Kolorówkowo-włosowo-paznokciowe zakupy:)

Będzie to bardzo spóźniony post zakupowy, bo większość tych rzeczy jest ze mną już jakiś czas i niedługo nawet doczeka się recenzji na blogu. Postanowiłam jednak wrócić do wrzucania postów zakupowych i być może denkowych. Ostatnio jestem na etapie zużywania swoich zbiorów, bo nie lubię zbyt dużej ilości rzeczy. Zrobiłam nawet listę swoich kosmetyków i najwięcej mam oczywiście produktów do włosów, ale też...najwięcej ich kupuję z tego co zauważyłam. Widać to nawet po dzisiejszym poście. Ostatnio mam zdecydowanie najbardziej lakierowo-włosową manię.



Rosyjskie kosmetyki: Maseczka z zieloną kawą i jedwabiem z Organic Shop

Muszę Wam się do czegoś przyznać... mnie też ogarnęła mania rosyjskich kosmetyków i już jakiś czas temu kilka z nich wpadło do mojego koszyka. Wśród nich była też maseczka do twarzy i kolejny raz to napiszę - lubię gdy maseczki są w normalnych pojemnościach, a nie w saszetkach na raz czy dwa użycia. 



SZABLON BY: PANNA VEJJS.