Chyba już standardowo, z poślizgiem pokażę Wam co wyzerowałam w grudniu. Muszę stwierdzić, że dzięki tej akcji i przeglądowi mojej toaletki udało mi się znacznie zmniejszyć jej rozmiary:) Pozbyłam się wszystkiego co przeterminowane lub czego od dawna nie używałam i nie zapowiadało się na używanie w najbliższym czasie. A poniżej rezultaty mojego zerowania, 4 kosmetyki na 6 :)
♥ Woda do płukania ust- Rossmann
Takie produkty nietrudno zużyć :) Średnio polecam ze względu na kolor - po każdym płukaniu trzeba dokładnie umyć zlew, bo barwnik się na nim osadza..
♥ Emulsja nawilżająco-rozświetlająca - Olay
Nie zużywałam jej na siłę... A ponieważ używam tej emulsji tylko pod makijaż, jeszcze trochę ze sobą pobędziemy - chociaż marzy mi się już zmiana na nowe opakowanie.
♥ Tonik do cery normalnej i mieszanej- Lirene
Toników używam bardziej z musu niż przyjemności. Nie spotkałam jeszcze swojego ideału. Chociaż jeden ma duże szanse na uzyskanie takiego miana :) Na razie jestem w trakcie pierwszego opakowania. Ten tonik był fajny, ale jakoś szczególnie nie nie zachwycił.
♥ Peeling morelowy głęboko oczyszczający- St. Ives
Tu doszliśmy do zmęczenia materiału:) Peeling świetny, ale był tak wydajny, że chciałam żeby się już skończył. Pewnie minie trochę czasu zanim kupię jego zamiennik (produkowany teraz przez Sorayę). Na razie mamy się dość, mimo fajnego działania.
♥ Intensywnie regenerująca maseczka do włosów blond- Biovax
Przybyło mi ostatnio produktów do włosów i stwierdziłam, że nie ma sensu zużywać tej maski dla samego zużycia. Maski są cięższe od odżywek, więc nie używa się ich codziennie. Dodaję ją jako jeden ze składników do robionych masek :) Może więc jeszcze trochę mi posłużyć.
♥ Krem do skóry normalnej i mieszanej- Garnier
Nie wiem jak u Was, ale moja skóra jakoś nie przepada za kremami Garnier. To był jeden z tych kremów... Nie mam pojęcia co, ale chyba coś mnie w nich uczula. Nie zawsze, ale często po stosowaniu ich kremów lekko piecze mnie skóra... Starałam się go zużyć, ale pod koniec opakowania zrezygnowałam i resztka produktu wylądowała w koszu.
wykończyłaś kosmetyki na dłuższe stosowanie więc gratuluje ;)
OdpowiedzUsuńWow dużo zużyć!
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o toniki, gorąco polecam serię Soraya Bio :))
OdpowiedzUsuńpeeleing morelowy przecież też był/jest od sorayi :) gratuluję zużyć, pewnie aż lepiej się oddycha w łazience !
OdpowiedzUsuńhttp://kocielicho.blogspot.com/2012/01/grudniowe-zerowanie-podsumowanie.html
OdpowiedzUsuńMelduję podsumowanie :)
No i gratulację z Twoim denkiem.
Ja wylałam kiedyś ten płyn do płukania ust do toalety, nie mogłam go zdzierżyć :(
OdpowiedzUsuńno i super :)
OdpowiedzUsuńCałkiem sporo tych zużyć.
OdpowiedzUsuńo to troche tego było u mnie już parę rzeczy się skończyło i jeszcze pare czeka na wykończenie
OdpowiedzUsuńZużyłaś solidnych zawodników
OdpowiedzUsuńTeż muszę się zabrać za wykończenia paru bo mam tego zdecydowanie za dużo :)
OdpowiedzUsuńBrawoooooooooooo!
OdpowiedzUsuńdobrze poszło:)
OdpowiedzUsuńdobrze wiedzieć z tym barwnikiem
A czy tą emulsję rozświetlającą można jeszcze normalnie dostać? Bo ja widuję jedynie tą nową nawilżająco bodajże ;(
OdpowiedzUsuńDobrze, że nie używasz codziennie maski:)
OdpowiedzUsuńkurcze chyba tez tak bede musiala robic pozdrawiam serdecznie!!
OdpowiedzUsuńwww.mon-papillons.blogspot.com
Mam tą maskę Biovaxu jest okropna nie mogę się jej "pozbyć"
OdpowiedzUsuńPeeling fajny też kiedyś miałam :)
OdpowiedzUsuńja nie przepadam z kremami garniera, powodują u mnie coś podobnego :)
OdpowiedzUsuńja tez ostatnio nie lubię toników - sama nie wiem dlaczego może z lenistwa ?:)
OdpowiedzUsuńspore opakowania:) ładnie:)
OdpowiedzUsuń@Lady in Purplee dzięki:D
OdpowiedzUsuń@Makeupkama :)
@farfaraway przejrzę jeśli nie zapomnę. Dzięki za info.
@Maggie chodziło mi o to,że zmienili opakowanie:)
@Majtkirambo dla mnie wszystkie te płyny są podobne....no ale nie mają być smaczne ;P
@snow właśnie już nie....;/ Ja nie spotkałam i wydaje mi się, że ją wycofali. A była świetna.
@Taml moje włosy by tego nie zniosły:)
@mama Stelli i Liwii to rób tak jak ja mieszaj ją z olejkiem rycynowym, naftą, oliwą z oliwek...i jakoś zejdzie:)
@holiday in hollywood myślałam że tak na mnie tylko aloes działa, ale ten też mnie podrażniał..
@Charlene-o dla mnie to one dużo nie robią i mam wrażenie, że wysuszają tylko więc skóra produkuje sebum jak szalona.
@Kamyczek:)
Dzięki dziewczyny.
Ja akurat nawet lubię ten krem z Garniera. Ale znam to uczucie, kiedy chce się coś skończyć. Ja ostatnio męczę błyszczyk i podkład, żeby zużyć przed terminem. W ogóle projekt zużywania jest bardzo dobry, bo dzięki niemu już wiem, że raczej nie kupię błyszczyka ani podkładu, bo za tymi kosmetykami nie przepadam.
OdpowiedzUsuńZ tym Garnierem to rzeczywiście mam kłopoty - moja skóra już dawno odrzuciła mleczka, toniki i kremy z tej firmy. Ale ponieważ ciekawska jestem to może jeszcze do nich kiedyś wrócę ;)
OdpowiedzUsuńCo do Garniera, też nie przepadam za ich produktami pielęgnacyjnymi do buzi, ale z braku laku, musiałam ostatnio zaopatrzyć sie w płyn do demakijażu oka i buzi z serii essentials- do tej pory moim ulubieńcem był Lirene dwufazowy, ale w UK niestety go nie ma... mimo to, że skusiłam się na markę do której nie jestem przekonana, jestem zadowolona:-) Bardzo łatwo zmywa wodoodporny tusz, zużywam max 2 waciki. Co do toniku- moim hitem jest tonik samodzielnie robiony- sok z aloesu plus woda przegotowana:-) to się rozpisałam:P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
calkiem sporo tego
OdpowiedzUsuńhttp://beautyandfashion95.blogspot.com/2012/01/podsumowanie-grudniowego-zerowania.html
OdpowiedzUsuńa to moje podsumowanie ;), przepraszam, ze tak późno
Też próbuję zerować swoje produkty ale jakoś ciężko mi to idzie:/, a nowe rzeczy kuszą ^^
OdpowiedzUsuń