Nie wzdychałam tak do tej pory do żadnego lakieru do paznokci. Nie mogłam się jednak na niego zdecydować nie tylko ze względu na cenę (nadal uważam, że jest zbyt wysoka), ale też dlatego, że jest to Essie i mimo tego, że wiele kolorów tej marki mi się podoba, to niestety zupełnie nie trzyma się na moich paznokciach ;/ Mimo wszystko postanowiłam zaryzykować i przekonać się na własnej skórze czym się wszyscy tak zachwycają.
Essie Fiji opisywany jest jako idealny, rozbielony róż, który nadaje paznokciom ładnego wyglądu i elegancji. To już taki klasyk. Nie wiem czy wiecie, ale ten kolor występuje w dwóch wersjach i chyba nikt nie wie od czego to zależy. Jedna z nich jest bardziej biała, druga bardziej różowa. Sama mam tą drugą wersję i sądzę, że jednak bardziej rozbielona bardziej przypadłaby mi do gustu, ale przy zakupach internetowych ciężko było mi stwierdzić na którą wersję trafię.
![]() | ||
Obrazek pochodzi z: http://aliceleft.files.wordpress.com/2014/03/essie-fiji3.jpg |
![]() |
Obrazek pochodzi z: http://aliceleft.files.wordpress.com/2014/03/essie-fiji2.jpg?w=640&h=426 |
Aplikacja Fiji jest dość oporna, robi smugi, bąbelkuje i u mnie wymaga minimum 2-3 warstw.. Myślę, że kwestia bąbelków i równomiernego nakładania wymaga przyzwyczajenia i kiedyś w końcu dogadam się z tym odcieniem, póki co jest średnio. Jednak jak na jasnoróżowy lakier nie jest tak źle, wiele ich przerobiłam i bywały znacznie gorsze. Zapraszam do zdjęć.
Z uwagi na swoją popularność wiele osób szuka zamienników tego koloru wśród których są wymieniane np.:
- Rimmel nr 203 Lose your lingerie [KLIK]
- Sally Hansen Xtreme Wear 410 Juicy Berry [KLIK] - według mnie to bardziej zamiennik tej różowej wersji
- Sally Hansen Shall we dance 160 [KLIK] - według mnie Sally Hansen znacznie słabiej kryje
- Essence 06 Soda Pop & Candy Shop [KLIK]
Ja już raczej nie skuszę się na żaden lakier Essie, wolę szukać zamienników ;)
OdpowiedzUsuńTeż się na nich przejechałaś?
UsuńMnie się ten kolor niespecjalnie podoba.
OdpowiedzUsuńKolorek jest przepiękny :) Ja mam podobny z Revlonu, ale dziad się okropnie sprawuje :(
OdpowiedzUsuńto teraz się zdziwiłam - nie wiedziałam że są dwa kolorki fiji
OdpowiedzUsuńWersja z cienkim pędzlekiem jest chyba ciemniejsza też mam tą ciemniejszą i chciałabym jaśniejszą :D Mam też Romper Room z szerokim pędzelkiem i nim maluje się już dużo łatwiej :D
OdpowiedzUsuńa telepalas butelezkami porzadnie ?:) one mi stoja w szafie i potrafia im pigmenty siadac i jest jeden kolor, piekna brzoskwinia(nazwy nie pamietam) a jak stoi to sie robi zolta pastela, ale wytelepie się ją i wraca d normalnego koloru:/
OdpowiedzUsuńdziwne , ale tak sie dzieje co uwazam nie powinno miec miejsca przy takiej cenie, bo to nie jest delikatne opadniecie pigmentu tylko calkowita zmiana koloru na pierwszy rzut oka !
Candy o dzięki, nawet nie pomyślałam o telepaniu :D
UsuńDziwne to.... mam w swoim zbiorze "wiekowe" OPI, Color Club i parę innych ale takich atrakcji mi nie fundują, wystarczą tradycyjne ruchy buteleczką bez dodatkowych efektów specjalnych.
UsuńWidać, że ma konsystencję z tendencją do zalewania skórek, nie lubię czegoś takiego, ale ogólnie za Essie przepadam. Bardzo ładne nudziaki ma Flormar i Colour Alike
OdpowiedzUsuńJej, to samo ale inne :D Bardziej podoba mi się ta jaśniejsza wersja ;)
OdpowiedzUsuńWiem jak to jest kiedy szukamy TEGO koloru i koniec kropka ;) Sama za Essie nie przepadam, za szybko gęstnieją i ogólnie ich "starzenie się" już jako położony lakier na paznokciach także pozostawia wiele do życzenia. Mimo to od czasu do czasu kupuję i mam jeden odcień, do którego wracam nałogowo.
OdpowiedzUsuńZ Twojej listy dupe zainteresował mnie Sally Hansen Xtreme Wear 410 Juicy Berry, bardzo w moim typie i lubię lakiery tej marki. Może byłby dobrym zamiennikiem dla mało udanego Diora Tra-la-la który odcieniem mnie po prostu zniewala i jestem skłonna kupić kolejne opakowanie. Wiem, szaleństwo! tylko, że żaden inny kolor nie ma tego czegoś. No i co zrobić? ;)
Wg mnie te lakiery są przereklamowane, mam 3 i wszystkie ładnie kryją dopiero po 3 warstwach, za tą cenę będę wymagać nieco więcej, przymykać oko mogę na Essence czy Golden Rose gdzie cena buteleczki nie przekracza 10 zł.
OdpowiedzUsuńKolor jest uroczy :) Ale i tak najbardziej ciekawi mnie ten zamiennik :P Pisz o nim szybko :D
OdpowiedzUsuńuroczy kolor :)
OdpowiedzUsuńnie podoba mi się fakt występowania dwóch różnych odcieni pod tą samą nazwą. marka powinna coś z tym zrobić!
OdpowiedzUsuńmój fiji nie bąbelkuje i smuży minimalnie. jest dwuwarstwowcem...
bardzo fajne,delikatne kolory, chyba bardziej w moje gusta wpada ten róż :)
OdpowiedzUsuńJakoś nigdy mnie nie ciągnęło do lakierów z Essie ;)
OdpowiedzUsuńHmmm... Mam kilkanaście lakierów Essie i z żadnym nie mam problemów z bąblowaniem czy zalewaniem skórek. Oczywiście wersja profesjonalna jest rzadsza i trudniejsza w obsłudze, ale mimo wszystko dobrze się sprawdza. Ciekawi mnie bardzo kwestia tej różnicy kolorystycznej. Może firma zmieniła formułę?
OdpowiedzUsuńMiałam ten lakier ale właśnie w jaśniejszej wersji. Lubię lakiery Essie, ale ten odcień rzeczywiście był jakiś oporny do współpracy...
OdpowiedzUsuńJaki piękny! Mam słabość do takich kolorów: ))
OdpowiedzUsuńBardzo ładny, delikatny kolorek :)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz widzę ten Fiji w białej wersji, to chyba jakaś nieudana partia ;) Sama mam ten bardziej różowy, choć jest zdecydowanie bardziej rozbielony, niż Twój. Zastanawia mnie dysproporcja w ocenie jakości tych lakierów. U mnie Fiji był moim pierwszym lakierem z Essie i od razu zrozumiałam na czym polega ich popularność, zachowywał się idealnie. Dla mnie to taki lakier, którego mogłabym użyć z zamkniętymi oczyma ;)
OdpowiedzUsuńZ zamienników mam Lose Your Lingerie i jest nieco bardziej problemowy, ale w dalszym ciągu byłam zdecydowanie z niego zadowolona, choć też czytałam w niektórych recenzjach, że potrafi być bardzo problemowy. Teraz szukam odpowiednika, ale w żelowych/hybrydowych lakierach - na razie jednak wystarcza mi Red Carpet Manicure, Simply Adorable :)
Jestem zwolenniczką takich delikatnych kolorów :).
OdpowiedzUsuńPiękny kolor, bardzo naturalny :) Podoba mi się
OdpowiedzUsuńTako roz to nie dla mnie. Rozbielona fidzi moze byc:)
OdpowiedzUsuńPoluję na niego! :)
OdpowiedzUsuńMam ten jaśniejszy kolor i nie mam problemów z aplikacją... może pędzelki się różnią...
OdpowiedzUsuńŚliczny kolor! Taki jak lubię. Jestem zwolenniczką jasnych kolorów na paznokciach, nie mam pojęcia czemu:) Gdyby nie cena i trudna dostępność pewnie już byłby mój :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńhttp://distinctive-beauty.blogspot.com
A mnie tam on bardzo podchodzi;-)
OdpowiedzUsuńDziwne rzeczy, a bąbelków pod lakierem to ja nie znoszę :/
OdpowiedzUsuńuwielbiam essie
OdpowiedzUsuń