Denko, denko, czyli kilka zużyć i krótkich recenzji

Przy okazji porządków kosmetycznych postanowiłam wrzucić Wam coś w rodzaju denka. Nie wszystkie te kosmetyki zużyłam w ostatnim czasie, część opakowań zostawiłam sobie do trzymania w nich innych kosmetyków, część po tym poście od razu poleci do kosza. Zastanawiam się nad wstawianiem regularnych postów denkowych, kiedyś lubiłam to robić, ale porównując zużycia innych dziewczyn moje nie zapierają tchu w piersiach (dobrze to odmieniłam?) swoją ilością.


  • Cukrowy peeling do ciała z żurawiną i trawą cytrynową - APIS


Naturalna pielęgnacja - Hydrolat z kwiatu pomarańczy (neroli)

Używałyście już hydrolatów? Nie? A więc musicie to koniecznie przeczytać:)
Kiedy mój ostatni tonik dobijał dna, postanowiłam wprowadzić do swojej pielęgnacji hydrolaty. Bardzo lubiłam tonik z Corine de farme, który jako jeden z nielicznych naprawdę przypadł mi do gustu, ale nie mam możliwości kupić go stacjonarnie. Dlatego podczas zamówienia w Biochemii Urody wrzuciłam do koszyka Hydrolat z kwiatu pomarańczy. Pierwotnie miał to być hydrolat oczarowy, ale trafiłam akurat na czas gdy został on zmieniany na hydrolat z liści oczaru (prócz nazwy zmieniła się tylko jego cena...)




SZABLON BY: PANNA VEJJS.