Post na gorąco, bo mam ten lakier właściwie drugi raz na paznokciach. Lakier pochodzi z limitki Catrice Candy Shock, która chyba już powoli znika z Natur. U mnie była to ostatnia sztuka. Kosztował tyle co lakiery ze standardowej kolekcji - 10,49zł.
Jak już widzicie C01 I Scream: Ice Cream! to piękny, pastelowy fioleto-róż. Dopiero w domu uświadomiłam sobie, że jest podobny do mojego ulubionego Berry Ice Cream z Barry M [klik], chociaż Catrice jest dużo bardziej rozbielony. Na paznokciach wygląda mi jakoś mroźnie, chyba dlatego, ze znacznie odbiega kolorystycznie od koralów i czerwieni które teraz najczęściej noszę. To zupełnie inna planeta kolorystyczna:) W buteleczce widzimy, że ma w sobie ciemniejszy, opalizujący różowy pyłek, który nie jest niestety widoczny na paznokciach.
Podczas aplikacji smuży strasznie, bo ma gęstą i jak dla mnie "korektorową" konsystencję. (Mam nadzieję, że wiecie co mam na myśli). Krycie jest całkiem niezłe, ale przez masakryczne smugi minimum dwie warstwy to mus. Pędzelek jest duży i przez to średnio precyzyjny. Zresztą sama aplikacja to nie lada wyzwanie, bo niestety lakier bardzo podkreśla wszystkie niedoskonałości paznokcia o nakładaniu przy skórkach nie wspomnę. Może z czasem nauczę się go nakładać....
Nie wiem jak długo będzie się trzymał, raczej nie będzie szału, ale tak strasznie mi się podoba ten kolor, że mimo wielu ale cieszę się, że go kupiłam. (Za pierwszym razem musiałam zmyć na drugi dzień więc nie sprawdziłam trwałości). Powiem tak, chodzę i gapię się na swoje paznokcie, więc coś to musi znaczyć:)
PS. Znacie jakiś lakier o podobnym kolorze z innej firmy, który ma zadowalającą jakość?
Dajcie znać czy któryś lakier ze standardowej oferty Catrice jest godny wypróbowania, bo jest to mój pierwszy lakier z tej firmy. Oglądałam wiele razy ich kolory i jakoś nie przekonał mnie żaden, a słyszałam że lakiery jakościowo nie są złe.
A może polecacie coś z Kobo?
Ja nie przepadam z a lakierami Catrice, bo.. straszie szybko zasychają w opakowaniu. I o ile inne mogą styać kilka lat, tak Catrice po pół roku jest kamieniem. Jedynie kolory ma niesamowite :)
OdpowiedzUsuńWeronika to mnie zaskoczyłaś nieźle, bo nie słyszałam wcześniej o tym.
UsuńMoże problem u Ciebie z przechowywaniem. Mam lakiery Catrice sprzed paru lat i wciąż są dobre. Ostatnio malowałam paznokcie takim sprzed 3 lat :)
Usuńpodobny do essie fiji ;)
OdpowiedzUsuńO, dzięki, sprawdzę Fiji, już słyszałam o nim parę razy, ale nigdzie nie widziałam do kupienia.
UsuńW takim razie muszę go poszukać, bo u mnie tej limitki już nie ma, a straszecznie mi się spodobał :)
UsuńFiji jest podobny właśnie a catrice lakierki są strasznie słabe ;/
UsuńMiałam kiedyś lakier z catrice i nie byłam zadowolona :/ więcej już pewnie żadnego nie kupię, może spróbuję jakiegoś duochromu jedynie..
OdpowiedzUsuńChochliku czyli jednak nie ma co sobie nimi głowy zawracać?
Usuńja z Catrice lakieru nie mialam jeszcze, ale kolor ten calkiem mily dla oka :) a z Kobo to polecam pomadki - swietne są mimo slabych opakowań ;)
OdpowiedzUsuńMam jedną i fajna jest:) Chociaż sam kolorek średnio mi pasuje - taka koralowa.
UsuńKolorek jest śliczny! Posiadam jeden lakier chyba właśnie ze standardowej kolekcji Catrice i jestem średnio zadowolona (wysycha bardzo długo, podkreśla niedoskonałości...). Zdecydowanie wolę Kobo :)
OdpowiedzUsuńA które kolory Kobo polecasz? Kupiłam ostatnio Buenos aires, ale jeszcze nie próbowałam. Zastanawiam się też nad Mexico:)
UsuńKolor jest prześliczny, uwielbiam takie mleczne róże :)
OdpowiedzUsuńSam kolor bardzo mi się podoba, tylko ta aplikacja uciążliwa... Poszukam czegoś podobnego z lepszymi właściwościami, mam nadzieję, że znajdę.
Usuńprzepiękny kolor <3
OdpowiedzUsuńZ Catrice wypróbowałam wiele kosmetyków,ale lakierów jeszcze nie miałam okazji :) Ten kolor jest naprawdę świetny i nazwa też do niego pasuje ;)
OdpowiedzUsuńOlafaktoria polecasz coś szczególnie z Catrice? Na lakiery chyba się jednak nie skuszę, poszperałam co nieco i wiele osób chwali kolorystykę, ale jakości już nie..
Usuńpiękny kolor, miałam jeden catrice, ale źle go wspominam
OdpowiedzUsuńWera czyli standard jednak z tą kiepską jakością. Myślałam, że nie są złe..
Usuńnigdy nie miałam lakieru z tej firmy, ale kolor świetny :) no i masz piękne paznokcie! jak dla mnie idealna długość i kształt! :)
OdpowiedzUsuńDealerka dziękuję bardzo za miłe słowa. Niestety dziś skróciłam znacznie długość, bo to była już ta chwila gdy samo pisanie na kompie sprawiało mi trudność.
UsuńJeszcze nie miałam do czynienia z lakierami Catrice, ale jakoś mnie do nich nie ciągnie. Moja koleżanka miała czerwień i koral. Niestety, lakiery okropnie smużyły i barwiły płytkę, jeśli nie uwzględniło się bazy.
OdpowiedzUsuńWiem, że Rimmel ma w swojej ofercie podobny odcień. Wprawdzie nie miałam z nim do czynienia, ale inne lakiery z tej serii przypadły mi do gustu.
Karminowe usta ciekawe czy nie masz na myśli 227 New Romantic? Mam go i to jednak nie to samo. No chyba,że jeszcze coś oferują, ale chyba się nie spotkałam z innym podobnym kolorem u nich. Przekopię dokładniej ofertę Rimmela:)
Usuńbardzo fajny, w takich kolorach właśnie ostatnio gustuję :)
OdpowiedzUsuńJa dopiero zaczęłam:) W lato goszczą u mnie głównie korale.
UsuńPrzepiękny, ale z takimi właśnie często jest problem, żeby idealnie przy skórkach wyglądały
OdpowiedzUsuńLady In Purplee no niestety przy skórkach wygląda tragicznie, nieważne czy się staram czy nie. Zbyt gęsty jest.
UsuńNie miałam jeszcze żadnego lakieru tej firmy. Kolor ładny, ale nie skuszę się na niego ze względu na aplikację.
OdpowiedzUsuńZ tego też względu raczej go nie polecam.
UsuńPrzepiękny kolor;)
OdpowiedzUsuńNo i pazurki też oczywiście ;)
Miło mi, dziękuję:)
UsuńJa odwiedziłam Twojego bloga pierwszy raz zaintrygował mnie właśnie tytuł catrice bo byłam pewna że recenzja będzie pozytywna. A czytam że ten lakier jest nie wart polecenia. Powiem szczerze, kupiłam 2 lakiery tej firmy (łącznie mam już 3 ) nie mam ich długo ale je uwielbiam. Mam w kolorze pomarańczowo-brzoskwiniowym i w kolorze fuksji i malując paznokcie byłam wręcz zauroczona. Konsystencja była taka że nawet za pierwszym razem lakier fajnie krył paznokcie, nie pozostawiał żadnych smug a gruby pędzelek moim zdaniem akurat jest bardzo fajny i praktyczny gdyż można pomalować większą warstwę paznokcia i jest bardzo wygodny (to pierwszy lakier którym udało mi się pomalować tak precyzyjnie paznokcie i nie wyjechać nigdzie oraz pozostawić odpowiedni odstęp pomiędzy skórką a warstwą lakieru). Lakier wysychał dosyć szybko i co najważniejsze nic się nie odgniatało. Moim zdaniem jest lepszy niż lakiery inglota droższe o połowę. Może jeżeli był ostatni był po prostu stary bo az mi się wierzyć nie chce że wszystkie mówimy o lakierze tej samej firmy :) dla mnie są zajebiste i nie znajdę ani jednego minusa jak narazie. Zobaczymy co się robi z nimi po jakimś czasie ale mam nadzieje że nie glut jak lakiery Bell. Pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że lakiery z limitek (czyli mój) mogą mieć zupełnie inną konsystencję niż te ze standardowej kolekcji. Nie mam jednak porównania.
UsuńNapisz koniecznie jakie kolory z Catrice Ty posiadasz. Dużo zależy też od samych paznokci. Wiele osób zachwyca się lakierami Golden Rose a u mnie one się już drugiego dnia ścierają..
Mam go i bardzo się z nim polubiłam :)
OdpowiedzUsuńŚLiczny odcień :)
OdpowiedzUsuńkolor rzeczywiście bardzo ładny :)
OdpowiedzUsuńUhh, nienawidzę takiej konsystencji, jak to określasz, korektorowej :)
OdpowiedzUsuńchyba wolę ciutke intensywniejsze róże :)
OdpowiedzUsuńładnie wygląda :DD chyba mam słabość do pasteli :>
OdpowiedzUsuńpiękny kolor:)
OdpowiedzUsuńKolorek cudowny wygląda bosko
OdpowiedzUsuńŁadny kolorek :) niestety nic polecić nie mogę, nie mam żadnego lakieru Kobo w swojej kolekcji :P
OdpowiedzUsuńMam ten lakier i uwielbiam ten kolor :)
OdpowiedzUsuńŚwietny odcień! Mam bardzo podobny z nowej serii lakierów MUA, niestety to nie jedyne, co je łączy. Mój egzemplarz, jest równie piękny, co kłopotliwy. Nie tylko smuży, jak ten Catrice, ale też zapowietrza się i ogólnie jest bardzo rzadki i kłopotliwy przy aplikacji. Chyba coś jest w tych rozbielonych pastelach, że nie są to najłatwiejsze w użyciu produkty.
OdpowiedzUsuńZ Kobo mam już chyba ponad 10 sztuk lakierów z serii Colour Trends i zdecydowana większość jest naprawdę świetna. Z takich delikatnych odcieni mam Sophia i jest naprawdę świetny. Bardzo ładnie prezentuje się na paznokciach i jest doskonały we współpracy. Będzie to chyba pierwszy lakier w życiu, który zdenkuję ;) Pokazywałam go u siebie i inne Kobiaki, zapraszam :)
Pazurki zadbane,ładne,a kolor śliczny:)
OdpowiedzUsuń