Idealny mat na mojej skórze - znalazłam go!

Przyznam, że od kiedy usłyszałam o tym pudrze, a było to już minimum rok temu bardzo chciałam go mieć. Chociaż swoje pierwsze zamówienie na BU zrobiłam całkiem niedawno i...puder ten nie znalazł się w moim koszyku. No, ale jak to zwykle bywa gdy zamówienie już doszło, plułam sobie w twarz, że go nie wzięłam. Magicznym zrządzeniem losu trafiła mi się jednak Innocent greed, posiadająca mój must have i po jakimś czasie miałam w rękach swój pierwszy Puder bambusowy!



Puder prasowany Stay Matte - Rimmel

Na wstępie zaznaczę, że mam skórę mieszaną w kierunku tłustej, więc jeśli chodzi o pudry i podkłady to szukam głównie tych dobrze matujących. Mój idealny puder powinien nie tylko być idealnym dopełnieniem makijażu, ale też zapewnić mi dobre i długotrwałe zmatowienie skóry. Chyba żadnej z nas nie uśmiecha się biegać co godzina do łazienki i używać bibułek matujących czy nakładać puder jeszcze raz.

Długo używałam znanego wszystkim pudru z Synegen (o którym również tu jeszcze wspomnę), ale postanowiłam spróbować czegoś nowego. Przyznam, że nawet mnie mój wybór lekko zdziwił, bo próbowałam już podkładu z tej samej serii, który szczerze mówiąc bardzo nie przypadł mi do gustu. Nie wiem więc jakim cudem ten puder mnie przekonał i wskoczył do mojego koszyka.

Mam na myśli oczywiście Puder prasowany Stay Matte z Rimmela. Zawsze twierdzę, że moja skóra jest bardzo jasna, ale tu przypasował mi niekoniecznie najjaśniejszy kolorek – 004 Sandstorm. W całej gamie znajdziemy sześć kolorów, więc wybór jest całkiem spory. 



SZABLON BY: PANNA VEJJS.