Maska jest dostępna oczywiście tylko w sieciach drogerii Rossmann. Szkoda, że Alterra nie wypuściła innych masek, bo odżywek jest całkiem sporo. Opakowanie jest ok, choć nie jest to standardowy plastikowy słoiczek, który według mnie jest najwygodniejszy. Jeśli zostawimy ją pod prysznicem, to lubi zbierać wodę w nakrętce - dlatego powoli przestaję lubić opakowania które stoją na korku, ale nie będę się czepiać. Nieźle pachnie, podobnie jak w odżywce z morelą i brzoskwinią (Alterra) tutaj również czuję jakieś miętowe nuty. Zapach mi się podoba.
Stosuję ją raz, dwa razy w tygodniu na umyte włosy podobnie jak odżywkę, bez czepka. Nakładam ją na same włosy, nie wmasowuję w skórę głowy. Po ok. 15 minutach spłukuję.
Przyznaję,że moje włosy potrzebują dobrego nawilżenia, bo czegóż innego można się spodziewać po rozjaśnianych strączkach. Prócz tego, że moje włosy, a zwłaszcza ich końce są suche, niesamowicie plączą się podczas mycia. Dlatego muszę za każdym razem używać maski lub odżywki jeśli nie chcę wyrwać połowy podczas czesania. Jeśli chodzi o pomoc w rozczesywaniu to maska się sprawdziła. Co do nawilżenia, jest nieźle, ale bez szału. Powiedziałabym, że porównywalnie z odżywką, może trochę lepiej. Oczekiwałam jednak mocniejszego działania. Włosy po myciu są miękkie i delikatniejsze. Maska nie obciąża włosów i bardzo dobrze się rozprowadza. Jestem z niej zadowolona, ale nie uważam by to był mój włosowy hit, który zawsze muszę mieć.
A co Wy o niej sądzicie?
+bonus
Prezent który dostałam od męża. Co ciekawe do obecnej chwili zastanawiam się po pierwsze- kiedy on go kupił, skoro poza pracą byliśmy ciągle razem i nie było takiej możliwości bym tego nie zauważyła, po drugie - jak mu się udało go ukryć... Z pracy nie mógł wyjść... Wyrzucił nawet paragon by nie było śladu, bo przewidział, że mogę tak dojść :) Nie mam pojęcia, naprawdę... Wszystko było tak dokładnie przemyślane, że jestem w szoku. Czasami jest naprawdę uroczy:)
Miałam ją dziś w koszyku, ale ostatecznie z niej zrezygnowałam :)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie jest fajna, ale nie fantastyczna:)
UsuńA używałaś odżywki z tej samej serii?
UsuńA polecasz? Używałam tylko tej morela i brzoskwinia.
UsuńNie używałam, ale czytałam bardzo pochlebne opinie o niej. Zastanawiam się nad jej wypróbowaniem :)
UsuńKupiłam ją ostatnio i nawet mi sie podoba, włosy po niej sa miekkie i gładkie :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się, ale jak dla mnie działa podobnie do odżywek, nie odczuwa się tej treściwości.
UsuńPiękny bukiet :)
OdpowiedzUsuńDziękuję, musiałam go "uwiecznić" :)
Usuńjak byłam ostatnio w rosmanie było miejsce na tylko jedną odżywkę
OdpowiedzUsuńja ostatnio chcialam zakupic ale jednak wybrałam garniera z masłem karite i jestem zachwycona ;)
OdpowiedzUsuńa niespodzianka slodka!!!! mój Łysol tez wczoraj zrobil mi suprise :D czasami faceci sa fajni co? :D
Ja też chcę się skusić na jedną odżywkę z Garniera teraz, bo nigdy nie miałam żadnej. Jak się nad tym zastanowić to są, naprawdę:)
Usuńnigdy jej nie miała, ale myślę, że w końcu ją zakupię, czyli jutro. Ależ nie mogę się zakupów doczekać ^^
OdpowiedzUsuńa tż kochany :)
mój jest zagranicą u rodziców. wczoraj po 22 ktoś dzwonił, dzisiaj też. za 3 razem odebrałam a tam: dzień dobry, chciałem powiedzieć, że bardzo panią lubię. rozłączyłam się. rodzince nagadałam, że jakiś psychol dzwonił z nieznanego... a tu się okazuje, że to tż mój był :D co najlepsze jemu też powiedziałam, że albo jakiś psychol dzwonił albo on :D w końcu się przyznał... i na jedno wyszło *.*
To też miał szalony pomysł:D
Usuńszczerze jej nie znoszę i męczę niemiłosiernie :D
OdpowiedzUsuńJa się dziwię gdy dziewczyny piszą, że mają ją na 4-5 zużyć i jest mało wydajna, ja ją mam i mam...choć już końcówka.
Usuńnie jest niezastąpiona, ale ją lubię :)
OdpowiedzUsuńRadi
Mam identyczne zdanie :) Dla urozmaicenia może być.
UsuńPiękny bukiet :)
OdpowiedzUsuńA co do maski to ją uwielbiam :)
Dziękuję:)
UsuńJedyną maską jaką muszę mieć jest ze Sleek Line. Moje włosy kochają każde jej ilości.
OdpowiedzUsuńKiedyś mi ona służyła, a ostatnio przekonałam się, że jednak nie jest dla mnie taka idealna :( Nie wiem co się stało.
UsuńWłaśnie zbieram się do recenzji tej maski i póki co jestem na tak ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ładne kwiaty ;)
Dziękuję:)
UsuńPolecam dobrze pomasować skórę głowy i potrzymać maskę przez godzinę, to natura a ta działa wolno, w przeciwieństwie do chemii. na 15 minut szkoda nakładać, równie dobrze można ją wywalić do ścieków, takie samo działanie ;)
OdpowiedzUsuńSpróbuję Angel,może to coś zmieni:) Dzięki za radę.
Usuńzgadzam się...mam tą maskę i dopiero dobre jej działanie uzyska się po ok.godzinie trzymania jej na głowie, moje włosy również strasznie się plączą i są mega suche z natury
OdpowiedzUsuńMuszę spróbować. Producent napisał tylko o trzymaniu odpowiedni czas na głowie, co było ciężkie do interpretacji:)
UsuńMam tą maskę w mojej "poczekalni" ;) Miałam ją testować we wrześniu, ale wpadł mi w ręce Kallos Latte i nie mogłam się powstrzymać przed zamianą kolejności :)
OdpowiedzUsuńPiękny bukiet :) Faceci jednak czasami potrafią się wykazać :D
Oj potrafią, to fakt.
UsuńKallosa chętnie bym spróbowała, tylko nie mam gdzie kupić niestety.
bardzo zaciekawiłaś mnie ta maska :) Jak wykończę swoje zapasy napewno przyjrzę się jej bliżej
OdpowiedzUsuńNie lubię tej maski :( Ma alkohol i zabija po dłuższym czasie moje włosy ;) Gratuluję kochanego męża :))
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńZ tego co wiem mamy podobne włosy, więc to nie dziwne, że i u mnie się nie sprawdziła za bardzo.
Lubię ją, ale cały czas szukam czegoś lepszego, teraz testuję Biowax'y:)
OdpowiedzUsuńZ Biovaxów miałam tylko ten żółty do włosów blond, ale byłam zadowolona. Ja testuję Waxy:)
UsuńUroczy bukiet:)
OdpowiedzUsuńMaski nie próbowałam, odżywki Alterry nie przypadły mi do gustu.
Dla mnie ta morelowa też nie była fenomenem o jakim wszyscy piszą. Ot, odżywka jak wiele innych, chociaż dobra.
Usuńfajna niespodzianka a tej maski jeszcze nie próbowałam ale pewnie i mnie też dopadnie :)
OdpowiedzUsuńPewnie tak, przy jakiejś promocji:)
UsuńPiękny prezent od męża :)
OdpowiedzUsuńDziękuję.
UsuńDla mnie jest przede wszystkim mało nawilżająca i kompletnie nie rozumiem jej fenomenu (np. na wizażu).
OdpowiedzUsuńP.s. piękne kwiaty! Masz kochanego męża :)
Oj jest kochany, muszę przyznać. Co do maski, dla mnie też tak dobrze nie nawilżała. Nie lepiej niż nieco lepsza odżywka. Spodziewałam się po niej czegoś więcej.
UsuńBukiet jest cudowny :)! Nie przepadam za kwiatami ale ten jest wyjątkowo ładny!
OdpowiedzUsuńNie przepadasz za kwiatami? Myślałam,że wszystkie kobiety je lubią, ale widać to też stereotyp.
Usuńwspaniały mąż-pozazdrościć tylko idzie takiego bukietu:)ja ostaniokwiatki od swojego męza dostałm...hymmm.... niewiem....:P ale nadrabia innymi rozpieszczaczami:)
OdpowiedzUsuńa maski Alterra nie ma niestety i nie planuje - sredni mi nawet pasuje szampon i odzywka lae moze jestem jakas inna:)
wazne ze ich olejki dzialaja cudnie:)
Ważne, że czymś innym nadrabia. Nie każdy lubi to samo:)
Usuń:) to prawda - ale czasem tesknie za jakimś kwiecie:D:D
Usuń:*
mam tą maskę i bardzo lubię ;)
OdpowiedzUsuńmam odzywke z tek samej seri i jestem zadowolona :)
OdpowiedzUsuńJa jej nie próbowałam, ciekawe czy coś się różni od maski.
Usuńmam wszystkie produkty z serii z granatem :) odżywkę, maskę, szampon i próbkę - najlepsza z tego jest próbka:) jest o niebo lepsza od tej samej odzywki ale pełnowymiarowej, niestety maska jest kiepska. nie umywa się do odżywki, a co dopiero próbki
OdpowiedzUsuńCzekałam na taki komentarz:) Może wypróbuję zatem też odżywkę, bo nie wiedziałam jak jej jakość ma się do maski.
UsuńOoo i ja też czekałam :-)
Usuńmam ją i bardzo sobie chwalę :)) na pewno jeszcze ją kupię :)
OdpowiedzUsuńale moją ulubioną jest :
http://liubeauty.blogspot.com/2012/09/kallos-crema-al-latte-mleczna-maska.html
Kallosa muszę gdzieś dorwać, niestety jeszcze nigdzie nie widziałam ;/
UsuńMiałam ją już jakiś czas temu, ale byłam z niej naprawdę zadowolona! Chyba czas do niej wrócić.
OdpowiedzUsuńwedług mnie całkiem przyjemna maska ;) ostatnio miałam ją około pół roku temu, muszę chyba znowu kupić;)
OdpowiedzUsuńzawsze wynajdywałam sobie jakieś wytłumaczenie, by jej nie brać, no bo jeszcze zdążę, powykańczam inne, bla, bla, bla, wnioskuję,że jednak nie jest taka OCH i ACH, bym musiała ją jutro nabyć? :)
OdpowiedzUsuńDa się bez niej żyć:)
UsuńPrezent naprawdę uroczy ;-)
OdpowiedzUsuńMust have każdej włosomaniaczki :) musze ją też w końcu wypróbować.
OdpowiedzUsuńpiękny bukiecik :)
OdpowiedzUsuńmaskę muszę wyprobowac koniecznie ;)
Ja bardzo lubię maskę z Alterry. Dobrze nawilża moje włosy i ładnie pachnie. Stosuję ją raz w tygodniu, żeby moje włosy się do niej nie przyzwyczaiły;)
OdpowiedzUsuńA ten bukiet to naprawdę bardzo miła niespodzianka. To wspaniałe uczucie, gdy bliska nam osoba chce nam sprawić przyjemność:)
Niespodzianka urocza i trafiona, przyznaję:)
UsuńMoje włosy niestety potrzebują jeszcze większego nawilżenia...ta maska jest nieco za słaba.
Może wzbogać ją jakimś półproduktem?:)
UsuńTo jest sensowne rozwiązanie:) Starałam się jednak opisać jak działa bez dodatków, a miksować ją na pewno będę. Spróbuję jeszcze potrzymać ją znacznie dłużej, tak jak wspominała Angel:)
UsuńMiło z jego strony, każdy lubi dostawać kwiaty :)))
OdpowiedzUsuńMam tę maska.
OdpowiedzUsuńCzeka na swoja kolej :)
I jestem bardzo ciekawa, jak się u mnie sprawdzi.
Kupie i sprawdzę na sobie :)
OdpowiedzUsuńTak najlepiej wyrabiać sobie o czymś zdanie:)
UsuńDla mnie to taka lipa, wole dołożyć dwa razy tyle a odczuć efekt :)
OdpowiedzUsuńNie wszystko co drogie jest lepsze od tego co tanie:)
UsuńMuszę w końcu wypróbować chociaż odżywkę tej firmy :)
OdpowiedzUsuńkusi mnie ta odżywka, ale teraz patrze na skład to odstrasza mnie ten alkohol...
OdpowiedzUsuńZ tego co wiem to alkohol w jakiejś ilości musi być...Niestety.
UsuńHmmm, nie musi;) A dowodem na to jest cała masa odżywek nie zawierających alkoholu, zakonserwowanych w inny sposób. A tutaj niestety alkohol jest i w dodatku bardzo wysoko w składzie. Jak dla mnie to dyskwalifikuje kosmetyk:/
UsuńPodasz przykłady tych bezalkoholowych? Chętnie wypróbuję.
UsuńA może chodziło Ci o to, że Cetearyl Alcolol musi być? Wprawdzie ma w nazwie alkohol, ale jest to substancja nawilżająca. Ja generalnie uwielbiam Alterrę, ale nie stosuję ich odżywek i masek przez ten "gorszy" alkohol, bo obawiam się wysuszenia. Bezalkoholowych jest bardzo dużo. Z tych które mam na półce to np. maska Bingo Spa, rosyjska maska Domowe Recepty z aloesem, Biovaxy. Generalnie polecam rosyjskie produkty, większość na wspaniałe składy.
UsuńWiedziałam, żeby poszukać kosmetyków Bingo Spa... szkoda,że tych rosyjskich nie można dostać stacjonarnie. Coś szczególnie z nich polecasz?
UsuńOdnośnie alkoholu to coś dziewczyny wspominały, że musi być jako konserwant,no ale nie znam się, wiem, że w wielu kosmetykach do włosów jest, rzadziej nie jest...
Już rozumiem o co chodzi - w niektórych kosmetykach naturalnych używa się alkoholu jako konserwantu, aby uniknąć innych niezbyt fajnych. Z jednej strony ok - unikamy parabenów itp i jest naturalnie, z drugiej nieciekawie, bo jeśli ktoś ma suche włosy takie jak moje to ten alkohol moim zdaniem raczej na dłuższą metę zaszkodzi.
UsuńMaski Bingo są bardzo fajne, można je wzbogacać, można też używać do mycia (tą z glinką). Z rosyjskich ja najbardziej lubię markę Natura Siberica, jest trochę recenzji rosyjskich na moim blogu. Kosmetyki zamawiam z koleżanką i mamy przesyłkę gratis, więc nie jest tak drogo biorąc pod uwagę ich pojemności.
Mam z tego odżywkę i szału nie ma, także chyba na maskę też się nie skuszę :) Fajnie, że są jeszcze tacy romantyczni mężczyźni ;) Piękny bukiet :D
OdpowiedzUsuńMAm z tej serii Alterry szampon i jestem z niego zadowolona :D i zapach ma cudowny:D A stosowałaś olejki do ciała z Alterry?
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie http://mypieceofbeauty.blogspot.com/ ;P dopiero zaczynam :D
pozdrawiam
Stosowałam tylko ten limonkowy, ale do włosów. Był średni.
UsuńDziałanie u mnie w miarę ok, ale na pewno więcej nie kupię, bo ma wysoko w skladzie alkohol i jestem pewna że przy dłuższym stosowaniu wysuszyłaby moje cienkie rozjaśniane włosy.
OdpowiedzUsuńBukiecik śliczny :) Jak skonczy mi sie obecna maska do włosów to moze wypróbuję tą :)
OdpowiedzUsuńTyle razy chciałam kupić maskę z Alterry i zawsze na półkach jest pusto :-( A bukiet kwiatów przepiękny!
OdpowiedzUsuńKosmetyki z Alterry ciężko kupić ostatnio..
UsuńJa jeszcze jej nie próbowałam.
OdpowiedzUsuńmnie kusi ze względu na aloes w składzie choć pewnie jego ilość jest śladowa :O
OdpowiedzUsuńPewnie tak :) Lepiej kupić sok z aloesu i sobie dodawać jeśli Ci to służy.
Usuńuwielbiam tę maskę, już na stałe zagości wśród moich kosmetyków do włosów:)
OdpowiedzUsuńTo masz szczęście że znalazłaś coś idealnego dla siebie:)
UsuńDobrze, że się sprawdza :) Bardzo miła niespodzianka z bukieciku ;)
OdpowiedzUsuńPędzę do sklepu, muszę ją wypróbować!!
OdpowiedzUsuńładny bukiecik;)Co do maski,ja już zużywam 3 opakowanie i jestem bardzo zadowolona.Podoba mi się skład oraz to jak zochowuje się na włosach,jak na nie fajnie działa.Zapach jest średni,ale przy tylu zaletach to nie jest to ,aż tak ważne.
OdpowiedzUsuńBuziaki;*
Ja już mam inne kupione do wypróbowania. Może jeszcze wrócę do tej, ale sama nie wiem.
Usuńmuszę ją kiedyś kupić, wydaje się ciekawa ;)
OdpowiedzUsuńwidzę, że też prowadzisz dochodzenia w przypadku jakichś niespodzianek xD ja też się ciągle zastanawiam co, jak i kiedy, muszę wszystko wiedzieć :) a motyle jak najbardziej były kiedyś żywe :) ponad rok temu :P
OdpowiedzUsuńDochodzenia owszem prowadzę, wręcz to uwielbiam :)
Usuńraczej nie, chłopak by mi tego nie zrobił :P
OdpowiedzUsuńCałkiem nieźle sprawdza się u mnie ta maska, ale chyba moje włosy wolą jednak bardziej treściwe produkty, więc używam jej częściej jako odżywki ;)
OdpowiedzUsuńJak dobrze kojarzę to ta maska jest teraz w promocji i chyba nawet złożyłam na nią zamówienie u mamy :D Zobaczmy jak zadziała na mnie :)
OdpowiedzUsuńJestem z niej całkiem zadowolona :)
OdpowiedzUsuńNiedawno ją kupiłam i będę niedługo testować;)
OdpowiedzUsuń