Moja tubka dobija już dna, uznałam więc, że to najwyższa pora by napisać Wam co nieco o kremie, którego używałam w ciągu ostatnich miesięcy.
Lekki krem głęboko nawilżający do twarzy z Pharmaceris pojawił się już dosyć dawno w mojej kosmetyczce za sprawą przemiłych Pań Erisek, za co jestem im wdzięczna, bo dzięki temu odkryłam kosmetyk który zasługuje na miano mojego ulubieńca.
Krem pochodzi z serii A, ukierunkowanej na pielęgnację skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. Jest to zdecydowanie moja ulubiona seria wśród kosmetyków Pharmaceris. Do kupienia w aptekach za ok. 35zł. Biorąc pod uwagę szaloną wydajność, nie jest to wysoka cena.
Krem jest zamknięty w plastikowym opakowaniu z pompką typu air less. Uwielbiam kosmetyki z pompką ze względu na ich higieniczność, w przypadku kremów do twarzy jest to według mnie szczególnie ważne. Pompka pozwala również dozować dokładnie taką ilość kosmetyku jaką chcemy i ani razu mnie nie zawiodła. Niestety opakowanie jest zupełnie nieprzezroczyste, przez co nie wiemy ile jeszcze kosmetyku zostało w środku.
Z uwagi na przeznaczenie do skóry skłonnej do alergii jest to kosmetyk bezzapachowy. Lekka konsystencja kremu sprawia, że bardzo łatwo się go rozprowadza na skórze i szybko się wchłania. Jest to dla mnie szczególnie ważne, np. gdy rano muszę szybko uszykować się do pracy:) Krem dobrze współpracuje z podkładem, który możemy nałożyć już po kilku chwilach. Po zastosowaniu pudru matującego jesteśmy gotowe do wyjścia:) Gdy naprawdę się rano spieszymy nie musimy nawet nakładać kremu przed lustrem, bo wszystko błyskawicznie się wchłonie. Krem posiada SPF 20, który dodatkowo chroni naszą skórę przed słońcem.
Jest lekki, a jednocześnie dobrze nawilża, nie podrażnia skóry, nie zapycha, nie mam się w tej kwestii do czego przyczepić. Skóra po nim jest miękka i wygładzona bez uczucia lepkości jakie zostawiają niektóre kremy. Stosowany po umyciu twarzy sprawia, że moja skóra odzyskuje równowagę i nawilżenie. Stosowałam go zarówno latem jak i teraz gdy temperatura na dworze nieco spadła i w tych warunkach spisał się świetnie. Wydaje mi się, że na zimę byłby trochę zbyt lekki, ale nie zaszkodziłoby spróbować.
Skład tego kremu nie jest jakiś super naturalny i jak widzicie nie jest nawet krótki. Wadą jest dla mnie również to, że znajdziemy go tylko na tekturowym opakowaniu, które ja zwykle od razu wyrzucam..:) Pewnie nie powinnam, ale też nie widzę sensu by je trzymać. Poniżej krótka informacja na jego temat ze strony producenta.
Skład: Aqua, Glycerin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, C12-15 Alkyl Benzoate, Ethylhexyl Triazone, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Dicaprylyl Ether, Di-C12-13 Alkyl Tartrate, Isopropyl Palmitate, Glyceryl Stearate, Methyl Gluceth-20, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Cetyl Alcohol, 1,2-Hexanediol, Butylene Glycol, Imperata Cylindrica Root Extract, Hydrogenated Olive Oil Decyl Esters, Sodium Polyacrylate, Acrylates/ C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Ethylhexylglycerin, Allantoin, Triethanolamine, Caprylic/Capric Triglyceride, PEG-8, Codium Tomentosum Extract, Carbomer, Inulin, Laminaria Ochroleuca Extract, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Phenoxyethanol
- "FORMUŁA IMMUNO- PREBIOTIC - formuła łagodząca podrażnienia i zmniejszająca nadwrażliwość skóry.
- trawa Azjatycka - substancja o długotrwałym działaniu nawilżającym.
- zielona alga - wspomaga szczelność międzykomórkową oraz stymuluje wytwarzanie ochronnych lipidów skóry, nawilża i wygładza zmniejszając szorstkość naskórka.
- wosk z oliwek - jest łagodnym emolientem, odżywia i nawilża skórę.
- Glucam® - doskonale wiąże i trwale utrzymuje wodę w naskórku długotrwale ją nawadniając. Wygładza i przywraca skórze utraconą jędrność i elastyczność." (źródło: klik)
Moja pompka powoli zapowietrza się podczas używania, przez co wnioskuję, że krem zaczyna się kończyć i muszę rozejrzeć się za czymś treściwszym na zimę. Myślę jednak, że po zimie kupię kolejną tubkę tego kremu:)
PS. Zamierzam też rozpocząć kurację Acne-derm - mogłybyście polecić jakiś dobry filtr?
miałam pare próbek tego kremu i byłam bardzo zadowolona...
OdpowiedzUsuńNie skusisz się na pełen wymiar?:)
Usuńmam i bardzo lubię:)
OdpowiedzUsuńNajlepszy filtr, jakiego dotychczas używałam to Vichy SPF50 wersja dla skóry mieszanej i tłustej (stosowałam go podczas kuracji kwasami, jednak polubiłam się z nim tak bardzo, że został w codzienniej pielęgnacji). Jest to filtr chemiczny więc wchłania się momentalnie, skóra jest matowa i świetnie nakłada się na nią fluid czy puder. Koszt to 50zł, w tym okresie niestety dostępność stacjonarnie słaba. Mi tubka wystarczyła na 2,5 miesiąca prawie codziennego stosowania łącznie z dokładaniem kolejnych porcji w ciągu dnia. Jest wart swojej ceny.
OdpowiedzUsuńDodatkowo nie zaognił trądziku i nie zwiększył ilości zaskórników.
Stosuję go zamiennie z tańszym filtrem fizycznym Bielenda Bikini spf 50, który nie zaognia trądziku, nie powoduje powstawania większej ilości zaskórników, a jeśli się go wklepie zamiast rozsmarować twarz nie błyszczy, ma raczej dość naturalny leciutki "połysk", który bez problemu można zmatowić pudrem. O dziwo bardzo go lubi skóra mocno przewrażliwiona po długotrwałej kuracji kwasami, przez pewien czas tylko na ten krem nie reagowała zaczerwienieniem i opuchlizną.
Próbowałam też filtra 50 Babydream, jest jednak bardzo ciężki, a jego błyszczenie lubi "wychodzić" spod pudru. Po dłuższym stosowaniu zaognił trądzik.
Gapa bardzo Ci dziękuję za polecenie tych produktów. Nawet nie wiedziałam, że Babydream ma coś takiego w swojej ofercie. Nie chcę przy Acne ryzykować więc rozejrzę się za tymi kosmetykami. PS. Jaką kurację kwasową prowadziłaś?
UsuńDwa razy kuracja Skinorenem w kremie, stężenie 20% czyli mocniejsza wersja, a więc właściwie to samo co AcneDerm. Za pierwszym razem efekty świetne, za drugim średnie. Za każdym razem po nałożeniu okropnie swędziała mnie linia żuchwy i czoło:)
UsuńByło również parę tygodni z Pharmacerisem Almond Peel 10%, dopiero pod koniec zaczął mnie delikatnie złuszczać. Efekty mimo wszystko przyzwoite, zdecydowanie ogranicza powstawanie wyprysków i zwęża pory.
Aktualnie stosuję Effaclar Duo na noc i Effaclar K na dzień, z tak mocnym kremem jak Duo jeszcze nie miałam do czynienia. Złuszcza i trochę podrażnia, jeszcze za wcześnie żebym mogła napisać coś więcej.
Na Effaclar od dawna się czaiłam, ale jakoś nigdy mi nie było po drodze:) To w sumie moje pierwsze podrygi z kwasami i jestem ciekawa co z tego wyniknie.
UsuńNiestety szukałam wszędzie i nie ma obecnie nigdzie tej emulsji do kupienia. Póki co zdecydowałam się na inny filtr.
UsuńTeż mam Pharmaceris ale odżywczy, stosuję na noc, jest bardzo treściwy. Polecam. :)
OdpowiedzUsuńRozejrzę się:)
UsuńCzytałam dużo pozytywnych recenzji o tym kremie, będę musiała go w końcu wypróbować :) Chociaż ja będę go używać na noc, bo na dzień nie stosuję kremów.
OdpowiedzUsuńJeżeli chodzi o filtr to polecam Vichy wersję 50 SPF.
OdpowiedzUsuńJest rewelacyjny!
Aneta to już drugi typ na niego:) Musi coś w tym być.Rozejrzę się za nim. Znalazłaś go w jakiejś aptece? Gapa pisała że ciężko go teraz dostać. Rozumiem, że chodzi Wam o ten kremik: KLIK?
UsuńKoniecznie muszę mu się przyjrzeć bliżej! :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie!:)
UsuńWłaśnie szukam jakiegoś w miarę dobrze nawilżającego kremu, bez parafiny w składzie. :) Dziś jadę na zakupy i przyjrzę mu się bliżej ;)
OdpowiedzUsuńCzytałam o tym kremie już podobną dobrą opinię i od tamtej pory znajduje się on na mojej liście zakupowej. Lekki krem który dobrze nawilża i nadaje się pod makijaż niemalże krem idealny. :) Tylko ten długi skład... Ale ja i tak się zbyt na składach nie znam...
OdpowiedzUsuńNika88 wychodzę z założenia, że jeśli kosmetyk nie działa źle to można przymknąć na to oko. W kremach do twarzy unikam właściwie głównie parafiny, chociaż ona też w wielu kosmetykach występuje..Przykład..szukałam ostatnio kremu pod oczy bez tego składnika i nie było łatwo. Oczywiście najlepiej jest stosować jak najnaturalniejsze kosmetyki, ale gdybym się tym kierowała to musiałabym połowę swoich wyrzucić.. Staram się to zmieniać i iść w tą dobrą stronę, ale też zwracam uwagę na to co mi służy.
Usuńkremu pharmaceris uwielbiam, fakt są droższe od tych w drogerii ale za to mają lepszy skład i są warte swojej ceny :D!!
OdpowiedzUsuńPolecasz jakiś szczególnie?
UsuńZ phamaceris używałam pianki do mycia twarzy, jest idealna!
OdpowiedzUsuńPodpisuję się pod tym, też ją bardzo, bardzo lubię:)
Usuńuwielbiam go :))codzienna pielęgnacja :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam, jakoś Pharmaceris nie powala mnie na kolana i nie kusi specjalnie ;)
OdpowiedzUsuńmoja przyjaciółka używa i bardzo sobie chwali ;)
OdpowiedzUsuńTo mnie zaciekawiłaś teraz tym kremem, dopiszę sobie do chciejlisty :D
OdpowiedzUsuńNie używałam takiego kremu, ciekawe jakby się u mnie sprawdził.
OdpowiedzUsuńObowiązkowo muszę się nim zainteresować :)
OdpowiedzUsuńBradzo lubię pianke do mycia twarzy oraz tonik z tej serii, więc pewnie z kremu również byłabym zadowolona :)
OdpowiedzUsuńPiankę też bardzo lubię. Z tonikiem miałam mieszane uczucia, ale ostatecznie raczej miłe mam po nim wspomnienia.
UsuńMiałam i byłam zadowolona, może szału nie robił, ale nie robił tez krzywdy i spełniał swoje zadanie. Plus za pompkę i wydajność, no i nie podrażnia wrażliwej skóry.
OdpowiedzUsuńUwielbiam pompkę w kremach Pharmaceris, nie tylko jest niezawodna, ale też bardzo higieniczna i wolę wybierać kremy, które jednak ją mają.
UsuńFajnie, ze takie produkty posiadają pompeczkę.
OdpowiedzUsuńPrzymierzam się właśnie do jego kupna,gdy skończę Sylveco:)
OdpowiedzUsuńKtóry krem z Sylveco stosowałaś? Polecasz? Mam na nie ochotę od dawna:)
UsuńDla osób z suchą skórą pewnie fajny, u mnie zapewne by się nie spisał.
OdpowiedzUsuńU mnie sprawdza się przy mieszanej skórze;)
Usuń