Pewnie nie uwierzycie, ale Kokosowe masełko do ust Nivea to pierwsze masełko z tej firmy które kupiłam, mimo, że wiele razy chodziło mi po głowie to karmelowe:) Do tej pory moim największym ulubieńcem jeśli chodzi o pielęgnację ust jest Balsam Tisane, którego używam niezmiennie od kilku lat [klik] i raczej rzadko kupuję inne nawilżacze ust.
Nowość: Kokosowy Lip Butter Nivea
27 wrz 2014
Autor:
Panna-Kokosowa
Etykiety:
balsam do ust,
kosmetyki do pielęgnacji,
Nivea,
pielęgnacja ust
71
komentarze
O moich mazidełkach do ust
23 lut 2014
Autor:
Panna-Kokosowa
Etykiety:
balsam do ust,
Blistex,
Carmex,
Delia,
Herba studio,
pielęgnacja ust,
Tisane
27
komentarze
Akurat "zbieraczem" mazidełek do ust nie jestem. Postanowiłam jednak napisać Wam co nieco o tych, które obecnie posiadam. Niestety zastanawiam się nad świeżością dwóch z tych kosmetyków, więc proszę o informację czy widziałyście je jeszcze gdzieś w sprzedaży.
1. Balsam do ust Strawberry Sorbet - Delia Cosmetics - 7zł/4,9g
Carmex - legenda wśród balsamów do ust
Zimą nasze usta szczególnie potrzebują dobrego nawilżenia. W każdej drogerii znajdziemy wiele nawilżaczy do ust, niestety jak już nieraz się przekonałam wiele z nich nie jest wystarczająco skutecznych. Jakiś czas temu sięgnęłam jak mi się wydaje po prawdziwą legendę wśród balsamów do ust - Carmex.
Co wybierasz - słoiczek czy sztyft? - porównanie balsamów Tisane
O swojej miłości do słoiczkowej wersji balsamu do ust Tisane pisałam już dawno [klik]. Powiem szczerze, że niechętnie sięgam już po inne.
Jakiś czas temu pierwszy raz kupiłam ten sam balsam, ale w sztyfcie. Ot tak, dla porównania. Co myślę o tym zestawieniu? Niestety uważam, że tradycyjna słoiczkowa wersja jest lepsza, mimo, że obie mają plusy i minusy. Poniżej moje małe spostrzeżenia.
Ulubiony i niezastąpiony balsam do ust - Tisane
Ten kosmetyk jest znany już chyba wszystkim, ale powiem szczerze, że do tej pory nie znalazłam nic równie genialnego do pielęgnacji moich ust. Dlatego chyba zawsze będzie zawsze wielbiony na moim blogu. Od kiedy go pierwszy raz kupiłam, a było to co najmniej dwa lata temu praktycznie nigdy się nie rozstajemy i jest to nieodłączny element mojej kosmetyczki.