Miłości z tego nie będzie... - o nietypowym zastosowaniu płynu do higieny intymnej Facell


Dzisiejszy kosmetyk kupiłam po części za sprawą Czarnej Orchidei, która dawno temu obdarowała mnie próbką. Oczywiście nawet nie przyszło mi do głowy, żeby używać go zgodnie z zaleceniami, wszak to Płyn do higieny intymnej Facelle Sensitive, nie...ja od razu musiałam wypróbować go na włosach. Dziwne rzeczy dzieją się w tej blogosferze...Nie sądzicie? 


Czemu niektórzy nakładają tego typu produkty na włosy? Kosmetyk jest przeznaczony do mycia i nie zawiera silnego środka myjącego - SLS, czyli spełnia podstawowe wymagania jakich większość z nas szuka w szamponach do włosów. Poza tym płyn do higieny intymnej zwykle kojarzy nam się z czymś delikatnym.

Sam produkt jest gęsty i całkiem nieźle się pieni. Jak dla mnie ma bardzo specyficzny zapach, taki kwaśnawy, ale raczej delikatny. Kosztuje niewiele, bo w promocji możemy dostać go nawet za 5 zł w Rossmannie [dostępny tylko w tej sieci drogerii]. Opakowanie jest giętkie i nie ma problemów z wydobyciem produktu, chociaż pod koniec zaczęłam stawiać butelkę na korku, żeby było łatwiej.



Kosmetyk ten możemy stosować właściwie na trzy sposoby: do higieny intymnej, do mycia ciała (taka informacja znajduje się na butelce) i do mycia włosów.  Spróbowałam oczywiście wszystkich tych zastosowań. Niestety nie jestem właściwie z żadnego zadowolona.... Jako płyn do higieny intymnej nie podrażnił mnie, ale już przy niewielkiej ilości tak mocno się pieni,że trzeba uważać, żeby go dobrze spłukać. Samo działanie też bez rewelacji, ale pozwólcie, że nie będę zagłębiać się w szczegóły ;) Do mycia ciała mi nie odpowiada, bo jednak lubię, gdy żel pod prysznic ma przyjemny zapach, poza tym upierałabym się, czy faktycznie nie wysusza ciała i jest taki delikatny. Jeśli chodzi o mycie włosów to coś mi w nim nie pasowało właściwie już przy próbce, ale miałam nadzieję, że gdy dłużej go poużywam to się przekonam. Dlaczego jestem na nie? Płyn co prawda ładnie się pieni (chociaż daleko mu do "tradycyjnego" szamponu), ale mam wrażenie, że nie domywa moich włosów.... Jest to o tyle dziwne, że po umyciu są wysuszone i splątane...muszę za każdym razem użyć odżywki [chociaż szczerze mówiąc używam jej zawsze po myciu]  żeby móc w ogóle rozczesać włosy. Do tego dochodzi szybsze przetłuszczanie się włosów, po tym produkcie wyjątkowo szybko przestają wyglądać świeżo... A codzienne ich mycie jak dla mnie mija się z celem. 



Kończę moją pierwszą butelkę i niestety chyba nie kupię ponownie tego produktu. 

Zastanawiam się nad kolejnym kosmetykiem do mycia włosów. Ulubiony niebieski szampon BD mi się znudził...Poluję od jakiegoś czasu na różowy Płyn do kąpieli dla mam z Babydream fur mama, ale od dawna nie widziałam go w swoim Rossmannie. Swoją drogą, czy nie działał by podobnie do Facelle tzn. czy nie obciąża za bardzo włosów?


 

76 komentarzy:

  1. Ja tam zostaje przy zwykłych szamponach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nie warto podążać ślepo za tym co polecają inni:)

      Usuń
    2. dokładnie, jak coś do higieny to do higieny, a na włosy szampony:P
      ale ten płyn mnie korci używać wg przeznaczenia

      Usuń
    3. Jak dla mnie używany według przeznaczenia też niezbyt się sprawdził, więc osobiście nie polecam:)

      Usuń
    4. U mnie była tragedia w użyciu zgodnie z przeznaczeniem i jeszcze gorzej do włosów! Za to do mycia ciała się sprawdza, mam problemową skórę i u mnie nie wysuszał, wręcz przeciwnie i nie podrażniał.

      Usuń
  2. ja niedługo zabieram się za jego testowanie :) zobaczymy jak się u mnie sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja planowałam kupić ten płyn gdy powykańczam kilka szamponów ale teraz zaczęłam się wahać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będzie w promocji to masz niewiele do stracenia:) Ja jednak do włosów, a właściwie do niczego go nie polecam.

      Usuń
  4. hmm a może polecany przez Idalię szampon Sanosan? choć nie używałam jeszcze:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ten z dozu? Hmmm...rozejrzę się, tzn. kliknę przy okazji:)

      Usuń
    2. Ten szampon jest świetny! Sanosanu zużyłam już 2 butle i jestem zachwycona.
      A Facelle się u mnie sprawdził :-). Skład ma fajny, środki myjące itd, a to, że sobie pisze, że do higieny intymnej, nie przeszkadza mi.

      Usuń
  5. Tylko raz użyłam płynu do higieny intymnej do umycia włosów i była to firma AA. Nie było źle, ale wolę swój sprawdzony szampon.

    OdpowiedzUsuń
  6. używałam do włosów i nie był najgorszy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda, że nie pieni się jak zwykły szampon ....

    OdpowiedzUsuń
  8. Też go miałam i nie byłam zadowolona, z żadnego zastosowania, zapach jak dla mnie tragedia (z resztę jak większość rzeczy z Rossmanna z którymi miałam styczność). Moje włosy go nie polubiły i chyba jednak wolę SLS niż wracać do tego produktu :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne odczucia... zapach jak dla mnie jest znośny, ale nic szczególnego.

      Usuń
  9. Balsam do kąpieli dla ciężarnych zmienił opakowanie i nie jest już różowy, a biały z fioletową nakrętką i stoi zwykle przy produktach do kąpieli/pod prysznic (:
    Ja na niego nie narzekam, ale lubię się również z tym płynem Facelle, więc nie wiem, czy Twoich włosów nie obciąży...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że zmienił opakowanie, ale dla mnie jakoś zawsze będzie już różowy :) Widziałam go raz u siebie i niestety od tamtej pory pusta półka już długi czas..

      Usuń
    2. Wycofali go, właśnie dziś się dowiedziałam. To był mój najlepszy produkt do mycia włosów i jedyny, który moje włosy polubiły :(((

      Usuń
  10. Ja już mam swoich szamponowych ulubieńców: Alterra i Alverde.
    Kosmetyk,którym myję włosy, musi być szamponem.
    Inne kosmetyki mnie nie interesują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię szampony z Alterry, ale nie są one tak delikatne dla włosów... Zawierają bodajże SCS a to prawie to samo co SLS. Dlatego póki co szukam czegoś łagodniejszego.

      Usuń
  11. Nie no płyn do higieny intymnej to płyn do higieny intymnej, koniec kropka;-) Z definicji artykuły do wszystkiego, są z reguły do niczego, więc nie jestem zdziwiona, że jako szampon do włosów ten produkt się nie sprawdził ;-)))

    Dawno nie byłam u Ciebie na blogu, więc nie wiem od kiedy zmiana, ale logo jest piękne!!! Super się komponuje z białym szablonem, dla mnie bomba;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa odnośnie logo:) Storczyki bardzo lubię [sama hoduję dwa], więc co jakiś czas tu się przewijają:)

      Szczerze mówiąc mam dość eksperymentów na jakiś czas:)

      Usuń
  12. Jakiś czas temu robiłam o nim post i ktoś w komentarzach napisał, że niektórzy używają go też do mycia twarzy. Czy działa nie wiem - nie próbowałam i raczej nie spróbuję.
    Raz użyłam do go umycia włosów i mam wrażenia tak jak Ty - strasznie je wysuszył i poplątał, a do tego szybciej się przetłuściły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy zatem po nim identyczne odczucia :) Czytałam o myciu twarzy, ale..sama jakoś też nie mogłabym się przełamać.

      Usuń
  13. Ja go też cały czas obczajam, choć na początku byłam bardzo za, ale nie dowierzam, gdy dziewczyny piszą, ze zmywa im oleje z włosów; mam podobne odczucia, że nie domywa, a włosy są sztywne, bez odzywki nie rozczesałbym ich...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama myłam nim naolejowane włosy, ale tak jak napisałam, znacznie szybciej się póżniej przetłuszczały i były nieświeże...więc jednak dobrze nie myje.

      Usuń
  14. Mi też nie pasuje w roli szamponu. Podobnie jak u Ciebie włosy są splątane, przesuszone. Dodatkowo przesusza mi skórę głowy, więc tym bardziej jestem na nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beautyhairandfashion nie wiem czy wiesz, ale chyba mamy podobny typ włosów - tak wynikło z ankiety którą u mnie wypełniałaś. Mimo, że często Cię podczytuję jakoś zdziwił mnie ten fakt.

      Usuń
  15. ja kupiłam zachwycona opiniami użyłam raz i poszedł do kosza ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czasami katuję się nietrafionymi kosmetykami albo szukam im innego przeznaczenia, ale widzę, że Ty jesteś stanowcza:)

      Usuń
  16. mialam kiedy, nie byl zły ale nie zachwycił:)

    OdpowiedzUsuń
  17. jako płyn do higienty intymnej i jako szampon również u mnie się nie sprawdził ale warte polecenia są chusteczki z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc chyba miałabym wrażenie, że nie są wystarczające, no chyba,że jako doraźny środek. Chociaż nie miałam nigdy styczności z tego typu produktem, więc mogę się mylić:)

      Usuń
  18. Ostatnio się nad nim zastanawiałam, ale ostatecznie wybrałam szampon Lilliputz. I cieszę się, bo przynajmniej dobrze się pieni. Jak coś się mało pieni to mam wrażenie niedomycia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ten Lilliputz ma SLSy? Z tego co kojarzę to te śmieszne różowe szampony? :)

      Usuń
  19. jak pierwszy raz usłyszałam , że płyn do higieny intymnej niektóre z dziewczyn używają do mycia włosów zdziwiona byłam strasznie , a jak jeszcze dziewczyny zachwalały go to już w ogóle pomyślałam , że może coś w tym jest .. ale po przeczytaniu twojej recenzji już wiem , że jednak nie ma w tym nic specjalnego .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami czytamy coś i chcemy koniecznie spróbować:) Sama tak miałam, ale niestety jestem zawiedziona..

      Usuń
  20. Mi po pierwszym zastosowaniu też nie przypasował... o wiele gorszy od BD... Po tym obowiązkowe muszę dać odzywkę do spłukiwania.. No, ale cóż, zobaczymy, jakie będą dalsze spostrzeżenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety dalsze spostrzeżenia się nie poprawiły, ale może u Ciebie będzie lepiej:)

      Usuń
  21. ja też nie rozumiem fenomenu tego płynu, mam ale z przeznaczeniem do higieny intymnej i tak z ciekawości włosy nim umyłam - też były mega splątane, bez sensu się tak męczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogusiu zastanawia mnie czemu wiele osób uważa, że on jest taki delikatny....gdy ewidentnie wysusza.

      Usuń
  22. O taki średniaczek, nic szczególnego. Nie robił z moimi włosami ani nic dobrego ani złego. Jestem przy pierwszym opakowaniu, używam go głównie do mycia pędzli i czasem, bardzo rzadko do włosów, bo od 3 miesięcy używam dobrego szamponu Wardi shan. Moze jak ten mi się skończy to wrócę do facelle? Nie wiem. Wolę szampon Hipp Z rossmana, też delikatny skład a jest o wiele lepszy niż facelle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie można kupić ten Wardi shan?

      Usuń
    2. ja kupiłam w mydlarni u franciszka, kosztuje sporo, 40 zl, kupiłam go bo miałam problem z wypadaniem a on miał wzmacniać cebulki. Jak dla mnie jest super :)) gdyby nie był taki drogi kupiłabym następne opakowanie. Może na jesień znów kupię jak będę mieć problemy z wypadaniem.

      Usuń
  23. Powiem szczerze, że nie wiedziałam, że płyn do higieny intymnej może mieć jakieś inne zastosowania - ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lipstick on the cup nawet nie wiesz co włosomaniaczki mogą nakładać na włosy:) A takie zastosowanie wymyślono mu ze względu na skład. Teraz jednak uważam, że nie wszystkie dziwne pomysły warto naśladować:)

      Usuń
  24. Ja mam tak sam opinii o tym produkcie jak Tz, moje włosy przypomina istne siano dlatego te jestem na nie. A różowy babydream spowodował u mnie to samo ) jak byłam jeszcze blondynka=, wiec tez mi nie pasuje i więcej się na niego nie skusze.

    OdpowiedzUsuń
  25. nie miałam okazji używać tego produktu, ale czytałam też pozytywne opinie o nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kupiłam go zaraz jak się naczytałam zachwytów w blogosferze ale z trudem skończyłam butelkę. Jeśli pamiętam skończyłam go zgodnie z przeznaczeniem. Do włosów nie sprawdził się wcale. W ogóle nie domywał, po paru myciach nim włosy miałam tak jakby brudne na stałe bo to niedomywanie się kumulowało. Kompletnie nieudany eksperyment.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapraszam serdecznie na nowe forum o filmikach urodowych na yt,mozna tam kulturalnie poplotkowac :) www.filmikiurodowe.hpu.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam, stoi na wannie, ale na razie używam zgodnie z przeznaczeniem. Zastanawiałam się czy nie spróbować na włosach, ale na razie mam inny zestaw szamponów które i tak muszę wykończyć. Ale jeśli tylko nie podrażnia, to myślę, że dnia pewnego się odważę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie do włosów się kompletnie nie sprawdził!

    OdpowiedzUsuń
  30. Kupiłam go na początku blgoowania, pod wpływem innych blogerek, polecających ten płyn jako szampon, ale ciągle jeszcze czeka nieotwarty...

    OdpowiedzUsuń
  31. Mi też już niestety szampon z BD się znudził :( do tego strasznie zaczął plątać mi włosy :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja stosuję go do mycia włosów wg schematu: 2 razy w tygodniu Facelle + 1 raz w tygodniu szampon z SLS. Mi jak najbardziej odpowiada. Na pewno zakupię sobie kolejną butelczynę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja zużywam już (chyba) 5 butelkę - jak myje, to tylko myje. Przedłuża mi świeżość włosów, domywa dosłownie wszystko - zawsze jak go użyję, to mam wrażenie, że z tym brakiem SLS coś kręcą ;)
    Bardziej niż do włosów sprawdza mi się do mycia twarzy i pędzli do makijażu. Twarz zostawia delikatnie oczyszczoną i niepodrażnioną :)

    OdpowiedzUsuń
  34. jako płyn do mycia w wannie się nada do włosów - ja nie kupię bo wysusza:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam takie same odczucie co do Facelli, też bez odżywki się nie obejdzie a włsy są jakby szorstkie. Ale tez żaden szampon bez SLS (np. BD) tak u mnie działa, wiec je odstawiłąm i używam Alterry . nie ma sensu katować włosy czymś co im nie słuzy, tylko dla tego że tak trzeba

    OdpowiedzUsuń
  36. moje włosy strasznie wysuszył, a koncowki najbardziej :(

    OdpowiedzUsuń
  37. nigdy nie miałam, i w sumie nigdy mnie nie ciekawił więc pewnie nie spróbuje i widzę że nia mam czego żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja go używam już dłuższy czas do mycia włosów i do zmywania makijażu jak dla mnie jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Może nie zawiera SLS, ale skład i tak jest taki sobie. Już wolę szampon z SLeS, ale z innymi fajnymi składnikami niż taki płyn.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja poluję na babydream, do włosów właściwie go nie używam, ale do kąpieli jest super. Jak znajdę i się obkupię to wezmę Ci butelkę :)lil

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja jednak wolę mycie włosów szamponem - nie przekonuje mnie mycie ich płynem do higieny intymnej :)

    OdpowiedzUsuń
  42. haha ja kiedyś zrobiłam eksperyment i stosowałam płyn do h.i do mycia twarzy, ale tamten był z olejkiem herbacianym...

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja bardzo lubię ten płyn i używam do do mycia włosów. Zaraz skończę drugie opakowanie i z chęcią kupię kolejne.

    OdpowiedzUsuń
  44. hmm, jakos to do mnie nie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  45. odpowiadam na Twoje pytanie a'propo mojej porowatości :) ogólnie jest średnia z tendencją do wysokiej jak zaniedbam włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Zastanawiałam się czy mogę obie podejrzeć u Ciebie jakieś włosowe kosmetyki i okazuje się że raczej tak:)

      Usuń
  46. Kosmetyki 3w1 jakoś nigdy mnie nie zachęcały do kupna, zawsze wątpiłam w ich jakość i teraz mnie w tym utwierdziłaś :D Ale jeszcze nie słyszałam o stosowaniu płynu do higieny intymnej na włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Jakoś tak nieszczególnie mam ochotę na stosowanie Facelle na włosy. Nie wiem czemu, ale jestem co do niego sceptycznie nastawiona. BabyDream mi pasuje i chyba go nie będę zmieniać, więc Facelle zostanie płynem do higieny intymnej jednak ;D

    OdpowiedzUsuń
  48. uzywałam dość długo... i to była trudna miłość. Myc trzeba było b.schematycznie- zaczynając od spodu do wierzchnich pasem- wtedy dobrze domywał łój. Poza tym ten okropny hełm na głowie, trudny do rozczesania też nie był zachęcajacy..ale jedną kwestią mnie miał itrzymał przy sobie długo- przepiękny push-up na głowie!! cudownie uniesione od nasady włosy, co przy moich niskoporowatych, ciążących wiecznie w dół i maksymalnie prostych kłakach jest zbawienne:) ....jednak z czasem przyszedł łupież i sie pożegnaliśmy:/

    OdpowiedzUsuń
  49. zastanawiałam się nad nim, ale trochę obawiam się tego, jak zadziała na moją skórę... czasami na takie niedomycie działa alergicznie, łupieżowo. póki co zostanę przy szamponie ziołowym receptury babuszki agafii :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Wszystko czytam i w miarę możliwości odpowiadam. Proszę nie spamować, jeśli napiszesz ciekawy komentarz będę wiedziała jak trafić na Twojego bloga:)

Pod wcześniejszymi postami niż najnowszy jest ustawiona moderacja, bym nie przegapiła Twojego komentarza:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.