Biedronkowy zestaw do manicure - czy to się opłaca?

Już jakiś czas temu w Biedronkach można było dostać szczoteczki do twarzy i zestawy do manicure. Zastanawiałam się trochę nad kupieniem szczoteczki, ale podejrzewam, że nieliczne z nas miały to szczęście, że na nią w ogóle trafiły. Ostatnio wypatrzyłam u siebie zestawy do manicure, przecenione z 19,99zł na 14,99zł. Miałam od dawna chrapkę na tego typu zestaw, ale nie byłam przekonana akurat do tego biedronkowego. Ostatecznie przekonała mnie jego cena, tym bardziej, że kilka dni wcześniej czytałam jego pozytywną recenzję na blogu Idalii (:*). Czy jestem zadowolona? O tym poniżej.


Zestaw zapakowany jest w plastikowe, różowe etui (jakie to babskie:)) o owalnym kształcie, zamykane "na klik". Łatwo się je otwiera, ale też nie ma obaw by otworzyło się samo. W środku znajdziemy poręczne urządzenie zasilane na baterie z wymiennymi nakładkami

Rodzaje nakładek (lecąc od lewej): 
● Nakładka z pilniczkiem, gruboziarnista (do kształtowania grubych i twardych paznokci)
● Nakładka z pilniczkiem, drobnoziarnista (do kształtowania paznokci)
● Nakładka polerująca (do wykańczającego polerowania paznokci)
● Nasadka stożkowa, duża (do usuwania zrogowacień i odcisków)
● Nasadka stożkowa, mała (do pielęgnacji kącików paznokci)
● Nakładka walcowa (do usuwania skórek)
Jeśli chodzi o samo działanie, to chyba oczekiwałam czegoś więcej. Nakładki do usuwania skórek[6] i pielęgnacji kącików paznokci[5] są średnie bo bardziej ścierają skórki niż je usuwają. Chciałabym przejechać po skórkach i je zupełnie usnąć, a nie jest to takie proste przy pomocy tego urządzenia. Podoba mi się nakładka polerująca[3], bo naprawdę działa. Używam jej też do oczyszczenia paznokci z pyłków, które powstały przy usuwaniu skórek. Nakładki usuwającej zrogowacenia[4] chyba nawet nie miałam okazji używać. Największe zastrzeżenia mam do nakładek z pilniczkiem [1] i [2], bo mimo tego, że działają, to trzeba się nimi bardzo umiejętnie i ostrożnie posługiwać, bo przy większym nacisku zatrzymują się. U mnie występuje to często. Trzeba je bardzo delikatnie przysuwać do paznokci. Myślałam, że przy ich użyciu szybko nadam paznokciom ładny kształt, ale jest to raczej syzyfowa praca.

Do wad urządzenia zaliczyłabym również to, że przy mniejszych nakładkach mam też czasami problem aby je wyciągnąć...



Urządzenie posiada dwie prędkości obrotowe i może kręcić się w lewą lub prawą stronę. Obok miejsca gdzie wkładamy nakładki zamontowano żaróweczkę, która dodatkowo doświetla paznokcie podczas pracy.

Czy polecam i kupiłabym ponownie? Szczerze mówiąc sama nie wiem, pierwszy raz mam styczność z tego typu urządzeniem i może przy braku porównania oczekiwałam zbyt wiele. Nie jestem z niego zbyt zadowolona, ale i tak używam co jakiś czas. Na skórki zdecydowanie lepiej działa u mnie żel z Sally Hansen. A przy piłowaniu paznokci lepiej sprawdza się zwykły pilniczek, który daje mi większą kontrolę i działa bez przerw. 

Lubicie różne gadżety z dyskontów? Uważacie, że są godne uwagi? 

EDIT: Pewnego pięknego dnia nie wiedzieć czemu włącznik przestał mi reagować.. jedyna możliwość wyłączenia to wyjęcie baterii. Buuuuuuuu.. Moja radość nie trwała długo.


31 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się na zakupem ale widzę, że dobrze zrobiłam nie kupując :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szału nie zrobi, ale też nie płaczę, bo dużo nie kosztowało. Jakbym zapłaciła za ten zestaw z 50zł to byłabym mocno wkurzona:)

      Usuń
  2. szczerze to bałabym się go używać bo te nakładki wyglądają dość przerażająco, bałabym się również braku umiejętności obsługiwania tym czymś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie trochę działa tak ta nasadka na zrogowacenia:) Nie jest jednak tak strasznie jak już się zacznie, chociaż buczy ciekawie:)

      Usuń
    2. Ja tak samo, jak zobaczyłam te nakładki to od razu skreśliłam wszelkie takie urządzenia. Ostatnimi czasy mam miękkie paznokcie i zwyczajnie wolałabym ich sobie nie oberwać całkowicie :)

      Usuń
    3. Wiolu nie jest tak strasznie:)

      Usuń
  3. skuteczna maszynka do usuwania skórek byłaby na wagę złota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam żel do skórek z Sally Hansen. Działa cuda:)

      Usuń
  4. Raczej sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam tego u mnie w biedronkach. :)
    A mam ich tu aż 3 :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zestawy były dostępne już jakiś czas temu. Ja często przeglądam gazetki, bo w samym sklepie łatwo coś przeoczyć, a tak wiem czego szukam:)

      Usuń
  6. hmmm.... jednak zostanę przy żelu Sally Hansen

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie kupuję gadzetów w dyskontach z prostej przyczyny ich jakośc wykonania (materiałów) jest dużo gorsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, ale też czasami trafiają się perełki:)

      Usuń
  8. Chyba bałabym się tego używać, wole zwykły szklany pilniczek i inne proste gadżety do paznokci :D

    OdpowiedzUsuń
  9. mam taki zestaw z innej formy o jak dla mnie jest średni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dla mnie takie gadżety, akurat jeśli o paznokcie chodzi to wolę najprostszą pielęgnację przy pomocy tak jak i Ty żelu z Sally Hansen i zwykłych pilniczków. Ale skusiłam się w Biedronce na szczoteczkę tzn. urządzenie do pielęgnacji twarzy i jestem zadowolona, głownie z nakładki szczoteczkowej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nika88 coraz bardziej żałuję, że nie udało mi się jej dostać..

      Usuń
  11. Też się zastanawiałam nad tym zestawem, ale wybrałam szczoteczkę do twarzy i jest rewelacyjna :). Dokładnie oczyszcza twarz i służy mi w codziennym oczyszczaniu twarzy. Cieszę się z jej zakupu, bo naprawdę ciężko było ją dorwać, schodziła jak świeże bułeczki :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adrianno zgadzam się, ja nawet nie miałam okazji jej widzieć :)

      Usuń
  12. Zdecydownie nie dla mnie. Mam bardzo rozdwajające sie paznokcie, bałabym się, że bardziej im zaszkodzę takim urządzeniem niż zrobię cokolwiek dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  13. W ubiegłym roku kupiłam prawie identyczny zestaw na Dzień Mamy, tyle że w internecie, a nie w Biedrze. Niestety okazał się bardzo słaby, leży w szafie nieużywany. Myślę, że z tym byłoby podobnie, w końcu różnią się tylko kolorem i opakowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej zawiodło to, że pilniczki przy większym oporze po prostu się zatrzymują... nie tego oczekiwałam. Miałam nadzieję, że znacznie ułatwią mi robotę i zaoszczędzą czas, ale niestety się przeliczyłam.

      Usuń
  14. Ja chyba nawet nie bardzo wiedzialabym jak się tym odpowiednio posługiwać,dlatego sobie odpuściłam ten zakup ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino a tam, wydaje Ci się, ja zaczęłam używać nie czytając co do czego i jakoś intuicyjnie poszło:)

      Usuń
  15. Kiedyś kupiłam podobny zestaw z Biedronki (tylko niebieski). Też nie był on moim faworytem, ponieważ był nadzwyczaj awaryjny i moje paznokcie wyglądały po nim jakby ktoś je umyślnie i okrutnie torturował. Jedyną dobrą funkcją mojego koszmarku była suszarka do lakieru. Używałam go jako suszarki aż się całkiem nie rozleciał (co nie trwało zbyt długo).

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam coś podobnego z Oriflame i chyba trzymam tak z przyzwyczajenia. Rzadko używam, bo denerwuje mnie to, że przy odrobinę mocniejszym nacisku frez się zatrzymuje... Przyzwyczaiłam się do profesjonalnej frezarki w szkole, ale wiadomo - inna kategoria cenowa. A na skórki właśnie planuję zamówić żel z Sally - wszędzie go zachwalają, więc coś musi w nim być:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czego to w biedronie nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  18. Twój przynajmniej trochę podziałał - ja czaiłam się na niego, dorwałam w końcu na wyprzedaży za całą dychę i zadowolona chciałam przystąpić do testów. Podziałał może 30 sekund i umarł śmiercią naturalną :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Wszystko czytam i w miarę możliwości odpowiadam. Proszę nie spamować, jeśli napiszesz ciekawy komentarz będę wiedziała jak trafić na Twojego bloga:)

Pod wcześniejszymi postami niż najnowszy jest ustawiona moderacja, bym nie przegapiła Twojego komentarza:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.