Bubel kosmetyczny x 3

Witajcie:) Sama nie mogę uwierzyć, że nie było mnie tu aż tak długo. Cieszę się, że mimo to i tak zostało ze mną wielu czytelników i mimo braku nowych postów blog był nadal chętnie odwiedzany. Żeby nie było, wpadałam tu, sprawdzałam komentarze i wyświetlenia, ale jakoś nie miałam do tej pory weny nic napisać ani odezwać się. Wraz z wiosną nadchodzą nowe zmiany.. a na rozbujanie również tej strony wrzucam szybki post o bublach na jakie ostatnio się natknęłam.

1. Avene - Płyn micelarny do demakijażu i oczyszczania - 100ml/ok. 14zł



Rosyjskie kosmetyki: Maseczka z zieloną kawą i jedwabiem z Organic Shop

Muszę Wam się do czegoś przyznać... mnie też ogarnęła mania rosyjskich kosmetyków i już jakiś czas temu kilka z nich wpadło do mojego koszyka. Wśród nich była też maseczka do twarzy i kolejny raz to napiszę - lubię gdy maseczki są w normalnych pojemnościach, a nie w saszetkach na raz czy dwa użycia. 



Maseczka morska a'la Fiona z bagien:)

Już dawno zrobiłam swoje pierwsze zamówienie na Biochemii Urody. Dla lepszego sprawdzenia co mi faktycznie pasuje a co nie, zamiast rzucić się na wszystkie kosmetyki od razu (chciałabym, ale muszę być cierpliwa) postanowiłam powoli wprowadzać je do swojej pielęgnacji. Takim oto trafem doszłam do kolejnego mini cudu, czyli Maseczki morskiej z perłami. (Wcześniej pisałam już o hydrolacie którego używam jako toniku). Nie mogłam się doczekać, bo wiele osób polecało ją w komentarzach:)




Przepis na maseczkę z glinką

Weekend to idealny czas na rozpieszczenie swojej skóry. Korzystając z okazji, kolejny raz nałożyłam na twarz własnoręcznie zrobioną maseczkę glinkową. Oczywiście najlepiej to robić, gdy naszego partnera nie ma akurat w domu, bo mógłby się zdziwić:) Chociaż nie zabiera to dużo czasu, więc taką maseczkę możemy nałożyć na twarz przy okazji innych zabiegów w łazience.



Maseczka przeciwzmarszczkowa - Dermaheal

Lubicie maseczki? Zatem dziś coś do poczytania na ten temat. Dzięki uprzejmości Ambasady Piękna mogłam przetestować maseczkę przeciwzmarszczkową. No cóż, mam już 25 lat na karku :)

Jest to pewna alternatywa dla zwykłych tubkowych i rozrabianych maseczek, bo ma formę tkaniny (wydaje mi się że jest to bawełna) nasączonej różnymi składnikami aktywnymi. W dotyku przypomina dobrze nasączone chusteczki do demakijażu.

Co o niej pisze producent:
Silny antyutleniacz, który redukuje działanie wolnych rodników i wstrzymuje proces starzenia się skóry. Utrzymuje skórę promienistą i aksamitnie gładką poprzez aktywne odżywianie. Zwiększa ilość kolagenu i elastyny i redukuje występowanie plam.


Sposób użycia:
 Jest to maska jednorazowa, którą nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy i trzymamy ok. 15-20 min, aż zacznie wysychać. Po tym czasie ściągamy maseczkę i gotowe:) Nie musimy jej zmywać, pozostawione na skórze składniki szybko się wchłaniają.

Moja opinia:
Jedno opakowanie zawiera jedną maskę (22g). Forma maseczki jest idealna gdy nie mamy ochoty brudzić sobie rąk, cóż tradycyjne maseczki nie są jakieś super wygodne w użyciu:) Tkanina ma już powycinane otwory na oczy, nos i usta, jest to bardzo wygodne, chociaż ja nigdy nie trafiłam na maskę tego typu która miałaby dla mnie odpowiedni rozmiar:) Ta również była nieco za duża, ale dobrze przylgnęła do skóry i nie miałam nawet problemu by w niej chodzić. Widok po nałożeniu był jednak nieco dziwny, lepiej zarezerwować go na czas gdy jesteśmy w domu same:) 


Po 20 minutach maska lekko przeschła, ale nie wyschła zupełnie. Po ściągnięciu miałam wrażenie jakbym posmarowała twarz lekkim, nawilżającym kremem. Podobnie pachniała sama maska- jak krem nawilżający, dosyć świeżo i przyjemnie:) Skóra była pokryta delikatną, bezbarwną powłoczką.

Ciężko ocenić jakieś działanie przeciwzmarszczkowe po jednym użyciu, ale muszę przyznać, że gdy ją ściągnęłam i moja skóra przeschła poczułam idealne wygładzenie. Skóra była delikatna i miła w dotyku. Lekko się zarumieniła, ale szybko wróciła do normy, a efekt delikatności utrzymywał się jeszcze kolejnego dnia. Taka chwila luksusu:)


Skład dla zainteresowanych:


Czy polecam? 
Chętnie spróbowałabym jej jeszcze raz:) Plus za zapach i uczucie gładkości. Poza tym jest bardzo wygodna w użyciu, mimo śmiesznych wrażeń wizualnych. Polecam

Aha, nie wspomniałam o najważniejszym, maska kosztuje ok. 20 zł w sklepach internetowych. Zapisując się do Ambasady Piękna możecie ją kupić nawet za 10 zł.

Używałyście tego typu maseczek? :)
SZABLON BY: PANNA VEJJS.