O rozświetlaczu prawie idealnym, czyli moja opinia o Lou-Manizer theBalm

Jakiś czas temu szukałam dla siebie rozświetlacza idealnego i wszystkie drogi prowadziły mnie do Mary-Lou Manizer z theBalm. Postanowiłam spróbować, chociaż nie miałam z nim wcześniej styczności i nie wiedziałam, czy nie będzie dla mnie zbyt złoty. Jako blondynka o chłodnym typie urody preferuję raczej srebrne rozświetlacze i uważam, że jest ich zdecydowanie zbyt mało na rynku, większość posiada ciepłe tony. Podobnie opisywano Mary, piękny rozświetlacz, ale raczej dla ciepłych karnacji. 



Kolorówkowo-włosowo-paznokciowe zakupy:)

Będzie to bardzo spóźniony post zakupowy, bo większość tych rzeczy jest ze mną już jakiś czas i niedługo nawet doczeka się recenzji na blogu. Postanowiłam jednak wrócić do wrzucania postów zakupowych i być może denkowych. Ostatnio jestem na etapie zużywania swoich zbiorów, bo nie lubię zbyt dużej ilości rzeczy. Zrobiłam nawet listę swoich kosmetyków i najwięcej mam oczywiście produktów do włosów, ale też...najwięcej ich kupuję z tego co zauważyłam. Widać to nawet po dzisiejszym poście. Ostatnio mam zdecydowanie najbardziej lakierowo-włosową manię.



SZABLON BY: PANNA VEJJS.