Ostatni post na temat lakieru do paznokci powstał na moim blogu prawie pół roku temu, a ponieważ blogerki niedawno wydały swoje wersje lakierów, jest dobra okazja by to nadrobić. Gdy tylko lakiery pojawiły się w Rossmannach, jakoś nie było mi do niego po drodze. Słyszałam o wielkim szale na różowy Peaches and cream od Oleski :) U mnie oczywiście też był to już wykupiony egzemplarz, podobnie jak Mglista poświata, która wpadła mi w oko. Postanowiłam więc spróbować jakiegoś innego. Miałam chęć na mieniącą się czerwień (Mary Rose) Jamapi, ale ostatecznie zdecydowałam się na fiolet vel. Roziskrzone niebo wymyślone przez Miratell. Miałam już fazę na niebieskości na paznokciach, przyszła pora na fiolety. Kosztował 5,99zł/8,5ml.
Roziskrzone niebo to fiolet z
zatopionymi w kremowej bazie delikatnymi, mieniącymi się w słońcu
drobinkami. Szczerze mówiąc miałam nadzieję, że ta wersja będzie
chociaż trochę bardziej matowo-żelowa. Tak bym rozumiała „formułę
imitującą lakier żelowy”. Niestety jeśli chodzi o łatwość
nakładania i konsystencję to nie jest to z pewnością lakier łatwy
w obsłudze... Po pierwszej warstwie zauważyłam, że nie kryje
równomiernie, mimo że przy dwóch krycie jest już wystarczające i
aż tak tego nie widać. Jeśli tak jak ja należysz do
niecierpliwców, którzy nie mają natchnienia rozczulać się
godzinę nad nakładaniem lakieru, to uzyskany efekt może być u
Ciebie bardzo średni. Jeśli chodzi o wysychanie to również nie
jest ekspresem, ale raczej nie ma obaw o jakieś odciski.
Końcowy efekt...niestety mnie nie
powalił. W sumie wygląda bardzo podobnie do tego jak się
prezentuje w buteleczce, więc sama nie wiem czego po nim
oczekiwałam. Dawno odeszłam od typowych, perłowych lakierów, a on
coś z takiej perły w sobie ma. Według mnie takie lakiery wyglądają
mniej elegancko, żeby nie napisać bazarkowo. Widywałam paznokcie
na których lakiery tego typu wyglądały bardzo ładnie, mojej
jednak do takich nie należą.
![]() |
źródło zdjęcia: [klik] |
A co Wy sądzicie? Podoba Wam się?
Skusicie się na coś z tej kolekcji?
Blue Lake stanowczo jest moim zdaniem najładniejszy :)
OdpowiedzUsuńNie spodobał mi się na żywo...i te zielenie jakoś blado według mnie wypadły...
Usuńja jeszcze żadnego nie widziałam na żywo ;) wstyd :D
UsuńZdarza się :P
UsuńKolor wygląda ślicznie, choć dla siebie wolałabym kremowe wykończenie :)
OdpowiedzUsuńCoś z nim nie tak, prawda? Mi też nie odpowiada... buuu
UsuńPosiadam electric orange i jestem zachwycona tym kolorem :)
OdpowiedzUsuńTeż zastanawiałam się nad nim, ale już tak bardziej w perspektywie lata:) Długo bym musiała czekać sądząc po pogodzie za oknem. A jak się rozprowadza i trzyma?
Usuńładny fiolecik oj ładny :D większość lakierów mi się podobała, ale wybrałam się pod koniec tygodnia i nie było już ani jednego :(
OdpowiedzUsuńU mnie były dziś wszystkie...niestety prócz tych dwóch które chciałam o których pisałam w poście..Dziwne.
UsuńMam co do niego podobne zastrzeżenie. Z jednej strony kolor mi się podoba, ale z drugiej strony obawiam się zbyt perłowego wykończenia...
OdpowiedzUsuńDla mnie perła na paznokciach to obecnie abstrakcja... Myślałam, że ten nie będzie aż tak perłowy. Przez to dużo traci w moich oczach niestety.
Usuńja mam 4 sztuki - Peaches and cream, mint sorbet, blue lake, flirt. Jeszcze żednego na pazurach nie miałam ale trochę się boję tej jakości..
OdpowiedzUsuńTo daj koniecznie znać jak je wypróbujesz :) Jestem ciekawa czy ich jakość jest zbliżona.
Usuńkolor ma wybitnie piękny :)
OdpowiedzUsuńNie ciągnie mnie do nich. Oleskowy wg mnie najładniejszy, ale jak myślę o ich problematycznej konsystencji to mi się odechciewa zakupów.
OdpowiedzUsuńNie wszystkie są problematyczne :D
UsuńHmmm, a które nie są? ;)
UsuńPomarańcza od Siouxue ładnie się nakłada. Mięta trochę gorzej, ale nie jest źle :)
UsuńTak się składa, że ja wybitnie niepomarańczowa :D
UsuńŁadnie wygląda:)
OdpowiedzUsuńU mnie w ross go nie było :-(
OdpowiedzUsuńja się skusiłam na oleskowy bo miałam nadzieję na tę brzoskwinię, niestety to co widać na moich paznokciach to różowe majty. do tego przy dwóch warstwach prześwity. Wibo miało super pomysł ale z wykonaniem dało ciała moim zdaniem.
OdpowiedzUsuńlorraine właśnie dziewczyny pisały, że on nie jest wcale brzoskwiniowy... niestety nie miałam okazji przekonać się jak wygląda w realu.
UsuńNaprawdę nie masz czego żałować, gaciochy lalki barbie, tak bym malowniczo określiła ten kolor ;)
UsuńJa się na niego napaliłam po zdjęciach u Niecierpka chyba, na których widać było brzoskwinię.
W rossmannie akurat trafiłam na pełny stand zaraz po tej notce, to łapałam od razu.
Co prawda w rossmannie był różowy ale miałam nadzieję że to tylko rossmannowe światło tak robi i na paznokciach będzie inny, zwłaszcza w świetle dziennym.
Nie jest inny :P
Inne kolory z tej kolekcji nie kusiły mnie wcale, a to kolor nie taki,a to wykończenie.
Choć np w Twoim nie podoba mi się ani kolor ani wykończenie :)
Na zdjęcia niecierpka nie ma nawet co patrzeć, bo u mniej każdy lakier wygląda idealnie. Też bym chciała mieć takie pazurki:)
UsuńNajchętniej to kupiłabym wszystkie, ale trzeba mieć jakieś ograniczenia :D kupiłam tylko lakier Oleski :)
OdpowiedzUsuńTo i tak miałaś szczęście, bo jest ciężki do zdobycia:)
UsuńWłaśnie mam go na paznokciach. O ile kolor przypadł mi do gustu, na wykończenie też jestem w stanie przymknąć oko, o tyle aplikacja budzi moje zastrzeżenia. Lakier trudno równomiernie rozprowadzić na płytce. Gdy sięgnęłam po drugą, cienką warstwę, okazało się, że wykazuje tendencję do zbierania się w jednym miejscu i tworzenia takiego minipagórka. Nie wiem, jak to zobrazować. Mam wrażenie, że lakier pod wpływem grawitacji spływa w dolne rejony i tam tworzy takie "wybrzuszenie". Musiałam dwukrotnie podchodzić do tego lakieru, żeby uzyskać przyzwoity efekt...
OdpowiedzUsuńU mnie pokrył w miarę równomiernie, ale ja robiłam grubsze warstwy... niestety mimo pokrycia Seche Vite jeden paznokieć odprysł już na drugi dzień! A przy takim kolorze to bardzo widać.
UsuńNie lubię takich perłowych wykończeń, więc kolor raczej nie dla mnie, natomiast mint sorbet zupełnie mnie zauroczył :)
OdpowiedzUsuńładny kolorek, ale niezbyt lubię perłowce..
OdpowiedzUsuńKolor bardzo ładny, ale na paznokciu traci. W buteleczce jakoś bardziej mi się podobał :(
OdpowiedzUsuńMyślałam,że to tylko moje odczucie:) Właśnie w butelce mi się podobał. Na paznokciu jakoś nie zmienił szczególnie koloru, ale jednak nie wygląda tak ładnie...
UsuńJa mam ochotę sprawdzić blue lake i mglistą poświatę. Ten niestety nie wygląda ładnie. Mi kojarzy się właśnie z takimi tanimi perłowymi lakierami. A szkoda, bo pomysł niezły ; > Jak tutaj wygląda sprawa z trwałością?
OdpowiedzUsuńNiestety po jednym dniu już jeden paznokieć zaczął odpryskiwać...[a pomalowałam wieczorem] chociaż reszta się trzyma. Na moich paznokciach średniej jakości lakiery trzymają się minimum 2-3 dni więc jestem zaskoczona, że ten nawet dwóch dni nie wytrzymał.
Usuńkolorek jest piękny.
OdpowiedzUsuńTylko trzy z tej kolekcji mi się podobają.
OdpowiedzUsuńWłaśnie przez te wykończenie z niego zrezygnowałam, a właśnie na ten odcień miałam ogromną ochotę, bo sam w sobie jest cudny. Szkoda, że nie zrobili go kremowego
OdpowiedzUsuńIdealny byłby kremowy i bez tych drobinek, które zupełnie go zmieniają.
Usuńu mnie w Rossmannie wymiotło większość kolorów :(
OdpowiedzUsuńU mnie już dziś była dostawa, może i u Ciebie dorzucą. Niestety nie pojawiły się u mnie dwa kolory, których chciałam jeszcze spróbować. Już by je wykupili? Dziwne..
UsuńJak dla mnie odcień mógłby być nieco ciemniejszy.
OdpowiedzUsuńMi się kolor podoba ;] Jednak nie znoszę długiego schnięcia czy problemowej aplikacji :(
OdpowiedzUsuńKolorek uroczy...:) Choć nie jestem przekonana do Wibo....:)
OdpowiedzUsuńRównież pisała o tym lakierze. A Twoje slowa "więc sama nie wiem czego po nim oczekiwałam" pasują i do mnie. Rozczarował mnie ten lakier na paznokciach ;(
OdpowiedzUsuńmam jasno zielony/seledynowy ,slabe krycie,slaba trwalosc i efekt taki bazarkowy..mimo sympatii do wibo strasznie mnie rozczarował ;/ spodziewalam sie czegos lepszego
OdpowiedzUsuńWidzę, że mamy podobne zdanie:) Chociaż mój nieźle kryje. Mnie trochę dziwi, że w kolekcji znalazły się aż dwie zielenie, nie jest to przecież jakiś rozchwytywany kolor:)
UsuńBardzo ładny :) Ja mam 7 Blue Lake :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny ten kolor:) Wykończenie też wygląda ciekawie:)
OdpowiedzUsuńładny kolor, ale wolałabym go bez drobinek
OdpowiedzUsuńDokładnie.
UsuńI chyba troszkę smuży... No nie wiem, te lakiery blogerek to neistety mnie nie kuszą.
nabyłam dwa - mint sorbet i peaches and cream. pastele są całkiem ładne, natomiast te mocniejsze już mniej... na dodatek strasznie żałuję, że poskąpili im swojej normalnej jakości - lakiery z Wibo kojarzyły mi się z łatwym malowaniem i świetną trwałością, tu tego zabrakło.
OdpowiedzUsuńFormuła nieco się różni [przynajmniej w mojej wersji] od tej Wibo do której przywykłam. Chyba nie do końca dopracowali te kolory..
UsuńFajny kolor! Ja mam TheOleskaaa i Gosia :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kasia
Wszystkie średnie wg mnie, najlepszy peach and cream. Masz rację, Twój fioletowy trochę 'wiejski' - słowo 'bazarkowy' bardzo mi się podoba;-) Dobry na kicz party a nie do codziennego noszenia;-)
OdpowiedzUsuńDo tego niebieskie oko, różowa szmina i look jak znalazł na party:)
UsuńMyślę, że peaches and cream prezentowałby się dosyć elegancko :)niestety reszta nie wzbudziła u mnie większego zachwytu .
OdpowiedzUsuńAle ładny :)
OdpowiedzUsuńJa nie na temat, ale byłaś zainteresowana spółkowym zakupem z hurtowni Katherine. Chciałabym zrobić wcześniej zamówienie, ponieważ codziennie znikają ze sprzedaży różne produkty. Jeśli jesteś zainteresowana to na maila czekam do czwartku, a na przelewy do piątku. Chciałabym złożyć zamówienie jeszcze w piątek.
OdpowiedzUsuńOdpisałam u Ciebie:)
UsuńŚliczny kolor, ale ja wolę spokojniejsze ;))
OdpowiedzUsuńMoże szału nie robi ale jest niczego sobie :) ja z tej kolekcji mam trzy pastelki :)
OdpowiedzUsuńMam na pazurkach, bardzo poprawia humor :) Jakość samego lakieru przeciętna, ale kolor śliczny.
OdpowiedzUsuńNawet niezły kolor, ale zdecydowanie wolę delikatniejsze i pastelowe:) Ale rzeczywiście, ten lakier nie ma w sobie nic specjalnego :)
OdpowiedzUsuńmam już 4 lakierki blogerskie, na ten poluję, piękny <3
OdpowiedzUsuńtak stałam i stałam przed tymi lakierami i w końcu żadnego nie wzięłam :p
OdpowiedzUsuńPrzyjemny kolor :) Ale raczej nie moja bajka.
OdpowiedzUsuń