![]() |
źródło: fangle.pl |
Sama szukam od długiego czasu idealnych olei dla siebie i dopiero niedawno trafiłam na ważną dla siebie wskazówkę. Zanudzę Was, ale znów mam na myśli porowatość włosów. Według mnie jest to ważne, ale będą też inne rady dla tych niekoniecznie zdecydowanych jaki posiadają typ włosów.
- Poznaj swoją porowatość włosów
Dzięki zaznajomieniu się z tym tematem mogę wybierać bardziej świadomie. Wiem, że nie zawsze to jaki mamy typ włosów jest takie łatwe to ustalenia, zależy od wielu czynników, włosy stale się zmieniają itd. Więcej o porowatości tutaj. W sieci możecie znaleźć również „testy na porowatość”. Sama ich jednak nie stosowałam i nie jestem przekonana, że pomogą na 100%, ale może coś Wam podpowiedzą?
Jeśli chodzi o kwestię porowatości i pielęgnacji włosów z poszczególnych grup polecam nieocenionego bloga Czarownicującej.
- Podział olei i wnikanie we włosy
![]() |
źródło: m.kobieta.gazeta.pl |
Włosy o różnej porowatości będą lubiły inny typ olei. Te bardziej porowate polubią prawdopodobnie oleje o większych cząsteczkach, te mniej porowate o mniejszych. O tym czy oleje dobrze wnikają we włosy czy nie decydują kwasy z których zbudowane są cząsteczki olei.
Oleje nasycone (masła)– dobrze wnikają we włosy. Powinny sprawdzić się przy włosach o niskiej porowatości.(grupa 3)
Oleje jednonienasycone (dużo kwasów omega-9)– wnikają nieco słabiej od olei nasyconych ale lepiej od tych z kwasami tłuszczowymi wielonienasyconymi. Powinny sprawdzić się przy włosach o średniej porowatości. Mogą sprawdzić się również do włosów o wysokiej porowatości (grupa 1)
Oleje wielonienasycone – składają się z kwasów omega-6 i omega-3. Powinny sprawdzić się do włosów o wysokiej porowatości. (grupa 2)
Poniżej podział olei stworzony przez Kasię :
1.Jednonienasycone (kwas oleinowy omega 9)
-z orzechów laskowych 85% (mazidła nierafinowany, zsk rafinowany)
-z nasion papai 72% (zsk rafinowany)
-z pestek śliwki 70% (mazidła i zsk nierafinowane)
-z pestek moreli 65% (zsk nierafinowany)
-z pestek wiśni 65%
-z pestek brzoskwini 64% (zsk rafinowany)
-ze słodkich migdałów 63% (zsk nierafinowany i rafinowany)
-z avocado 62% (zsk nierafinowany)
-z orzechów arachidowych 60%
-z orzechów macadamia 58% (zsk nierafinowany)
-oliwa z oliwek 56%
-z miodli indyjskiej 50% (zsk nierafinowany)
-sezamowy 50%, ma też sporo omega 6 (zsk nierafinowany)
-tamanu 49%, ma też sporo omega 6 (mazidła i zsk nierafinowane)
-arganowy 42%, ma też sporo omega 6 (zsk nierafinowany)
-ryżowy 42%, ma też sporo omega 6
-baobab 40%, ma też sporo omega 6 (zsk nierafinowany i rafinowany)
2. Wielonienasycone (kwas linolowy omega 6 i kwas alfa-linolenowy omega 3)
-z nasion czarnej maliny 90-94% (mazidła nierafinowany)
-z nasion czerwonej maliny 85% (mazidła i zsk nierafinowane)
-z orzechów włoskich 84% (mazidła nierafinowany i zsk rafinowany)
-z krokosza barwierskiego 80% (zsk nierafinowany)
-z róży piżmowej 78% (mazidła nierafinowany i zsk taki i taki)
-jeżynowy 77% (mazidła nierafinowany)
-żurawinowy 76% (mazidła i zsk nierafinowane)
-z truskawki 75% (mazidła i zsk nierafinowane)
-z pachnotki 75% - przewaga omega 3 aż 65% (zsk nierafinowany)
-konopny 75% (mazidła i zsk nierafinowane)
-lniany 73% - przewaga omega 3 aż 58% (zsk nierafinowany)
-z wiesiołka 73% (mazidła i zsk nierafinowane)
-z męczennicy 70%
-z komosy 63% (mazidła nierafinowany)
-słonecznikowy 62% (zsk nierafinowany)
-z pestek arbuza 61% (zsk rafinowany)
-z nasion czarnej porzeczki 61% (mazidła nierafinowany i zsk taki i taki)
-z nasion jabłka 60% (mazidła nierafinowany)
-z kiełków pszenicy 60% (zsk nierafinowany)
-z pestek dyni 60% (zsk nierafinowany)
-z czarnuszki siewnej 58% (mazidła i zsk nierafinowane)
-sojowy 57% (zsk nierafinowany)
-kukurydziany 56%
-z nasion bawełny 55% (mazidła nierafinowany i zsk rafinowany)
-z linianki siewnej 55% - przewaga omega 3 aż 40% (zsk nierafinowany)
-z amarantusa 49% (mazidła nierafinowany)
-z ogórecznika lekarskiego 40% (mazidła i zsk nierafinowane)
3. Nasycone - sporo mają głównie masła i stałe oleje
-olej kokosowy - dużo laurynowego i omega 9
-olej babassu - dużo laurynowego i omega 9
-masło tucuma - dużo laurynowego i omega 9
-masło shea - dużo stearynowego i omega 9
-masło cupuacu - dużo stearynowego i omega 9
-masło mango - dużo palmitynowego i stearynowego
-masło kakaowe - dużo palmitynowego, stearynowego i omega 9
-olej palmowy - dużo palmitynowego i omega 9
4. Inne
-jojoba 65-80% głównie kwas eikozanowy (mazidła i zsk nierafinowane)
-rycynowy 90% głównie kwas rycynolowy (zsk taki i taki)
-pestki granatu 72-79% głównie kwas punikowy (zsk nierafinowany)
[Podział pochodzi z tego bloga.]
Oczywiście to, że olej z danej grupy powinien się sprawdzić przy określonym typie porowatości włosów nie znaczy, że się sprawdzi. Musimy jednak próbować. Poza tym jeśli stosujesz np. olej nasycony i nie jest on dla Ciebie dobry, spróbuj oleju z innej grupy, wielonienasyconego lub jednonienasyconego. Różne oleje pozostające w tej samej grupie również mogą różnie działać, bo ich budowa mimo że zbliżona nie jest identyczna.
Jeśli zupełnie nie wiesz który z tych olei mógłby dobrze działać na Twoje włosy spróbuj tych najpopularniejszych z każdej grupy.
- oliwa z oliwek (jednonienasycony)
- olej kokosowy (nasycony)
- olej lniany (wielonienasycony)
Każdy z nich możemy kupić w markecie lub w sklepie ze zdrową żywnością (olej kokosowy).
- Szukaj osoby o podobnym typie włosów do twojego
Nie mam na myśli tu jedynie podobnego typu porowatości włosów, ale też np. koloru. Sama jako blondynka wiem, że nie wszystkie oleje mogę stosować, bo niektóre np. mogą barwić włosy. Przy ciemnych włosach jest oczywiście łatwiej, ale przy jasnych trzeba o tym pamiętać. Szczególnie jeśli chodzi o mieszanki ajurwedyjskie, które mają ciemne lub zielone kolory. Tak może dziać się w przypadku klasycznej Amli czy nawet oliwy z oliwek. Warto jednak podpatrywać jakie oleje czy też inne kosmetyki do włosów sprawdziły się u innych blondynek czy brunetek:)
Tutaj ponownie odsyłam Was do „bazy” stworzonej przez Siempre la belleza KLIK
4. Nietrafiony olej?
Kupiłaś całą butelkę oleju który nie do końca się u Ciebie sprawdza? Rób mieszanki i dodawaj go do innych olei, które Twoje włosy bardziej lubią. Sama miałam tak, że coś się u mnie niezbyt sprawdzało, ale że już kupiłam, to starałam się to zużyć.. Poza tym olej możesz wykorzystać również do smarowania ciała itp. Oleje typowo przeznaczone do włosów nie do końca możemy tak stosować, ale te „uniwersalne” jak najbardziej.
Kupiłaś całą butelkę oleju który nie do końca się u Ciebie sprawdza? Rób mieszanki i dodawaj go do innych olei, które Twoje włosy bardziej lubią. Sama miałam tak, że coś się u mnie niezbyt sprawdzało, ale że już kupiłam, to starałam się to zużyć.. Poza tym olej możesz wykorzystać również do smarowania ciała itp. Oleje typowo przeznaczone do włosów nie do końca możemy tak stosować, ale te „uniwersalne” jak najbardziej.
5...ale jak uniknąć nietrafionych zakupów?
Dobrym sposobem jest wymienianie się próbkami. Łatwiej jest gdy chodzi o odżywkę, zawsze możecie komuś podebrać :) Niestety olejowanie włosów nie jest jeszcze tak popularne i domyślam się, że nie każda z Was ma koleżankę która również olejuje włosy. Dlatego też dobrze jest wymienić się z innymi blogerkami :) Zgadzam się, że niektóre oleje działają dopiero po dłuższym czasie stosowania, ale przy niektórych od razu widać, że tylko puszą lub wysuszają włosy, a my możemy skreślić je ze swojej listy must have:)
6. Kupuj małe opakowania
Poza tym jeśli masz na oku nowy olej którego chcesz spróbować, kup małe opakowanie. Oczywiście o ile jest dostępne. Łatwiej przemęczyć się z 10 ml opakowaniem niż półlitrową butlą.
7. Próbuj różnych metod nakładania oleju
Sama długi czas stosowałam nakładanie na suche włosy, ale od kiedy spróbowałam metody z atomizerem stosuję tylko taką :) Kilka metod nakładania oleju opisałam TUTAJ. Może olej który nie odpowiada Ci nakładany na sucho sprawdzi się gdy zastosujesz inną metodę:)
Mam nadzieję, że nieco pomogłam. Jeśli jeszcze coś przyjdzie mi do głowy to dopiszę. Jeśli macie swoje spostrzeżenia dodajcie je w komentarzach.
Od roku zbieram się do olejowania, i póki co robię to z regularnością porównywalną do zakupów u Diora:P
OdpowiedzUsuńhaha, bardzo spodobał mi się Twój komentarz;)
UsuńMnie też:) Czyli jak? Raz na tydzień? :D
UsuńJa średnia teraz wiem, dlaczego po olejku z orzechów laskowych miałam miodzio włosy :D
OdpowiedzUsuńMuszę sobie to spisać :)
Dzięki :*
Dobrze jest gdy spasuje Ci olej z danej grupy próbować innych z tej samej, bo to może się sprawdzić:)
UsuńNo właśnie taki mam zamiar :D
Usuńczytałam już o tym milion razy i wciąż nie znalazłam idealnego oleju ;)
OdpowiedzUsuńPróbuj dalej:) Ja szukam od roku i dopiero niedawno trafiłam na coś godnego uwagi:)
UsuńJa też ciągle nie mogę znaleźć najlepszego dla mnie. Taka klasyfikacja olei dużo ułatwia, ale jednak nie ma to jak metoda prób i błędów ;)
UsuńDzisiaj pierwszy raz użyłam oleju z pestek winogron, włosy właśnie schną - ciekawe jaki będzie efekt :)
Arachnes, ale podział nieco ułatwia. Pasuje Ci olej wielonasycony, szukasz innych w tym dziale. Nie pasuje, próbujesz nasyconych:) W końcu trafisz i wydaje mi się, że nastąpi to szybciej niż szukanie na ślepo.
UsuńTak, dokładnie, dlatego napisałam, że to dużo ułatwia :) Ale jednak z danej grupy też nie wszystko pasuje, a czasem i nawet włosom odpowiadają niektóre oleje z różnych grup, dlatego i tak trzeba próbować :)
Usuńpozdrawiam :)
W początkach mojego olejowania nie miałam pojęcia czemu olej kokosowy nie sprawdza się na moich puszących się włosach, dziś wiem, że moje wysokoporowate włosy wolą inne olejki. Bardzo ważną kwestia przy doborze olejku jest również parafina, na której bardzo często bazowane są oleje, nie każde włosy ją lubią.
OdpowiedzUsuńAnomalia
Moje włosy raczej nie lubią parafiny. Używałam Amli Jasmine, która miała w składzie parafinę i też nie wspominam jej zbyt dobrze. Polecam Rózowy olejek na rozstępy Baby dream fur mama - u mnie to strzał w dziesiątkę:)
UsuńZgadzam się że trzeba patrzeć na porowatość włosów :)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że teraz to wiem, a nie szukam na ślepo jak wcześniej lub kupuję to co polecają inni, mimo, że mają zupełnie inne włosy.
Usuńzgadzam sie ze wszystkimi punktami!;_)
OdpowiedzUsuńszczególnie o porowatośći;>
bardzo lubię Twoje notki :) szczególnie te o włosach!
OdpowiedzUsuńja swoje włosy w sumie mogę podzielić na dwie części końcówki - wysoka porowatość, reszta niska :). Także "męczę się" z końcówkami.
Musisz je zatem dodatkowo zabezpieczać, ale uważać, żeby nie przeciążyć. A nie jest tak, że końcówki są po prostu zniszczone i obcięcie naprawiłoby nieco sytuację?
Usuńna pewno jak przestaną mi wypadać t się skusze na oliwienie włosów
OdpowiedzUsuńMoje włosy uwielbiają olej lniany i Alterrę migdały i papaja :) Ja ma to szczęście, że moja przyjaciółka też jest włosomaniaczką :) Więc o próbki łatwiej :)
OdpowiedzUsuńTo Ci się poszczęściło:) U mnie wiele osób dziwi się, że nakładam olej na włosy:) Próbowałam oleju lnianego bo chwali go wiele blondynek. Mój miał jednak tak okropny zapach, że nie miałam siły znosić go na włosach...
UsuńBardzo pouczające. Wynika z tego, że ja dobrze trafiłam z olejem:)
OdpowiedzUsuńJa dzieki probom i ocenie porowatosci wybralam olej lniany jako najlepszy dla mnie :) bardzo nam razem dobrze, zuzywam druga butle
OdpowiedzUsuńGdybym wcześniej poznała "tajemną" wiedzę na temat porowatości włosów na pewno opracowałabym sobie już idealną pielęgnację:) A tak wiele razy błądziłam. No, ale lepiej późno niż wcale.
UsuńO, świetny podział, właśnie czegoś takiego ostatnio szukałam :)
OdpowiedzUsuńLady, niestety nie opracowany przeze mnie, ale myślę, że trzeba rozpowszechniać taką wiedzę.
UsuńJak najbardziej! :)
Usuńa ja dalej nie mam pojęcia, jaką porowatość mają moje włosy, bo są kręcone (więc z reguły por. wysoka), ale też długo nasiąkają wodą i długo schną (co wskazuje na niską, ale może to dlatego, że poprostu jest ich sporo), a do tego tak na chłopski rozum myśle, że mają dużą porowatość, bo nawet jak są najzdrowsze to nigdzy nie są idealnie gładkie. a olejowania nigdy nie próbowałam, narazie staram się zużywać naftę, ale jak ją skończę, to może spróbuje pokombinować z oliwką Hipp...
OdpowiedzUsuńA gdy przeciągasz po nich palcami to są takie śliskie czy sianowate?
Usuńsą takie mniej więcej gładkie, ale stosuje na nie takie "mocne" odżywki. gdybym nie robiła nic to było by piekne siano xD
UsuńJeśli stosujesz np. odżywki z silikonami to będą gładkie:) Myślę, że powinnaś zacząć stosować pielęgnację dla curly girl, jest o tym cały wątek na wizażu:) Jeśli chodzi o kręconowłose to ja nie bardzo pomogę, bo sama mam proste druty:) Czarownicująca również powinna Ci pomóc, bo jest lepsza w te klocki:)
Usuńo, dziękuję bardzo, skoczę do Czarownicującej, a i wizaż przeszukam ;)
UsuńPodział olejów jest niezwykle przydatny. Planowałam zakup kokosowego, ale widzę, że przy mojej wysokiej porowatości raczej się nie sprawdzi.
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o stosowanie olejowania, to myślę, że warto wspomnieć w towarzystwie, że korzysta się z tej metody. Ja kiedyś przyznałam się do swoich kosmetycznych zwyczajów i okazało się, że 2 koleżanki z grupy laboratoryjnej też nanoszą olej na włosy:)
Sama próbuję wciągnąć w to znajome, ale jakoś ciężko je przekonać do tej metody. No chyba że sama miałabym piękne, długie, błyszczące włosy..to pewnie zapytałyby co z nimi robię. A do takich mam daleką drogę niestety. Zwłaszcza, że swoje włosy rozjaśniam.
UsuńŚwietne efekty zawsze mają większą siłę perswazji. Podejrzewam, że pewnego dnia przeczytamy o olejowaniu w gazetach;) Ostatnio oglądałam "Klinikę urody" i tam Katarzyna Walter opowiadała o tym, jak wykorzystuję oliwę z oliwek:)
UsuńŚwietny blog, a także super porady, czego się można tu dowiedzieć. Chyba przez rok nie dobrnę do końca informacji o olejach no ale miejmy nadzieję, że może w końcu odnajdę ten jedyny :) Też trochę interesuję się modą, także zapraszam do mnie na http://www.mybeauty-myfashion.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńCzarodziejko wiedza na temat olei jest bardzo obszerna i chyba każdemu ciężko ją zgłębić:)
UsuńFajny wpis tutorialowy. Niestety ja dalej nie mam pojęcia jakiej porowatości są moje włosy. Wydawałoby się, że wysokiej, ale jak czytam objawy niskiej porowatości też się dość mocno pokrywają...
OdpowiedzUsuńMoże podasz przykłady?
UsuńJa póki co jestem zadowolona z olejków , ktore do tej pory sobie kupiłam :)
OdpowiedzUsuńDobrze trafiłaś:) Ja jestem z niewielu zadowolona.
Usuńświetny post :) fajnie, że zebrałaś tyle przydatnych informacji w jedno miejsce. teraz rozumiem czemu kokosowa Vatika tak dobrze mi służy, chociaż niektóre dziewczyny mocno na nią narzekały ;)
OdpowiedzUsuńNa mnie kokosek też średnio działał. Od niego się w sumie zaczął bum na olejowanie:) Teraz wiem, że nawet gdy wszyscy chwalą olej kokosowy u mnie on się nie sprawdzi, tak jak wiele innych. Mam po prostu inne włosy.
UsuńWłaśnie dziś sporo czytałam o porowatości i mam zamiar stosować odpowiednie olejki. I już wiem czemu niektórych olejków moje włosy nie lubiły. Przydatna wiedza;-)
OdpowiedzUsuńSama żałuję, że wcześniej nie wiedziałam tego co teraz:)
UsuńMoje od niedawna kochają ze słodkich migdałów i oliwę z oliwek:)
OdpowiedzUsuńOlej ze słodkich migdałów jest tym którego na pewno spróbuję. Oliwa z oliwek średnio mi podchodzi. Może to dlatego, że uważam, że to jest taki "pospolity" olej więc inne NA PEWNO lepiej działają ;)
Usuńja jestem brunetka i mój olej wypłukuje mi kolor ;/ nie mam pojęcia jaka mam porowatośc wlosów czy cos tam :P po rpostu mam olej i go stosuje
OdpowiedzUsuńjak mi sie skończy to napewno wyprobuje nowy - mam w planach kokosowy :)
Stosujesz kwaśne płukanki po myciu włosów? Może to coś pomoże bo domknie łuski. Jakiego oleju używasz?
UsuńBardzo przydatny post :) dziękuje :)
OdpowiedzUsuń"Oleje wielonienasycone i nasycone o długich łańcuchach – składają się z kwasów omega-6 i omega-3. Powinny sprawdzić się do włosów o wysokiej porowatości. (grupa 2)"
OdpowiedzUsuńMasła - czyli tłuszcze nasycone długołańcuchowe - sprawdzą się bardziej na włosach niskoporowatych, na porowatych tylko trzymane krótko, w mieszankach itd
Dziękuję za zwrócenie uwagi moja Ty guru od porowatości:)
Usuńmoje selerki wzbraniają się przed olejowaniem, ale jeśli się zdecydują to wrócę do tego posta :)
OdpowiedzUsuń:) Saurio z tego co zauważyłam, to mimo tego szału na olejowanie, wiele osób ma opory by spróbować.
UsuńMój Idealny Olejek to Alterra granat i awokado
OdpowiedzUsuńJeszcze nie próbowałam, ale nie omieszkam, bo mam próbkę:) Tylko czy to nie jest ten który wycofują? :( U mnie dawno nie można ich kupić...nawet ich miejsce jest powoli zastawiane.
Usuńciesze się że trafiłam na ten post,bo olejowanie zaczęłam jakiś czas temu,ale nie do końca efekty są takie jak powinny być, także jestem Ci bardzo wdzięczna:)
OdpowiedzUsuńProszę bardzo:)
Usuńolejuję włosy, ale dzięki Twoim postom zabieram się za to z większą świadomością, bo wcześniej myślałam: ot, wystarczy naciapać Vatiki i już!
OdpowiedzUsuńTeż tak kiedyś myślałam:)
Usuńja olejuje i nic zero efektu więc chyba coś nie tak
OdpowiedzUsuńMoże coś pomogę?
UsuńBardzo przydatny post :)
OdpowiedzUsuńTak jak Ave uważam, że bardzo fajny, przydatny post :)
OdpowiedzUsuńTrzeba próbować i obserwować włosy. Najtaniej wychodzą oleje jadalne :)
OdpowiedzUsuńja mam niskoporowate - babassu i kokosowy sa dla mnie idealne! teraz mam alverde arganowy i tez jest super ;)
OdpowiedzUsuńBardzo przydatny wpis. Jutro wypróbuję dla odmiany oliwę z oliwek o której zupełnie zapomniałam :)
OdpowiedzUsuńA co z olejem z pestek winogron? W której jest grupie?
OdpowiedzUsuńNależy do olei wielonienasyconych (dużo kwasów omega-6). U mnie mimo niskoporowatych włosów działał średnio.
UsuńPo przeczytaniu tego i innych blogów, w końcu dowiedziałam się że moje włosy są takie jakie są od urodzenia, czyli genetycznie "siano"...cienkie, rzadkie,słabe i łatwo je spalić, zniszczyć...fachowo- mocno porowate. Od jakiegoś czasu stosuję olej sesa i amla na przemian, efekty są bardzo zadowalające jeżeli chodzi o ich działanie. Od jakiegoś aczkolwiek krótszego czasu zmasowałam "karmienie" moich włosów i zakupiłam kilka specyfików jak np.serum do końcówek z apteczki babuni(joanna), coś w rodzaju jedwabiu, ale jest to chyba taka odżywka z serii natura silk jedwabna kuracja do włosów farbowanych ponieważ mam rozjaśniane końcówki stosuję razem z tym serum na końcówki, a największym kalibrem będzie tu chyba maska keratynowa z BioWaxu...Czasami stosuję też mgiełkę "jedwab" z joanny ponieważ poleciła mi ją pani w rossmanie na elekryzujące się włosy zimą. Moje pytanie odnosi się właśnie do keratyny- czy zmieni ona porowatość moich włosów na tyle że za jakiś czas będą one słabo-porowate?
OdpowiedzUsuńKurcze powiem wam, że chciałam sobie dzisiaj kupić jakis olejek dla swoich włosów. Idę do sklepu w poszukiwaniu jakiegoś wielo- lub jednonienasyczonego i widzę z orzecha włoskiego- wg listy powyżej jest on wielonienasycony, ale na opakowaniu jak byk producent napisał, że zawiera TYLKO tłuszcze nasycone! Szukam dalej: olej z pestek dyni- nasycony, olej z pestek winogron- nasycony... dopiero lniany zawierał trochę tłuszczów wielonienasyczonych i większość jednonienasyconych to wzięłam, choć liczyłam na jakiś bardziej wyszukany:/ Dodam, że wszystkie były nierafinowane, a cena za 100ml minimum 1Euro (mieszkam w Niemczech). O co zatem chodzi? Coś z powyższą listą się nie zgadza, czy producent źle opisuje produkty co jest raczej wątpliwe?
OdpowiedzUsuńMuszę spróbować, okazuje się, że najlepsze to co naturalne, używacie oprócz tego odżywek czy olej plus szampon są wystarczające?
OdpowiedzUsuń