Woda brzozowa - Isana

Pokazywałam Wam ją jakiś czas temu w poście na temat mojej pielęgnacji włosów:) Jest to nowość w mojej kosmetyczce = używam dopiero pierwsze opakowanie, ale mogę Wam co nieco o niej napisać. Kupiona oczywiście w Rossmannie za oszałamiającą kwotę- 5,99 zł.

Z informacji zamieszczonych na butelce możemy dowiedzieć się, że jest to:
Preparat do intensywnej pielęgnacji włosów normalnych i z łupieżem
Wysoko-odżywcze ekstrakty z liści brzozy pielęgnują włosy i rewitalizują skórę głowy. Prowitamina B5 nadaje włosom połysk i wzmacnia je.

Dzięki specjalnemu połączeniu aktywnych substancji
- poprawia się ukrwienie skóry głowy,
- włosy stają się mocniejsze,
- nabierają blasku i objętości, a łupież znika.




Wygląd/zapach:

Wygląda po prostu jak klarowna żółto-zielona woda:) Pachnie całkiem przyjemnie, nawet przypomina brzozę, wiem że niektóre dziewczyny wyczuwają w niej ostry zapach alkoholu, ja tego nie czuję.

Stosowanie:

Wodę brzozową należy wmasować delikatnie we włosy i nie spłukiwać. Oczywiście lepszy efekt uzyskamy stosując jednocześnie szampon i odżywkę Isana - wg producenta :)

Ja nakładam ją właściwie każdorazowo po myciu włosów, gdy już lekko przeschną. Nie rezygnuję przy tym z wcześniejszego stosowania odżywki. Włosy myję zatem tak jak dotychczas plus dodatkowo wcieram w nie wodę brzozową. W składzie ma alkohol więc nie jest polecana do stosowania na włosy bo może je wysuszać (mimo,że tak zaleca producent). Ja natomiast nie wyobrażam sobie wcierać jej głównie w skórę głowy.... Stosuję raczej metodę pół na pół, przy czym staram się nie przesadzać z ilością. Ilość zbliżona do dużej łyżki to max.

Działanie:
Wydaje mi się, że moje włosy szybciej rosną...a może tylko mi się wydaje?:) Poza tym po użyciu są bardziej sypkie, miękkie i puszyste. Delikatnie się błyszczą, ale tu akurat nie wiem czy to zasługa wody czy olejowania. Mam wrażenie, że moja fryzurka przestała być ochlapnięta i włosy wolniej się przetłuszczają. Biorąc jednak pod uwagę takie działanie, nie wiem czy produkt ten byłby odpowiedni dla osób o włosach suchych.


Opakowanie:
Największą wadą produktu jest jego opakowanie. Jeśli nie przelejecie jej do jakiegoś atomizera, połowa produktu podczas aplikacji po prostu się wyleje.... To tak jakbyście próbowały użyć toniku nakładając go na dłoń nie na wacik. Nie wiem czemu te wody mają akurat takie opakowanie, które zupełnie się nie sprawdza.

Uwaga:
Wydaje mi się, że opakowanie się zmieniło jakiś czas temu, na KWC jest inne niż moje. Nie wiem które jest nowsze, ale widziałam ostatnio w swoim Rossie tę wodę w tym opakowaniu z KWC. No i...była mętna! Dlatego uważajcie na to, moja woda jest klarowna i nic w niej nie pływa. Dlatego też wydaje mi się, że gdzieś zapodziały im się dwa stare opakowania, które później wystawili...

Skład: Aqua, Isopropyl Alcohol, Propylene Glycol, Glycerin, Betula Alba Leaf Extract, Betula Alba Juice, Alcohol Denat., Sodium Benzoate, Panthenol, Parfum, Potassium Sorbate, Citric Acid, Peg-60 Hydrogenated Castor Oil, CI 19140


57 komentarzy:

  1. Jak dobrze, że napisałaś tego posta. ;D Już dawno zastanawiałam się nad jej kupnem i teraz już wiem, że kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona:)

      Usuń
    2. Kupiłam wode brzozowa by Isana. Aplikowalam przez cztery dni az zauważyłam, że moje wlosy zrobiły sie bardzo wysuszone. Ja nie jestem zadowolona.

      Usuń
  2. o kurcze ... nie widziałam tej wody, ale po Twoim opisie mam ochotę jej spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) U mnie stoi przy odżywkach w Rossie.

      Usuń
  3. nawet bym spróbowała ale zastanawiam się właśnie czy nie podrażni mi skalpu :/ u Ciebie nie było nigdy takiego problemu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie było, ale ja stosuję niewielkie ilości do wcierania. Poczytaj jeszcze opinie dziewczyn na KWC. Wiem, że dziewczyny polecają ją właśnie jako wcierkę nie na włosy, ale na skalp. Więc pewnie większości nie podrażnia, ale to każdy musi na sobie spróbować.

      Usuń
  4. Ostatnio prawie ją wziełam... co to znaczy pół na pół? I czemu nie wyobrażasz jej sobie dać tylko na skalp? Ja własnie tak planuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam przetłuszczające się włosy i bałabym się o wysuszenie skóry = zwiększenie przetłuszczania. Chociaż może kiedyś spróbuję na sam skalp:). Wiem, że tak polecają dziewczyny na wizazu. Bo alkohol wysusza też same włosy.

      No i od razu mówię, kup jakiś atomizer, bo nie da się używać takiej butli.... Nie dość że będzie ciężka, to wszystko będzie Ci leciało między palcami...więc nakładać na samą skórę będzie jeszcze ciężej:)

      Usuń
  5. moje wloski nie polubily sie z woda brzozowa :( ale ja mialam innej firmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą z Barwy? Niestety nie próbowałam.

      Usuń
    2. tak, mialam ta z barwy ale efektow nie widzialam...

      Usuń
  6. ja mam wodę pokrzywową i przestały przetłuszczać mi się włosy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie ją kupiłaś? I jakiej firmy?

      Usuń
    2. ja dzis widzialam pokrzywowa i sie nad nia zastanawialam, ale ze mam wiele innych specyfików to na razie odpusciłam; ale tez mi sie wlosy przetłuszczaja wiec jak piszesz, ze pomaga to spróbuje; drogeria Donna, nie wiem jakiej firmy, nie zwrocilam uwagi, za okolo 5zł

      Usuń
  7. Chyba się skuszę na taki wynalazek.

    OdpowiedzUsuń
  8. twoje opakowwanie wygląda na nowsze...
    może i bym się skusiła, ake boje się, że mi się włosy wysuszą
    beautyandfashion95.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jaki masz typ, przy suchych raczej się nie spisze. Trochę mnie zdziwiło, że normalnie wystawili wody z którymi ewidentnie było coś nie tak... Dlatego wolę strzec, żeby ktoś takiej przypadkiem nie kupił. Takie jak moje opakowania stały z tyłu. Dlatego stwierdziłam, że pewnie są nowsze.

      Usuń
  9. Baardzo ją lubię :)
    Nie wiem, czy działa, ale wmawiam sobie, ze tak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś pisał,że ta woda jest jak placebo:) U mnie chociaż powoduje tą sypkość i puszystość, dlatego chociażby z tych względów jestem na tak:)

      Usuń
  10. szkoda ze na 2gim miejscu jest alkohol, bałabym się użyć bo mam suche włosy

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam wodę brzozową z barwy i stosowałam przed myciem.Wieczór przed jako wcierka we włosy, na długość nie stosowałam a na drugi dzień rano myłam. I po miesiącu używania zero jakichkolwiek efektów więc sama nie wiem.Kupiłam w celu wzmocnienia żeby nie wypadały nadmiernie.Gdy stosowałam po myciu dość szybko obciążały włosy i na drugi dzień musiałam myć a myję co 2-3dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może za dużo nakładałaś na włosy?
      sprawdziłam skład i to dziwne, bo ta z Barwy ma na pierwszym miejscu alkohol denat (!) http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=33742
      Powinna mega wysuszać zamiast przetłuszczać... ;/

      Usuń
  12. Nigdy nie uzywałam wody brzozowej

    OdpowiedzUsuń
  13. mam ją od dłuższego czasu, ale niestety mam problem z używaniem jej regularnie, przez co ciężko mi ocenic efekt. Muszę się zmobilizować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawiłaś mnie tą wodą, tylko obawiam się trochę tego alkoholu, nie wiem czy nie będzie nadmiernie wysuszał włosy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ją, ale jakoś się nie mogę zmotywować, żeby jej używać... :(
    Ale dzięki Tobie chyba zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj,
    jestem tutaj po raz pierwszy
    dodam, że na pewno nie ostatni
    Pozwoliłam sobie, dodać bloga do obserwowanych
    Wodę na pewno jutro kupię :-)
    I mam nadzieję, że też będę "wmawiać sobie" że włoski szybciej rosną!
    Bardzo bardzo tego chcę i potrzebuję dla podbudowania własnego ego ;-)

    Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też się zastanawiam nad tą wodą, ale niestety Isana testuje kosmetyki na zwierzętach. Bym musiała znaleźć jakąś alternatywę, ale też się boje alkoholu wysoko w składzie. Więc nadal będę się przyczajała na wodę brzozową ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja przelalam do opakowania po odzywce:) psikam i wcieram we wlosy :D a co do efektow to jakis szczegolnych nie zauwazylam xd ale wcieram ciagle zeby zuzyc :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdzie nie mogę znaleźć tej wody :( W moim mieście są 4 Rossmanny i w żadnym tej wody nie było...

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój tato latami stosował wodę brzozową, teraz ma sztywne i bardzo grube włosy po prostu piękne. Muszę ją kupić i zacząć wkońcu dbać porządnie o włosy.

    OdpowiedzUsuń
  21. oo szybciej rosną? nie słyszałam o tym produkcie napewno przyjrzę się bliżej!
    zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ją od dość dawna,muszę wrócić do regularnego używania i wreszcie zrecenzować.

    OdpowiedzUsuń
  23. o rany!akurat dzisiaj przegladalam wizaz w poszukiwaniu jakis odzywek, wcierek itp i ta woda mi sie napatoczyla:D dzieki za wpis!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja się zaopatrzyłam w wodę brzozową barwy w drogerii schlecker za 3,29zł i jest na niej napisane, że ewentualne zmętnienie jest naturalne i nie ma wpływu na właściwości produktu. Jeszcze jej nie stosowałam, bo muszę wykończyć seboradin :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Powinnam ją stosować codziennie na suche włoski czy lepiej na umyte? Myję włosy co 2 dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję ją często, ale nie codziennie. Zwykle na mokre włosy, ale z tego co czytałam na wizazu można stosować ją również na suche, wedle upodobań:) Więc stosuj jak Ci wygodniej.

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Użyłam dzisiaj i mam nadzieję, że włoski będą rosnąć i rosnąć ;-)

      Usuń
  26. haha, nigdy jej nie widziałam, jaka jestem ślepa :D Kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. słyszałam o tym produkcie, lecz nie wiedziałam jak działa i wreszcie zostałam uświadomiona ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. skusiłaś mnie :) kiedys troche o niej czytałam, miałam kupic, ale zapomniałam, teraz dzieki Twojej recenzji na pewno zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. mam ją od dawna, przelaną do buteleczki z atomizerem, bo opakowanie jest fatalne!

    OdpowiedzUsuń
  30. bardzo mnie zainteresowałaś nią. Jeszcze taka cena! jak tylko będę w Rossmannie, to się w nią zaopatrzę ;) i dziękuję za obserwowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie wiedziałam,że woda brzozowa jest w Rossmanie! Niedługo kończy mi się mój Jantar i planuje kupić właśnie tą wodę,ale nie wiedziałam,gdzie mogę go dostać .

    OdpowiedzUsuń
  32. zapraszam do zabawy: http://blogeve-evel.blogspot.com/2012/02/tag.html

    OdpowiedzUsuń
  33. jak narazie "faszeruje" swoje włosy olejami:)ale potem zerknę na to cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Przymierzam się do tej wody, ale nie chce wszystkiego naraz stosować, jeszcze mam ampułki radical, a później chyba zdecyduje się na jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Trzeba będzie kupić i przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  36. alkohol w składzie nie wysuszy Ci skóry głowy, spokojnie, ja używałam tylko na skalp i mimo, że włosy mi się przetłuszczają to teraz jest lepiej. Alkohol ma głównie za zadanie przenosić lepiej składniki dobre dla naszych włosów, cebulek i skóry, nie wiem czemu ostatnio jest taka nagonka na niego.

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę poszukać w moim Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. kupilam tą wode bo chce zeby wlosy szybciej mi urosly ale nie stosuje jej regularnie, jednak teraz musze zacząć :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ta woda mnie jakoś nie przekonuje ...mimo, że mam ja to stoi długo wosy mi strasznie wysusza

    OdpowiedzUsuń
  40. Właśnie ja kupiłam mam nadzieję ze będą jakieś efekty :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Wszystko czytam i w miarę możliwości odpowiadam. Proszę nie spamować, jeśli napiszesz ciekawy komentarz będę wiedziała jak trafić na Twojego bloga:)

Pod wcześniejszymi postami niż najnowszy jest ustawiona moderacja, bym nie przegapiła Twojego komentarza:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.