 12,90zł
Szukałam go kilka razy w Naturze gdy był na niego wielki szał. Oczywiście odcień 01 najjaśniejszy ze wszystkich trzech zawsze był niedostępny. W końcu zdecydowałam się kupić go on-line. Wstępnie jestem zadowolona Zdziwiła mnie natomiast jego masełkowata, miękka konsystencja, którą zupełnie inaczej zapamiętałam po zmacaniu testera w Naturze. Byłam przekonana, że jest bardziej suchy. Tak dawno to jednak było, że może sklerozę mam i coś mi się pomieszało...:)

3/ Podkład matujący do twarzy Catrice All Mat Plus 010 -26,99zł
To chyba względna nowość Catrice i mój pierwszy podkład z tej marki. Oglądałam raz filmik jednej dziewczyny która po długim czasie odkryła, że ten podkład ma pompkę... :) I wiecie co? Pewnie gdybym tego nie oglądała, to sama nie wiedziałabym, że ją ma. Jeśli pociągniemy za przykrywkę ukazuje nam się sama buteleczka. Dopiero gdy próbujemy ją odkręcić okazuje się, że ma pompkę.. Dobre. 

4/ Puder ryżowy sypki Paese - 28,99zł
To mój teoretyczny następca pudru bambusowego z Biochemii Urody /klik/. Póki co się lubimy, zobaczymy co będzie dalej. Puder ryżowy jest nieco słabszy niż puder bambusowy, ale mam nadzieję, że sprawdzi się u mnie równie dobrze. Niedawno firma zmieniła opakowania i są teraz bardziej płaskie. Niestety wraz ze zmianą opakowań zmniejszyła się również ich pojemność z 30g na 15g ;/

5/ Krem pielęgnacyjny do twarzy i ciała Hipp - 11,39zł
Używałam do tej pory tylko oliwki do ciała z tej firmy i byłam bardzo zadowolona. Krem dobrze nawilża, ale też od kiedy go używam mam wysyp nieprzyjaciół. Poczekamy, zobaczymy. Nie wiem czy to na pewno jego wina czy po prostu zmian hormonalnych.

6/ Lipowy płyn micelarny Sylveco - 17,50zł
Do tej pory używałam tylko Kremu brzozowo-nagietkowego z tej firmy /klik/ Jednak po ostatnich kiepskich doświadczeniach z micelem z Avene postanowiłam postawić na coś bardziej naturalnego. Na razie nie narzekam, zobaczymy co będzie dalej. 

7/ Róż Bourjois odcień 34 Rose D'Or - 25,99zł
Chodziłam obok tych róży chyba ze dwa lata.. Cały czas chciałam kupić Rose Frisson, ale ostatecznie zdecydowałam się na inny odcień. Podobno producent jakiś czas temu zmienił formułę i już nie zmieniają się w kamień po kilku użyciach? Polecacie jeszcze jakieś odcienie dla chłodnych blondynek?

8/ Podkład matujący Annabelle Minerals - 8,90zł
Widoczne na zdjęciu pudełko kupiłam już jakiś czas temu. Teraz zaopatrzyłam się w miniaturkę pudru matującego o odcieniu Natural Fair. Bardziej odpowiada mi chyba Natural Fairest, ale ani miniaturka ani pełne opakowanie nie były dostępne gdy robiłam zakupy. Jest to mój powrót do kosmetyków tej marki po dłuższym czasie i nadal jestem zadowolona. Niestety ciężko pozbyć się przyzwyczajenia do podkładów w płynie, które łatwiej i szybciej mi się nakłada.

Polecacie coś z tych produktów?


24 komentarze:

  1. Bardzo fajne zakupy. Mnie bardzo ciekawią kosmetyki Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle dobrego o nich słyszałam, że sama będę próbować co jakiś czas czegoś nowego. Z micela jestem póki co bardzo zadowolona. Lubię niezbyt drogie kosmetyki o fajnych składach, polecam spróbować:)

      Usuń
  2. Mam puder Paese ryżowy i się u mnie sprawdza w 100 % :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama go na razie lubię, ale jest nowością w mojej kosmetyczce. Wydaje mi się, że jest przyjemniejszy w aplikacji niż puder bambusowy z Biochemii Urody.

      Usuń
  3. róż Bourjois uwielbiam tak samo jak puder ryżowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki masz kolorek różu? Kupię sobie jeszcze jakiś, chyba coś bardziej w stylu baby pink jak np. nr 72 z Inglota.

      Usuń
  4. Tak mnie ciekawi ten podkład z Catrice ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że to jeden z fajniejszych podkładów jakie ostatnio kupiłam, przynajmniej na razie. A miałam ostatnio i L'Oreal True Match i Manhattan Easy Match Make Up i dawniej osławiony Rimmel Wake Me Up.. Catrice jest na razie najfajniejszy. Mam skórę mieszaną z tendencją do przetłuszczania.

      Usuń
  5. Też mnie bardzo ciekawi ten tusz, ale skoro póki co u Ciebie bez szału to może ja też jeszcze się trochę od niego powstrzymam .. Puder z Paese mam i baardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Cocolicie można go teraz kupić za 25zł chyba, więc możesz spróbować. U mnie na razie szału nie ma niestety. Chociaż ja ogólnie mam problem z efektem wow po różnych tuszach do rzęs bo moje rzęsy są dosyć liche i proste. Miałam niedawno np. znany Masterpiece Max z Maxfactora (czarny), który u wielu osób się spisuje a u mnie był ok, ale tańszymi tuszami osiągam to samo.

      Usuń
  6. fajne zakupy, tez ostatnio chodzi za mna zakup rozu Bourjois wlasnie w tym odcieniu jak u Ciebie))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Puder ryżowy uwielbiam, to mój stały punkt w makijażu.
    Na ten tusz mam ochotę, zaciekawił mnie też podkład - ciekawa sprawa z tą pompką :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Twoich zakupów znam jedynie puder ryżowy Paese, z którym lubię się coraz bardziej :) Mam też ogromna ochotę na płyn z Sylveco, ale najpierw muszę wykończyć Garniera. No i zaraz obadam aptekę Gemini. Jakoś wcześniej mi ona umknęła :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadzam się z Tobą, w drogeriach stacjonarnych łatwiej można natknąć się na macane kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tusz z L'oeal bardzo lubię :) Sprawdza się u mnie doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tusz jest ekstra, choć posądzam go o wypadanie rzes, ale efek jaki daje jest u mnie mega:-) podkład Annabelle ulubieniec od długiego czasu, ja z kolei tak odzwyczaiłam się od podkładów płynnych, że teraz żaden mnie nie zadowala:-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie ciekawi mnie Puder ryżowy sypki Paese . ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam tylko kamuflaż Catrice, ale ja jestem z niego średnio zadowolona ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo dobry kamuflaż, z którym się polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z różu Bourjois na pewno będziesz zadowolona :D Mam go i bardzo się lubimy od długiego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ze wszystkich stron atakuje mnie dziś Annabelle - chyba muszę poznać tę markę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na ekobieca robię wszystkie zakupy. już dawno darowałam sobie chodzenie do stacjonarnych drogerii i teraz tylko czasem wpadam do sklepu zielarskiego. Co do produktów - mam kamuflaż i jest niezastąpiony, oraz posiadam puder tylko, że bambusowy. Musisz uważać by się nie przechylił i odradzam branie w podróże - ja jak go po podróży otworzyłam to wyglądałam jakbym się biła z torebką mąki :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Z róży Bourjois mam 33 i 95, polecam też nowe róże z Max Factora mam nr 15 i Catrice nr 020. Zapraszam do mnie dopiero zaczynam. Pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam kosmetyki Borujois, są naprawdę wysokiej jakości.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Wszystko czytam i w miarę możliwości odpowiadam. Proszę nie spamować, jeśli napiszesz ciekawy komentarz będę wiedziała jak trafić na Twojego bloga:)

Pod wcześniejszymi postami niż najnowszy jest ustawiona moderacja, bym nie przegapiła Twojego komentarza:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.