Ta moja miłość do niebieskiego...- czym szoruję łapki:)

Nie myślałam, że napiszę kiedyś posta o tak przyziemnym kosmetyku jakim jest mydło do rąk. Cóż, chyba nie mogłam trafić na ten ideał. Pewnie już się domyślacie, że...- stało się - znalazłam swoje ulubione! :)

Miałam przyjemność użyć go pierwszy raz będąc "w gościach" i od tamtej chwili postanowiłam je kupić. Nie, nie postanowiłam, ja MUSIAŁAM je kupić:) Przyznam, że nie często zdarza mi się odczuć taką miłość po jednym czy dwóch użyciach jakiegoś kosmetyku.

Przedstawiam Wam Carex - Mydło w płynie Pure Blue




SZABLON BY: PANNA VEJJS.