Szampon Alterra - Papaja & Bambus

Kosmetyki z Alterry podbijają ostatnio serca blogerek:) Sekret tkwi oczywiście w ich naturalnym składzie, od siebie dodałabym jeszcze plus za fajne opakowania (jeśli chodzi o szatę graficzną) i zapachy. Chociaż to czy zapachy są ładne czy nie, to kwestia sporna.




Niedawno sama postanowiłam spróbować czegoś poza olejami z Alterry. Mój wybór padł m.in. na Szampon  dodający objętości z Papają i bambusem, polecany do włosów delikatnych i pozbawionych witalności. Pomyślałam, że to idealny wybór dla moich zniszczonych rozjaśnianiem włosów.


Opakowanie: klasyczne, plastikowe, bardzo podoba mi się jaskrawa szata graficzna, ale brakuje mi na niej nadrukowanego tekstu po polsku. Z tyłu przyklejona jest etykieta z polskim tłumaczeniem, która nie tylko niezbyt fajnie wygląda, ale też szybko się marszczy pod wpływem wody. Poza tym dozownik jest niby klasyczny, ale gdy za słabo naciśniemy produkt lubi wracać z powrotem do opakowania:)


Cena/pojemność/dostępność: Szampon dostępny jest tylko w 200 ml opakowaniach (przy gratisach 250ml), jak dla mnie producent powinien pomyśleć o większej buteleczce. Kosztuje 9,50 zł w Rossmannach i jak dla mnie nie jest to tak tanio jak czytam na wielu blogach. Ok, te szampony mają fajne składy, ale są bardzo niewydajne i małe.

Konsystencja i zapach: Szampon jest przezroczysty i ma żelową konsystencję, nie jest jednak zbyt gęsty, przez co też jak wspomniałam bardzo słabo wydajny. Bardzo podoba mi się jego zapach, jak dla mnie jest to jakaś mandarynka, przypomina Mirindę:) Poza tym jest świeży i energetyzujący.


Działanie: Dobrze się pieni, mimo, że ma przyjemny skład i nie zawiera SLSów. Kupiłam go z myślą o zmywaniu olei, które zmywa bardzo dobrze. Używam go również na co dzień. Jedynie raz w tygodniu stosuję bardziej oczyszczający szampon. Niestety może trochę plątać włosy, chociaż nie tak bardzo jak niebieski Babydream. Nie przeszkadza mi to, bo ja zawsze po myciu nakładam odżywkę, która łagodzi tę wadę. Nie zauważyłam, żeby powodował u mnie wypadanie włosów (czytałam takie opinie), chociaż może dzieje się to dopiero przy dłuższym stosowaniu, ja stosuję go jakieś 2-3 tygodnie. Jakiejś zwiększonej objętości która obiecuje producent również nie zauważyłam:)



Podsumowując: Fajnie pachnie, dobrze się pieni i ma przyjazny skład. Nie zwiększa objętości włosów i może je plątać. Poza tym stosunek ceny do objętości i wydajności nie działa na jego korzyść. Pewnie kupię inną wersję tych szamponów, by porównać działanie, ale nie wiem czy na stałe zagoszczą w mojej łazience.

Skład:



Do wyboru mamy różne wersje szamponów z Alterry:
  • Kofeina & Biotyna - do włosów osłabionych i przerzedzających się
  • Morela & Pszenica - nadający połysk
  • Migdały & Jojoba - dla wrażliwej i podrażnionej skóry głowy
  • Granat & Aloes - nawilżający do włosów suchych i zniszczonych
  • Makadamia &Figa - regenerujący
Macie wśród nich swojego ulubieńca?

39 komentarzy:

  1. Dzięki za recenzję właśnie tego szamponu, faktycznie, na różnych blogach ten kosmetyk wywołuje szaleństwo :) Od jakiegoś czasu i ja mocno zastanawiam się nad Alterrą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto któregoś spróbować. Najlepsze opinie zbiera chyba ten morela i pszenica. Chociaż ja mam odżywkę tego typu i zapach mi się nie podoba..

      Usuń
  2. też myślałam o tym szamponie, ale jak dla mnie jego ceny wcale nie są takie szałowe. Tak jak Ty też powiedziałaś. Na razie próbuję Babydream aczkolwiek mam wrażenie że moje włosy po protu lubią silikony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby nie są takie duże, ale po pierwsze szampon jest mały a po drugie niewydajny...

      Usuń
  3. ja chcę spróbować zarówno szamponu jak i odżywki, bo na razie mam tylko i wyłącznie olejki, które bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywki też próbuję:) Jest całkiem fajna, ale czy niezastąpiona? Jeszcze się waham nad opinią.

      Usuń
  4. Ja go lubię. To mój ulubiony szampon Alterry obok kofeinowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam jeszcze porównania z pozostałymi:)

      Usuń
  5. hm, tego jeszcze jakoś nie zauważyłam na półce w rossmannie, ale wygląda dość kusząco. moim faworytem była póki co morela i pszenica (ten zapach!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak pachnie szampon morelowy z Alterry, ale jeśli podobnie do odżywki to nie podoba mi się.

      Usuń
  6. U mnie sie kompletnie nie sprawdził, teraz chce sprobować tego do wrażliwej skóry głowy i z kofeiną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie szampon jak szampon, tyle że ma fajny skład i zapach:)

      Usuń
  7. lubię Twoje recenzje preparatów do włosków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. moi ulubieńcy to migdały&jojoba, makadamia&figa oraz morela&pszenica :)

    po papai i bambusie niestety dość szybko przetłuszczają mi się włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować któregoś jeszcze :) Dzięki za podpowiedź.

      Usuń
  9. ja aktualnie testuję kofeinę&biotynę i jestem zadowolona - wydaje mi się, że z wydajnością też nie jest tak najgorzej, w każdym razie na pewno wolniej mi schodzi, niż Babydream. no i mam nadzieję, że włosy nie będą mi tak po nim lecieć, jak właśnie po BD... ten szampon też przetestuję, jestem bardzo ciekawa innych szamponów Alterry, bo odżywka i olejek mnie zachwyciły. muszę tylko kiedyś przetestować maskę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BD też niestety nie olśniewał wydajnością. Ten się chociaż dobrze pieni:)

      Usuń
  10. Alterry jeszcze nie używałam,ale Alverde rewelacja:)
    Bardzo przejrzysta opinia,super!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Alterra ma fajne kosmetyki :) Póki co chę kupić ten szmpon kofeinowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja też w końcu muszę wypróbować tych szamponów:)

    OdpowiedzUsuń
  13. też mam ten szampon i polubiłam go, ale rzeczywiście szału nie ma;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jak się człowiek naczyta to później i oczekuje cudów:)

      Usuń
  14. bardzo cenię sobie ten szampon i efekty jakie mi daje ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. też uważam, że cena tych szamponów nie jest taka znowu rewelacyjna, ale mam w planach wypróbować wersję kofeina&biotyna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. dla mnie jest za słaby, tak samo jak ten z makadamia i figa, szczerze polecam ten z morelą i pszenicą oraz migdał i jojoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn? Za słabo zmywa? Właśnie jestem ciekawa czy inne jakoś znacząco się różnią.

      Usuń
    2. nie czułam,że włosy są dobrze umyte, teraz mam ten z kofeiną i biotyną i już czuję,że ze względu na działanie, konsystencję i zapach, będzie to mój nr 1, pozdrawiam

      Usuń
  17. Ja mam zamiar go kupić, może się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja miałam granat i aloes i byłam z niego całkiem zadowolona. Jak wykończę trochę zapasów to kupię jakiś z Alterry

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajne są te szampony, niestety Sodium Coco Sulfate niewiele różni się od SLS :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, czytałam o tym ;/

      Usuń
    2. różni się tylko pochodzeniem, działanie i siła drażniąca oraz myjąca są takie same ;)

      Usuń
  20. już od jakiegoś czasu czaję się na produkty Alterry, ale z niewiadomej mi przyczny nie widze ich w moim Rossmannie... no coz, fajna recenzja, milo sie czyta takie rzeczowe recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam Alterre, olejki, szampony, odzywki mydełka kocham miloscia wielka :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jeszcze szamponu Alterry - usilnie się bronię przed tymi kosmetykami ;D boję się, że mi się spodobają hehehe a wtedy portfel będzie puściutki.

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam ten szampon ; )
    ale mam ochotę wypróbować jeszcze inne wersje

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Wszystko czytam i w miarę możliwości odpowiadam. Proszę nie spamować, jeśli napiszesz ciekawy komentarz będę wiedziała jak trafić na Twojego bloga:)

Pod wcześniejszymi postami niż najnowszy jest ustawiona moderacja, bym nie przegapiła Twojego komentarza:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.