Stało się, doszłam do etapu gdy mam praktycznie naturalne włosy, po wielu latach farbowania i co gorsze rozjaśniania. Moje włosy nieco się zagęściły, chociaż jeszcze nie na tyle na ile bym chciała. Nie są też już takie tępe:) Mam jeszcze porównanie z rozjaśnionymi końcówkami i różnica jest kolosalna, faktycznie gdy miałam rozjaśnione włosy wiedziałam, że są przez to sztywne i sianowate, ale gdy mogę je porównać z obecnymi to wierzcie mi, że farbowane przypominają cienkie druty... Na szczęście jeszcze jedno cięcie i będzie po wszystkim.