Nowy domek dla moich cieni- Glam Box
Jako maniczka wszelkich pudełek od dawna nosiłam się z zamiarem zakupu pustej paletki na cienie. Wiecie jak to jest gdy posiada się kilka pojedynczych, luźno latających po szufladzie cieni? Nie tylko jest to niewygodne, ale też zwykle wybiera się paletki. Przynajmniej ja tak mam, że o tych jedynkach nie zawsze pamiętam.
Trójeczka cieni z Catrice - 410 C'mon Chameleon, 340 Ooops..Nude Did It Again i 350 Starlight Expresso
5 kwi 2012
Autor:
Panna-Kokosowa
Etykiety:
Catrice,
cienie do powiek,
kosmetyki kolorowe,
makijaż oczu
16
komentarze
Na pewno każda z Was słyszała już o słynnym C'mon Chameleon z Catrice. Myślę, że stał się takim must have w kosmetyczce każdej blogierki. Wszystko za sprawą jego wielowymiarowości i podobieństwa do duo chroma Club z Mac. Oba cienie porównywała krzykła na swoim blogu tutaj. Tak, tak, ja również go mam:) Prócz niego pokażę Wam dwa inne cienie, które posiadam z tej firmy.
Moje cienie z Inglota
12 mar 2012
Autor:
Panna-Kokosowa
Etykiety:
cienie do powiek,
Inglot,
kosmetyki kolorowe,
makijaż oczu
46
komentarze
Lubicie cienie z Inglota? Domyślam się, że większość z Was odpowiedziała twierdząco:) Ja sama je bardzo lubię. Pokażę Wam zatem jakie ja ich cienie posiadam, nie jest ich dużo, bo zaledwie 8 sztuk. Idealna ilość do moich paletek PRO-3 i PRO-5. Samych cieni miałam więcej, ale były to głównie cienie perłowe, więc większość z nich poszła na wymianki, kiedy doszłam do wniosku,że wolę cienie matowe. Kilka perłowych kolorków jednak zostawiłam, choć obecnie bardzo rzadko kupuję nie-matowe cienie. Niestety prawdą jest, że maty są zwykle słabiej napigmentowane i jeśli chodzi o Inglota, to uważam, że te ciemniejsze matowe kolory są strasznie tępe w obsłudze i ciężkie do rozcierania.
