Z informacji zamieszczonych na butelce możemy dowiedzieć się, że jest to:
Preparat do intensywnej pielęgnacji włosów normalnych i z łupieżem
Wysoko-odżywcze ekstrakty z liści brzozy pielęgnują włosy i rewitalizują skórę głowy. Prowitamina B5 nadaje włosom połysk i wzmacnia je.
Dzięki specjalnemu połączeniu aktywnych substancji
- poprawia się ukrwienie skóry głowy,
- włosy stają się mocniejsze,
- nabierają blasku i objętości, a łupież znika.
Wygląd/zapach:
Stosowanie:
Wodę brzozową należy wmasować delikatnie we włosy i nie spłukiwać. Oczywiście lepszy efekt uzyskamy stosując jednocześnie szampon i odżywkę Isana - wg producenta :)
Ja nakładam ją właściwie każdorazowo po myciu włosów, gdy już lekko przeschną. Nie rezygnuję przy tym z wcześniejszego stosowania odżywki. Włosy myję zatem tak jak dotychczas plus dodatkowo wcieram w nie wodę brzozową. W składzie ma alkohol więc nie jest polecana do stosowania na włosy bo może je wysuszać (mimo,że tak zaleca producent). Ja natomiast nie wyobrażam sobie wcierać jej głównie w skórę głowy.... Stosuję raczej metodę pół na pół, przy czym staram się nie przesadzać z ilością. Ilość zbliżona do dużej łyżki to max.
Działanie:
Wydaje mi się, że moje włosy szybciej rosną...a może tylko mi się wydaje?:) Poza tym po użyciu są bardziej sypkie, miękkie i puszyste. Delikatnie się błyszczą, ale tu akurat nie wiem czy to zasługa wody czy olejowania. Mam wrażenie, że moja fryzurka przestała być ochlapnięta i włosy wolniej się przetłuszczają. Biorąc jednak pod uwagę takie działanie, nie wiem czy produkt ten byłby odpowiedni dla osób o włosach suchych.

Opakowanie:
Największą wadą produktu jest jego opakowanie. Jeśli nie przelejecie jej do jakiegoś atomizera, połowa produktu podczas aplikacji po prostu się wyleje.... To tak jakbyście próbowały użyć toniku nakładając go na dłoń nie na wacik. Nie wiem czemu te wody mają akurat takie opakowanie, które zupełnie się nie sprawdza.
Uwaga:
Wydaje mi się, że opakowanie się zmieniło jakiś czas temu, na KWC jest inne niż moje. Nie wiem które jest nowsze, ale widziałam ostatnio w swoim Rossie tę wodę w tym opakowaniu z KWC. No i...była mętna! Dlatego uważajcie na to, moja woda jest klarowna i nic w niej nie pływa. Dlatego też wydaje mi się, że gdzieś zapodziały im się dwa stare opakowania, które później wystawili...
Wysoko-odżywcze ekstrakty z liści brzozy pielęgnują włosy i rewitalizują skórę głowy. Prowitamina B5 nadaje włosom połysk i wzmacnia je.
Dzięki specjalnemu połączeniu aktywnych substancji
- poprawia się ukrwienie skóry głowy,
- włosy stają się mocniejsze,
- nabierają blasku i objętości, a łupież znika.
Wygląd/zapach:
Wygląda po prostu jak klarowna żółto-zielona woda:) Pachnie całkiem przyjemnie, nawet przypomina brzozę, wiem że niektóre dziewczyny wyczuwają w niej ostry zapach alkoholu, ja tego nie czuję.
Stosowanie:
Wodę brzozową należy wmasować delikatnie we włosy i nie spłukiwać. Oczywiście lepszy efekt uzyskamy stosując jednocześnie szampon i odżywkę Isana - wg producenta :)
Ja nakładam ją właściwie każdorazowo po myciu włosów, gdy już lekko przeschną. Nie rezygnuję przy tym z wcześniejszego stosowania odżywki. Włosy myję zatem tak jak dotychczas plus dodatkowo wcieram w nie wodę brzozową. W składzie ma alkohol więc nie jest polecana do stosowania na włosy bo może je wysuszać (mimo,że tak zaleca producent). Ja natomiast nie wyobrażam sobie wcierać jej głównie w skórę głowy.... Stosuję raczej metodę pół na pół, przy czym staram się nie przesadzać z ilością. Ilość zbliżona do dużej łyżki to max.
Działanie:
Wydaje mi się, że moje włosy szybciej rosną...a może tylko mi się wydaje?:) Poza tym po użyciu są bardziej sypkie, miękkie i puszyste. Delikatnie się błyszczą, ale tu akurat nie wiem czy to zasługa wody czy olejowania. Mam wrażenie, że moja fryzurka przestała być ochlapnięta i włosy wolniej się przetłuszczają. Biorąc jednak pod uwagę takie działanie, nie wiem czy produkt ten byłby odpowiedni dla osób o włosach suchych.
Opakowanie:
Największą wadą produktu jest jego opakowanie. Jeśli nie przelejecie jej do jakiegoś atomizera, połowa produktu podczas aplikacji po prostu się wyleje.... To tak jakbyście próbowały użyć toniku nakładając go na dłoń nie na wacik. Nie wiem czemu te wody mają akurat takie opakowanie, które zupełnie się nie sprawdza.
Uwaga:
Wydaje mi się, że opakowanie się zmieniło jakiś czas temu, na KWC jest inne niż moje. Nie wiem które jest nowsze, ale widziałam ostatnio w swoim Rossie tę wodę w tym opakowaniu z KWC. No i...była mętna! Dlatego uważajcie na to, moja woda jest klarowna i nic w niej nie pływa. Dlatego też wydaje mi się, że gdzieś zapodziały im się dwa stare opakowania, które później wystawili...
Skład: Aqua, Isopropyl Alcohol, Propylene Glycol, Glycerin, Betula Alba Leaf Extract, Betula Alba Juice, Alcohol Denat., Sodium Benzoate, Panthenol, Parfum, Potassium Sorbate, Citric Acid, Peg-60 Hydrogenated Castor Oil, CI 19140
Jak dobrze, że napisałaś tego posta. ;D Już dawno zastanawiałam się nad jej kupnem i teraz już wiem, że kupię. :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że będziesz zadowolona:)
UsuńKupiłam wode brzozowa by Isana. Aplikowalam przez cztery dni az zauważyłam, że moje wlosy zrobiły sie bardzo wysuszone. Ja nie jestem zadowolona.
Usuńo kurcze ... nie widziałam tej wody, ale po Twoim opisie mam ochotę jej spróbować :)
OdpowiedzUsuń:) U mnie stoi przy odżywkach w Rossie.
Usuńnawet bym spróbowała ale zastanawiam się właśnie czy nie podrażni mi skalpu :/ u Ciebie nie było nigdy takiego problemu ?
OdpowiedzUsuńU mnie nie było, ale ja stosuję niewielkie ilości do wcierania. Poczytaj jeszcze opinie dziewczyn na KWC. Wiem, że dziewczyny polecają ją właśnie jako wcierkę nie na włosy, ale na skalp. Więc pewnie większości nie podrażnia, ale to każdy musi na sobie spróbować.
UsuńOstatnio prawie ją wziełam... co to znaczy pół na pół? I czemu nie wyobrażasz jej sobie dać tylko na skalp? Ja własnie tak planuje :)
OdpowiedzUsuńMam przetłuszczające się włosy i bałabym się o wysuszenie skóry = zwiększenie przetłuszczania. Chociaż może kiedyś spróbuję na sam skalp:). Wiem, że tak polecają dziewczyny na wizazu. Bo alkohol wysusza też same włosy.
UsuńNo i od razu mówię, kup jakiś atomizer, bo nie da się używać takiej butli.... Nie dość że będzie ciężka, to wszystko będzie Ci leciało między palcami...więc nakładać na samą skórę będzie jeszcze ciężej:)
moje wloski nie polubily sie z woda brzozowa :( ale ja mialam innej firmy...
OdpowiedzUsuńTą z Barwy? Niestety nie próbowałam.
Usuńtak, mialam ta z barwy ale efektow nie widzialam...
Usuńja mam wodę pokrzywową i przestały przetłuszczać mi się włosy:)
OdpowiedzUsuńA gdzie ją kupiłaś? I jakiej firmy?
Usuńja dzis widzialam pokrzywowa i sie nad nia zastanawialam, ale ze mam wiele innych specyfików to na razie odpusciłam; ale tez mi sie wlosy przetłuszczaja wiec jak piszesz, ze pomaga to spróbuje; drogeria Donna, nie wiem jakiej firmy, nie zwrocilam uwagi, za okolo 5zł
UsuńMam ochotę się skusić:)
OdpowiedzUsuńChyba się skuszę na taki wynalazek.
OdpowiedzUsuńtwoje opakowwanie wygląda na nowsze...
OdpowiedzUsuńmoże i bym się skusiła, ake boje się, że mi się włosy wysuszą
beautyandfashion95.blogspot.com
To zależy jaki masz typ, przy suchych raczej się nie spisze. Trochę mnie zdziwiło, że normalnie wystawili wody z którymi ewidentnie było coś nie tak... Dlatego wolę strzec, żeby ktoś takiej przypadkiem nie kupił. Takie jak moje opakowania stały z tyłu. Dlatego stwierdziłam, że pewnie są nowsze.
UsuńTeż ją bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńBaardzo ją lubię :)
OdpowiedzUsuńNie wiem, czy działa, ale wmawiam sobie, ze tak :D
Ktoś pisał,że ta woda jest jak placebo:) U mnie chociaż powoduje tą sypkość i puszystość, dlatego chociażby z tych względów jestem na tak:)
Usuńszkoda ze na 2gim miejscu jest alkohol, bałabym się użyć bo mam suche włosy
OdpowiedzUsuńPrzy suchych włoskach nie polecam..
UsuńMiałam wodę brzozową z barwy i stosowałam przed myciem.Wieczór przed jako wcierka we włosy, na długość nie stosowałam a na drugi dzień rano myłam. I po miesiącu używania zero jakichkolwiek efektów więc sama nie wiem.Kupiłam w celu wzmocnienia żeby nie wypadały nadmiernie.Gdy stosowałam po myciu dość szybko obciążały włosy i na drugi dzień musiałam myć a myję co 2-3dni
OdpowiedzUsuńA może za dużo nakładałaś na włosy?
Usuńsprawdziłam skład i to dziwne, bo ta z Barwy ma na pierwszym miejscu alkohol denat (!) http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=33742
Powinna mega wysuszać zamiast przetłuszczać... ;/
Nigdy nie uzywałam wody brzozowej
OdpowiedzUsuńmam ją od dłuższego czasu, ale niestety mam problem z używaniem jej regularnie, przez co ciężko mi ocenic efekt. Muszę się zmobilizować :)
OdpowiedzUsuńZaciekawiłaś mnie tą wodą, tylko obawiam się trochę tego alkoholu, nie wiem czy nie będzie nadmiernie wysuszał włosy.
OdpowiedzUsuńMam ją, ale jakoś się nie mogę zmotywować, żeby jej używać... :(
OdpowiedzUsuńAle dzięki Tobie chyba zacznę :)
Witaj,
OdpowiedzUsuńjestem tutaj po raz pierwszy
dodam, że na pewno nie ostatni
Pozwoliłam sobie, dodać bloga do obserwowanych
Wodę na pewno jutro kupię :-)
I mam nadzieję, że też będę "wmawiać sobie" że włoski szybciej rosną!
Bardzo bardzo tego chcę i potrzebuję dla podbudowania własnego ego ;-)
Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam do mnie
Ja też się zastanawiam nad tą wodą, ale niestety Isana testuje kosmetyki na zwierzętach. Bym musiała znaleźć jakąś alternatywę, ale też się boje alkoholu wysoko w składzie. Więc nadal będę się przyczajała na wodę brzozową ;)
OdpowiedzUsuńja przelalam do opakowania po odzywce:) psikam i wcieram we wlosy :D a co do efektow to jakis szczegolnych nie zauwazylam xd ale wcieram ciagle zeby zuzyc :D
OdpowiedzUsuńNigdzie nie mogę znaleźć tej wody :( W moim mieście są 4 Rossmanny i w żadnym tej wody nie było...
OdpowiedzUsuńMój tato latami stosował wodę brzozową, teraz ma sztywne i bardzo grube włosy po prostu piękne. Muszę ją kupić i zacząć wkońcu dbać porządnie o włosy.
OdpowiedzUsuńoo szybciej rosną? nie słyszałam o tym produkcie napewno przyjrzę się bliżej!
OdpowiedzUsuńzapraszam :)
Mam ją od dość dawna,muszę wrócić do regularnego używania i wreszcie zrecenzować.
OdpowiedzUsuńo rany!akurat dzisiaj przegladalam wizaz w poszukiwaniu jakis odzywek, wcierek itp i ta woda mi sie napatoczyla:D dzieki za wpis!:)
OdpowiedzUsuńja się zaopatrzyłam w wodę brzozową barwy w drogerii schlecker za 3,29zł i jest na niej napisane, że ewentualne zmętnienie jest naturalne i nie ma wpływu na właściwości produktu. Jeszcze jej nie stosowałam, bo muszę wykończyć seboradin :)
OdpowiedzUsuńPowinnam ją stosować codziennie na suche włoski czy lepiej na umyte? Myję włosy co 2 dni.
OdpowiedzUsuńJa stosuję ją często, ale nie codziennie. Zwykle na mokre włosy, ale z tego co czytałam na wizazu można stosować ją również na suche, wedle upodobań:) Więc stosuj jak Ci wygodniej.
UsuńDziękuję za odpowiedź. Użyłam dzisiaj i mam nadzieję, że włoski będą rosnąć i rosnąć ;-)
Usuńhaha, nigdy jej nie widziałam, jaka jestem ślepa :D Kupię. :)
OdpowiedzUsuńsłyszałam o tym produkcie, lecz nie wiedziałam jak działa i wreszcie zostałam uświadomiona ;)
OdpowiedzUsuńskusiłaś mnie :) kiedys troche o niej czytałam, miałam kupic, ale zapomniałam, teraz dzieki Twojej recenzji na pewno zakupie :)
OdpowiedzUsuńmam ją od dawna, przelaną do buteleczki z atomizerem, bo opakowanie jest fatalne!
OdpowiedzUsuńbardzo mnie zainteresowałaś nią. Jeszcze taka cena! jak tylko będę w Rossmannie, to się w nią zaopatrzę ;) i dziękuję za obserwowanie ;)
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam,że woda brzozowa jest w Rossmanie! Niedługo kończy mi się mój Jantar i planuje kupić właśnie tą wodę,ale nie wiedziałam,gdzie mogę go dostać .
OdpowiedzUsuńzapraszam do zabawy: http://blogeve-evel.blogspot.com/2012/02/tag.html
OdpowiedzUsuńjak narazie "faszeruje" swoje włosy olejami:)ale potem zerknę na to cudo:)
OdpowiedzUsuńPrzymierzam się do tej wody, ale nie chce wszystkiego naraz stosować, jeszcze mam ampułki radical, a później chyba zdecyduje się na jantar :)
OdpowiedzUsuńTrzeba będzie kupić i przetestować.
OdpowiedzUsuńalkohol w składzie nie wysuszy Ci skóry głowy, spokojnie, ja używałam tylko na skalp i mimo, że włosy mi się przetłuszczają to teraz jest lepiej. Alkohol ma głównie za zadanie przenosić lepiej składniki dobre dla naszych włosów, cebulek i skóry, nie wiem czemu ostatnio jest taka nagonka na niego.
OdpowiedzUsuńMuszę poszukać w moim Rossmannie :)
OdpowiedzUsuńkupilam tą wode bo chce zeby wlosy szybciej mi urosly ale nie stosuje jej regularnie, jednak teraz musze zacząć :)
OdpowiedzUsuńTa woda mnie jakoś nie przekonuje ...mimo, że mam ja to stoi długo wosy mi strasznie wysusza
OdpowiedzUsuńWłaśnie ja kupiłam mam nadzieję ze będą jakieś efekty :)
OdpowiedzUsuń