Metamorfoza włosowa - Nowa fryzurka i kolor

W końcu wybrałam się do fryzjera. Moje odrosty osiągnęły już w porywach 4-5 cm. A przy jasnych blond włosach spod których wyrastają ciemne blond jest różnica.

źródło: kwejk.pl



Alterro, czy Cię uwielbiam? - odżywka Morela&Pszenica po raz setny


Czerwcowa pielęgnacja moich włosów opiera się m.in. na odżywce Morela&Pszenica z Alterry. Ok, też chciałam sprawdzić, czy jest tak niesamowita. Wydaje mi się, że jest to najlepiej oceniana odżywka spośród tych Alterrowych. No i w sumie na razie jedyna którą testowałam.

Dam radę, dam radę...- czyli jak przeżyć miesiąc za 50 zł

Czy łatwo jest "przeżyć" blogerce kosmetycznej za 50 zł w miesiącu? Miałam okazję się o tym przekonać:) Dzięki Belleoleum, która pod koniec maja wpadła na pomysł przeprowadzenia takiej akcji wśród dziewczyn piszących blogi.



Obłędny lakier w smerfowym kolorze......


Nie będzie to typowa recenzja, ponieważ lakier gości na moich paznokciach pierwszy raz. Jestem zakochana w tym kolorze i dziwię się, czemu wcześniej takiego nie miałam. Chyba po prostu nie miałam szczęścia by znaleźć tak piękny odcień. Tego również nie kupiłam sama.

Nawilżający krem-mus z Dr Irena Eris - czy musisz go mieć?

Dziś recenzja Nawilżającego kremu-musu z Dr Irena Eris, który stosuję już co najmniej drugi miesiąc i który właściwie już mi się kończy. Czy jestem zadowolona z tego faktu, czy też wręcz przeciwnie dowiecie się poniżej:)



Róże mineralne - Annabelle Minerals

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania kilka kosmetyków mineralnych z Annabelle Minerals. Dziś chciałabym wypowiedzieć się na temat otrzymanych róży, które chyba najbardziej mnie zachwyciły.



Wow! Czy aby na pewno? - o tuszu z Bell

Tak jakoś wyszło, że obecnie po mojej kosmetyczce śmiga około pięciu tuszy do rzęs w całkiem niskich cenach. Dlatego chyba pora co nieco o którymś wspomnieć, wybór padł na  Crazy Volume Mascara z Bell (kolekcja Wow).

Tusz w codziennym mejkapie


Naturalna pielęgnacja - Hydrolat z kwiatu pomarańczy (neroli)

Używałyście już hydrolatów? Nie? A więc musicie to koniecznie przeczytać:)
Kiedy mój ostatni tonik dobijał dna, postanowiłam wprowadzić do swojej pielęgnacji hydrolaty. Bardzo lubiłam tonik z Corine de farme, który jako jeden z nielicznych naprawdę przypadł mi do gustu, ale nie mam możliwości kupić go stacjonarnie. Dlatego podczas zamówienia w Biochemii Urody wrzuciłam do koszyka Hydrolat z kwiatu pomarańczy. Pierwotnie miał to być hydrolat oczarowy, ale trafiłam akurat na czas gdy został on zmieniany na hydrolat z liści oczaru (prócz nazwy zmieniła się tylko jego cena...)




Bo wszystkie drogi są kokosowe...- o wyszukiwaniach google

Przejrzałam dziś wyszukiwane słowa kluczowe, po których trafiacie na mój blog, niestety nie ma tak genialnych perełek jak u niektórych z Was, ale jest też kilka fajnych.












Szampon Alterra - Papaja & Bambus

Kosmetyki z Alterry podbijają ostatnio serca blogerek:) Sekret tkwi oczywiście w ich naturalnym składzie, od siebie dodałabym jeszcze plus za fajne opakowania (jeśli chodzi o szatę graficzną) i zapachy. Chociaż to czy zapachy są ładne czy nie, to kwestia sporna.




Zapowiedź: Kosmetyki mineralne z Annabelle Minerals

Chciałabym podzielić się z Wami radosną nowiną, że rozpoczynam testowanie kosmetyków mineralnych. [Tu powinnyście usłyszeć okrzyk radości:D] Kilka dni temu otrzymałam paczkę z próbkami róży, podkładów i korektorów od Annabelle Minerals. Do tego dołączony był Mineralny podkład matujący i pędzel flat top:) Mam nadzieję, że pojawią się jeszcze dwa inne kosmetyki, ale jeszcze nie napiszę co to będzie. Co nieco już maznęłam i nie ogarniam jeszcze podkładu, ale jestem zauroczona różami, mam już swoich faworytów kolorystycznych:)

Róże + podkład



Gdzie znaleźć cudo z Celii + moja szminka w kolorze 602

Czy często macie tak, że zobaczycie coś u kogoś i wiecie że musicie to mieć? :) Tak było u mnie z nawilżającymi pomadko-błyszczykami z Celii :) Dlatego gdy tylko znalazłam je w mojej drogerii postanowiłam sprawdzić, czy są takie fajne. Co prawda miałam do wyboru tylko trzy kolory, czyli 601, 602 i 603. Ta z numerkiem 601 wydała mi się delikatnym, dosyć jasnym różem, a 603 była już bardziej brązowa. Dlatego mój wybór padł na 602 w kolorze pudrowego różu.



Cel na czerwiec: Przeżyć za 50 zł

Czy wszystkie zakupoholiczki już dołączyły? :)



Przepis na maseczkę z glinką

Weekend to idealny czas na rozpieszczenie swojej skóry. Korzystając z okazji, kolejny raz nałożyłam na twarz własnoręcznie zrobioną maseczkę glinkową. Oczywiście najlepiej to robić, gdy naszego partnera nie ma akurat w domu, bo mógłby się zdziwić:) Chociaż nie zabiera to dużo czasu, więc taką maseczkę możemy nałożyć na twarz przy okazji innych zabiegów w łazience.



SZABLON BY: PANNA VEJJS.