Trójeczka cieni z Catrice - 410 C'mon Chameleon, 340 Ooops..Nude Did It Again i 350 Starlight Expresso

Na pewno każda z Was słyszała już o słynnym C'mon Chameleon z Catrice. Myślę, że stał się takim must have w kosmetyczce każdej blogierki. Wszystko za sprawą jego wielowymiarowości i podobieństwa do duo chroma Club z Mac. Oba cienie porównywała krzykła na swoim blogu tutaj. Tak, tak, ja również go mam:) Prócz niego pokażę Wam dwa inne cienie, które posiadam z tej firmy.


Full Screen Size Mascara - Virtual

Nie sztuką jest kupić tusz, który ładnie podkreśli gęste i długie rzęsy. Gorzej, gdy natura nie obdarzyła nas pięknymi i gęstymi firaneczkami. Nie muszę chyba dodawać, że jestem w tej drugiej grupie osób. Moje rzęsy nie są długie, zdecydowanie krótsze w kącikach i niezbyt gęste. Dlatego większość „fantastycznych” tuszy przy moich rzęsistkach nie robi oszałamiającego efektu.

Jakiś czas temu trafiłam na Maskarę Full Screen Size z Virtual. Tusz mam z wymianki, nie wiem ile dokładnie kosztuje, ale wydaje mi się że nie więcej niż 15 zł. 



Deep liner - Joko Cosmetics - dla mnie bubel

Lubicie kreski? :) Ja od jakiegoś czasu szukam swojego wymarzonego eyelinera. Lubię te żelowe, są świetne po otwarciu. Niestety u mnie albo zasychają i nie są już tak fantastyczne albo czasami pędzelek zawodzi - polecacie jakiś do cieniutkich kreseczek? Niestety żelowym eyelinerem ciężko jest zrobić naprawdę cienką kreskę, pod tym względem te z aplikatorami są na pewno lepsze.





Moje cienie z Inglota

Lubicie cienie z Inglota? Domyślam się, że większość z Was odpowiedziała twierdząco:) Ja sama je bardzo lubię. Pokażę Wam zatem jakie ja ich cienie posiadam, nie jest ich dużo, bo zaledwie 8 sztuk. Idealna ilość do moich paletek PRO-3 i PRO-5. Samych cieni miałam więcej, ale były to głównie cienie perłowe, więc większość z nich poszła na wymianki, kiedy doszłam do wniosku,że wolę cienie matowe. Kilka perłowych kolorków jednak zostawiłam, choć obecnie bardzo rzadko kupuję nie-matowe cienie. Niestety prawdą jest, że maty są zwykle słabiej napigmentowane i jeśli chodzi o Inglota, to uważam, że te ciemniejsze matowe kolory są strasznie tępe w obsłudze i ciężkie do rozcierania.



Korektor do brwi | Delia Onyx 3 in 1

Jestem prawie pewna, że każda z Was co nieco słyszała o tym korektorze. Sama kupiłam go właśnie za sprawą youtubowiczek i blogierek. Na wizazu również ma świetne recenzje. (U mnie już w nowym, większym opakowaniu).

Tego korektora nie dostaniecie w Naturze czy Rossmanie, bardziej prawdopodobne,że znajdziecie go w małej osiedlowej drogerii. Tak też było w moim przypadku. Coraz bardziej przekonuję się do mniejszych sklepów- tylko tam można dostać prawdziwe perełki. Za 9 ml tego genialnego kosmetyku zapłaciłam ok. 11 zł. Uznałam, że to całkiem niska cena za radość którą miał mi dać.



SZABLON BY: PANNA VEJJS.