Już jakiś czas temu pisałam Wam o moim małym napadzie na czeską drogerię DM [klik]. Nie miałam konkretnej listy co chcę kupić, zadecydował tu w sumie przypadek. Dziś napiszę Wam o jednej z odżywek, które wtedy złapałam. Wybrałam ją w sumie z ciekawości, bo nie zetknęłam się wcześniej z żadną recenzją na jej temat.
Opakowanie tej odżywki bardzo przypomina mi opakowania odżywek z Isany [klik, klik]. Niestety tak jak one ma też jeden znaczący minus - gdy opakowanie stoi pod prysznicem na korku, chcąc nie chcąc, zbiera się w nim woda.. Nie zużyłam jeszcze opakowania, ale już widzę, że może być problem z wykorzystaniem kosmetyku do końca, bo opakowanie jest dosyć twarde. To na szczęście jedne z nielicznych wad tej odżywki, bo przyznam, że bardzo przypadła mi do gustu. Jestem bardzo zauroczona jej zapachem, który przypomina bardzo słodkie mango z jakimiś kwiatowymi nutami, aż chciałoby się ją zjeść:) Konsystencja odżywki jest gęsta, ale produkt bardzo dobrze rozprowadza się na włosach.
Używam jej już około dwóch miesięcy, prawie co każde mycie i jeszcze mi trochę zostało:) Włosy po niej są miękkie, gładkie i delikatnie błyszczą. Już po nałożeniu czuję to nawilżenie i mam wrażenie, że moje włosy ją po prostu piją. Odżywka bardzo pomaga w rozczesywaniu, chociaż część moich włosów jest jeszcze rozjaśniana i przy nich akurat średnio się sprawdza pod tym względem - czasami występuje efekt sianka. Wydaje się być bardzo treściwa, a mimo to nie obciąża włosów. Lubię efekt gładkich włosów jaki mam po jej stosowaniu.
Cena odżywki jest wręcz śmieszna, bo można ją kupić za ok. 6zł. Przy 300ml opakowaniu jest to bardzo niewiele. Minusem jest niestety dostępność, pozostają nam sklepy internetowe, allegro lub drogerie DM w Czechach czy Niemczech.
Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Palmitate, Parfum, Panthenol, Sodium Benzoate, Isopropyl alcohol, Citric Acid, Potassium Sorbate, Niacinamide, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Mangifera Indica Fruit Extract
Odżywka nie zawiera silikonów, ale jej skład nie jest też jakiś bogaty. Jak się okazuje Mango&Aloes znajdziemy dopiero na samym końcu składu - puder z soku liści aloesu (Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder) i ekstrakt z indyjskiego mango (Mangifera Indica Fruit Extract). Poza tym znajdziemy w niej alkohol cetearylowy (Cetearyl Alcohol) glicerynę (Glycerin) i pantenol (Panthenol), czyli typowe nawilżacze oraz antystatyki (Behentrimonium Chloride). Skład jest zatem mocno przeciętny, brak w nim nawet jakiegokolwiek olejku, a mimo to bardzo ją polubiłam.
Bardzo tania i zaskakująco dobra odżywka o nieziemskim zapachu. Mam jeszcze do wypróbowania kilka kosmetyków z tej firmy, ale to bardzo prawdopodobne, że kupię ją ponownie:) Moje włosy są obecnie średnioporowate i przy nich odżywka sprawdza się świetnie. Nie mam pewności czy będzie dobra przy włosach wysokoporowatych, bo moje rozjaśniane bardzo plącze (mam ich jeszcze troszeczkę).
Stan moich włosów - 18 września 2013r.
Z chęcią ją kupię.
OdpowiedzUsuńPolecam:)
UsuńTo już druga pozytywna opinia tego dnia o tej odżywce. Coś w tym jest:)
OdpowiedzUsuńSerio? Nie widziałam innej, zarzuć linkiem:)
Usuńhttp://hair-and-food.blogspot.com/2013/09/odzywka-balea-z-mango-i-aloesem.html :)
UsuńKinga dzięki:)
Usuńale się zgrałyśmy! :p i nawet opinia podobna :) fajna jest ta odżywka :)
UsuńLagoena fajna:) Chociaż tego co zauważyłam nie sprawdzi się na rozjaśnianych włosach. Z nich robi jeszcze większą masakrę.
UsuńCzyli nie dla mnie :(
UsuńUwielbiam :) Zużyłam jedno opakowanie a drugie mam w zapasie.
OdpowiedzUsuńHikki też jesteś zakochana w tym zapachu?
UsuńJasne! Jest genialny! Miałam jeszcze mleczko z Balea o tym samym zapachu i też było świetne!
UsuńPewnie też bym je polubiła:D
Usuńmoje włosy lubia aloes :) także myślę, ze byśmy się polubiły :)
OdpowiedzUsuńAsweryna nie wiem czy on tu w ogóle działa, będąc na końcu składu, ale niech im będzie. Ja sama nie wiem czy go szczególnie lubię, bo raczej nie ma go w moich kosmetykach - kiedyś kremy do twarzy z nim mnie podrażniały ;/ Później stosowałam rozcieńczony na włosy i dobrze działał.
UsuńPolubiłam ją :)
OdpowiedzUsuńMam, używam aktualnie.
OdpowiedzUsuńI bardzo lubię :)
:)
UsuńPS. Widzę zmiana awatarka?
Nigdy nie miałam, ale już na nia poluję, jak tylko wybiorę się do Czech będzie moja! ;)
OdpowiedzUsuńLina życzę zatem owocnych łowów:)
UsuńMam cala serie szampon odżywkę i odżywkę bez spłukiwania sprawdzają się u mnie bardzo dobrze.
OdpowiedzUsuńmuszę kupić:)
OdpowiedzUsuńo dosyć ciekawa, też lubię takie efekty
OdpowiedzUsuńJak pięknie błyszczą <3!
OdpowiedzUsuńMyślę, że to duża zasługa tej odżywki, bo moje włosy nieco się zmieniły od kiedy jej używam. PS. Lampa też robi swoje oczywiście, ale muszę przyznać, że na żywo moje włosy też nieźle błyszczą ostatnio.
UsuńWszyscy dziś kuszą cudami z DM, a ja nie mam dostępu ;-(
OdpowiedzUsuńUna polecam drogerie internetowe, tą odżywkę np. bez kosztów wysyłki można kupić za całe 6zł! Więc szał...:)
UsuńJa chcę coś z Balei!!! :(
OdpowiedzUsuńCiekawią mnie kosmetyki tej marki, szkoda że są tak ciężko dostępne w Polsce. :(
OdpowiedzUsuńSą dostępne przez internet:) Porównując z czeskimi cenami wcale nie wychodzą bardzo drogo. Podobno w Niemczech jest taniej.
UsuńMusi cudownie pachnieć :)
OdpowiedzUsuńTwoje włosy wspaniale błyszczą:) Muszę zapoznać się z tą odżywką, ponieważ wizja gładkich kosmyków brzmi obiecująco:) A nuż gliceryna i pantenol przypadną do gustu moim wysokoporowatym włosom:)
OdpowiedzUsuńKarminowe usta właśnie nie wiem czy ona się sprawdzi przy włosach wysokoporowatych. Ja mam teraz raczej średniporowate, praktycznie w całości mam już swój naturalny kolor. Część włosów jest u mnie jeszcze rozjaśniana - wysokoporowata i akurat te odżywka masakrycznie plącze..
UsuńKuszą mnie te produkty, ale niestety dostępność to największy minus. Często przepłacamy za dostawę...
OdpowiedzUsuńMuszę się z nią zapoznać ;)
OdpowiedzUsuńEwwwa polecam:)
Usuńkusi mnie ta odżywka :) jak ją spotkam to nie zawaham się jej kupić :)
OdpowiedzUsuńszkoda, ze jest tak mało dostępna... :(
OdpowiedzUsuńszkoda że w Polsce nie są dostępne produkty Balea będę znów musiała prosić siostrę aby kupiła mi go w Niemczech i przesłała
OdpowiedzUsuńSówka81 zakupy w sklepach internetowych też nie wypadają tak drogo:)
UsuńJak ja żałuję, że nie mam blisko do tych kosmetyków :(
OdpowiedzUsuńczuje się baardzo skuszona!
OdpowiedzUsuńMam i bardzo lubię - zużywam już chyba trzecie opakowanie :)
OdpowiedzUsuńObecie używam i jestem z niej bardzo zadowolona :)
OdpowiedzUsuńShellmua jakiej porowatości są Twoje włosy?
UsuńBardzo ciekawa odżywka. Szkoda że nie mam dostępu do kosmetyków Bale :( Na pewno bym się na nią skusiła :)
OdpowiedzUsuńMoja mama ją uwielbia, u niej miałam okazję jej użyć i też miło wspominam :)
OdpowiedzUsuńAch, gdybym tylko mogła się jakoś dostać do DM...
OdpowiedzUsuńJaki błysk :) u mnie jak na złość co prawda w małym sklepiku z niemieckimi kosmetykami są produkty Balea, ale odżywek właśnie nie :x
OdpowiedzUsuńRadi
Radi jeśli masz dostęp do ich żeli pod prysznic to i tak zazdroszczę:)
UsuńJak włosy pięknie błyszcza :) U mnie niestety byłby puch po tej odżywce.
OdpowiedzUsuńŚwietna cena!
OdpowiedzUsuńMasz bardzo ładne włosy :)
Dziękuję:)
UsuńPrzy najbliższej okazji muszę kupić ją i wypróbować. No i jestem bardzo ciekawa zapachu.
OdpowiedzUsuńślicznie błyszczą Twoje włosy!
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe słowa:)
UsuńStrrrasznie mnie kusza te kosmetyki z dm'u, a fakt że nie mam do nich dostepu no i Twoja recenzja taka zachęcająca także nie pomaga :D
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie wyglądają twoje włosy ;)
OdpowiedzUsuńMają piękny blask te Twoje włoski :)
OdpowiedzUsuńPięknie błyszczą Twoje włosy ;)
OdpowiedzUsuńJak twoje włosy błyszczą! Prześliczne!
OdpowiedzUsuńJuż widzę oczami wyobraźni jak wyglądają gdy przybędzie im z 20cm!
W Niemczech odżywka jest jeszcze tańcza - nieco ponad 2 zł - i za tę cenę to moja odżywka wszech czasów! :)
OdpowiedzUsuńtańsza w sensie :D
OdpowiedzUsuń