O rozświetlaczu prawie idealnym, czyli moja opinia o Lou-Manizer theBalm

Jakiś czas temu szukałam dla siebie rozświetlacza idealnego i wszystkie drogi prowadziły mnie do Mary-Lou Manizer z theBalm. Postanowiłam spróbować, chociaż nie miałam z nim wcześniej styczności i nie wiedziałam, czy nie będzie dla mnie zbyt złoty. Jako blondynka o chłodnym typie urody preferuję raczej srebrne rozświetlacze i uważam, że jest ich zdecydowanie zbyt mało na rynku, większość posiada ciepłe tony. Podobnie opisywano Mary, piękny rozświetlacz, ale raczej dla ciepłych karnacji. 



Puder sypki rozświetlający - Illumination loose powder i wypiekany róż do policzków - Colour Celebration Baked Blush - HEAN

Puder sypki rozświetlający - Illumination loose powder -
odcień 1 (alabaster)

Opis producenta: Maskuje zmarszczki. Zawiera drobinki perły i specjalnie dobrane pigmenty. Rozprasza i odbija promienie świetlne, dzięki czemu redukuje cienie na skórze widoczne jako zmarszczki. Doskonały do perfekcyjnego wykończenia makijażu. Delikatnie matowi skórę i nadaje jej świeży koloryt. Dostępny w pięciu kolorach. (źródło: www.hean.pl)



SZABLON BY: PANNA VEJJS.