Post zakupowy :)

Dawno nie było posta zakupowego, więc zebrałam kilka rzeczy które kupiłam i pokazuję:) Niektóre z nich mam już dłuższy czas, ale chętnie dowiem się co o nich myślicie. 

W międzyczasie "popełniłam" jeszcze zakupy na dozie, głównie włosowe, więc nic straconego, że ich tutaj nie ma, bo na pewno jeszcze o tym przeczytacie:)





1. Maska do włosów Kallos Latte (5zł/275ml) - świeżynka, bo dopiero wczoraj kupiona:) Była tak wychwalana, że zawsze chciałam ją wypróbować. Mam nadzieję, że się spisze. Swoją drogą, chyba na swoje nieszczęście odkryłam fajny sklep z artykułami fryzjerskimi. Mam już na oku maskę z olejkiem arganowym. Myślicie,że spisze się na porowatych włosach?

2. Cetaphil MD Dermoprotektor Balsam do twarzy i ciała (35 zł/250ml) - kupiłam go głównie do ciała, ale jeszcze za krótko używam, żeby coś stwierdzić. Mam wielką nadzieję, że się spisze, bo potrzebuję porządnego nawilżenia.

3. Olay, Emulsja odżywczo-nawilżająca na dzień (15 zł/100ml) - miałam wielką nadzieję, że okaże się być podobna do tej wycofanej emulsji rozświetlającej, którą uwielbiałam stosować pod makijaż. Niestety to zupełnie inny produkt. Wiecie, czy tamta ma jakiegoś swojego następcę?

4. Garnier, Odżywka drożdże piwne i owoc granatu (ok. 6zł/200ml) - mam ją pierwszy raz. Niedawno znów zaczęłam stosować szampon z tej serii i muszę powiedzieć, że to ostatnio mój ulubieniec jeśli chodzi o szampony z SLS. Myślę, że odżywka może działać podobnie, więc postanowiłam spróbować. Miałam wielką ochotę na tą z glinką i cytryną (jakoś tak, w żółtym opakowaniu), ale nigdzie jej nie widziałam, wszędzie dostępny był tylko szampon.

5. Maseczka do włosów zniszczonych Wax rainforest (10,99zł/250ml)- szczerze mówiąc nigdy jej wcześniej nie widziałam. Ciekawa jestem jak się sprawdzi.

6. Lakier do paznokci, Barry M (Berry Ice Cream) (15,90zł)

7. Lakier do paznokci, Barry M (Blueberry Ice Cream) (15,90zł) - oba lakiery kupiłam w Mintishop, gdzie przez tydzień trwała 10% promocja, na którą od dawna czekałam:) Miałam okazję próbować już dwóch odcieni i bardzo spodobała mi się ich trwałość. [klik]


Dajcie znać, czy znalazł się tutaj Was ulubieniec:) Każdy z tych produktów to nowość w mojej toaletce.

77 komentarzy:

  1. Bardzo chciałabym spróbować tej maski latte ;-)
    Czekam na recenzje!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam latte i jestem zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to czytać, bo pokładam w niej wielkie nadzieje.

      Usuń
  3. Cetaphil MD miałam, ale mnie nie zachwycił, po pewnym czasie doszłam do wniosku, że w podobnej cenie można kupić jakieś przyzwoite naturalne masło do ciała i tego się trzymam. Co do Kallosów miałam kilka, u mnie na porowatych włosach sprawdziła się najlepiej maska Placenta, mleczna poniżej przeciętnej, generalnie mają one kiepskie składy, a ta maska arganowa z tego co pamiętam chyba nawet nie zawiera olejku aranowego;) Olay rozświetlający pamiętam, że bardzo mnie zapchał :/ Wybredna jestem ;) Ten Wax rainforest zawiera silikon, dlatego go nie kupiłam, chociaż widziałam gdzieś na pólce. Ciekawi mnie jak spisze się Garnier. P.S. Fajny niebieski odnień lakieru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieskiego lakieru jeszcze nie próbowałam nawet, od kilku dni noszę ten lilaróż:)

      Cetaphilem chciałam zastąpić balsamy do ciała, bo mam ich wiele, a żaden nie jest naprawdę godny polecenia. Ładnie pachną, nawet nieźle nawilżają, ale ja potrzebuję bardzo dobrego nawilżenia. Ta maska arganowa nie była z Kallos, ale Stapiz? Próbowałaś? Taka w czerwonym opakowaniu. Czy ty masz może włosy o dużej porowatości?

      Ta emulsja miała mi służyć pod makijaż podobnie jak ta wcześniejsza, bo nie jest jak dla nie szczególnie nawilżająca. Przekonam się wkrótce, na razie nie jestem za bardzo do niej przekonana, bo nie jest jak tamta.

      Usuń
    2. Muszę wypróbować te lakiery! Dużo osób chwali Cetaphil, ja podchodzę do niego sceptycznie, moim zdaniem jest trochę za drogi i wolę produkty oparte na naturalnych masłach typu shea. Ciekawe jak Cetaphil sprawdzi się u Ciebie. Placenta, której używałam i mi służyła była Kallosa. Arganowa też była Kallosa, ale jej nie używałam, tylko czytałam u znajomej blogerki, że działanie jest w miarę ok, ale nie ma w składzie oleju arganowego, o którym mowa, co mnie skutecznie zniechęciło do zakupu, a sam skład też nie powala na kolana. Wyszukałam w sieci maskę arganową Stapiz i ta ma zdecydowanie ciekawszy skład, jednak ma jeden silikon, co nie każdemu pasuje. Mam włosy rozjaśniane o wysokiej porowatości.

      Usuń
    3. Mamy zatem podobny typ włosów:) Chociaż ja teraz jestem na etapie wracania do naturalek:) Na tą maskę pewnie się skusze, bo silikony mi czasami służą.

      Usuń
  4. Świetne zakupy, a tą maskę nr1 to gdzie można kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją kupiłam w sklepie z artykułami fryzjerskimi. Były też te wielkie chyba litrowe opakowania za 18 zł? Ale nigdy bym tego nie zużyła.

      Usuń
  5. Cetaphil MD Dermoprotektor Balsam do twarzy i ciała oraz maseczkę do włosów zniszczonych Wax rainforest polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tą maskę z Waxa pierwszy raz spotkałam:) Dziękuję za opinię, przyda się.

      Usuń
  6. Testuj maskę i daj znać jak się sprawuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam włosy średnio/wysoko porowate i olejuję je olejem arganowym właśnie: poprawa jest OGROMNA. A zatem szansa, że maska sprawdzi się na Twoich włosach, jest dość duża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdziłam wczoraj,że należy on do olei jednonienasyconych, więc może byćodpowiedni dla mnie. Muszę tylko sprawdzić na którym miejscu w składzie on jest czy to nie tylko napis reklamowy:)

      Usuń
  8. też muszę w końcu kupić kallosa!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kallos latte mmm :)

    Ciekawa jestem rainforest Wax :)

    OdpowiedzUsuń
  10. lakiery piękne,fanie że udało Ci się latte w mniejszej pojemności kupić:) co do Garniera, to u mnie się nie sprawdziła:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak u mnie Garnier będzie się sprawował, bo szampon lubię. Litrowej maski nie umiałabym zużyć...

      Usuń
  11. jestem bardzo ciekawa Twoich recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lakier jagodowy prześliczny! A maseczkę Latte bardzo lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię niedługo prezentację na blogu:) Niestety ten mi chyba lubi schodzić płatami....ale na razie raz malowałam.

      Usuń
  13. u mnie z kolei latte szału nie robi... ale niech u Ciebie się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystko, co pokazujesz, to dla mnie zupełnie nowe kosmetyki :)
    Miałam szampon z Garniera właśnie tę wersję i niestety, się nie sprawdził. Za to moja Mama zachwala ten duet (szampon i odżywka) pod niebiosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też każdy z tych kosmetyków to zupełna nowość:)

      Usuń
  15. Śliczne te lakiery z Barry M! A maskę Latte baaardzo lubię! :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i muszę kupić kolejną, bo już mi się skończyła :)

      Usuń
  16. śliczne kolorki tych lakierów :)
    W super-pharm jest teraz promocja na wszystkie lakiery 25%, może znajdziesz u nich też Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  17. też mam ochotę na ta maskę Kallos :D

    OdpowiedzUsuń
  18. mam szampon Garniera owoc granatu i lubię

    OdpowiedzUsuń
  19. ja ostatni polubilam z garniera odzywke ziolową tą zieloną nową siwetnei wygladza wlosy, ale ogolnie lubie produkty garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedzi
    1. Simply ja również:) Mam nadzieję, że się spiszą:)

      Usuń
  21. Miałam ta maskę do włosów i.. u mnie nie zadziałała w ogóle :(

    OdpowiedzUsuń
  22. lakiery do paznokci mają świetne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Odżywkę miałam, zużyłam i lubię (pisałam nawet o niej w moim sierpniowym denku). Emulsja Olay mimo, że nie jest podobna do genialnej, ale niestety wycofanej rozświetlającej, to też dobrze się u mnie sprawdza/ Używam jej od ponad roku ;) A Cetaphil to ulubieniec mojej mamy - posiadaczki wrażliwej cery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emulsja ma teraz inną konsystencję. No i tamta miała fajny zapach a ta taki niejaki... no ale może się przekonam.

      Usuń
  24. Lubimy zakupy:)
    Lakier wygląda interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam maskę Kallos Vanilla i bardzo ją polubiłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. kurcze, jeszcze kallosa nigdy nie miałam ;) szkoda mi zamawiać przez internet, bo przesyłka wychodzi drożej niż sama maska. litrowego opakowania też nie chcę, bo nigdy nie zużyję;) a stacjonarnie nigdy nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też trafiłam na nią przypadkiem w sklepie z artykułami fryzjerskimi. U mnie specyfiki do włosów widziałam też w sklepie zielarskim, więc szukaj w takich miejscach, nie w typowych drogeriach.

      Usuń
  27. Olay i Cetaphil sama chętnie bym przygarnęła!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne lakiery:) Ja też muszę kupić Cetaphil, dawno nie używałam, ale coś czuję, że dobrze mi zrobi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to pierwsze opakowanie Cetaphilu. Mam nadzieję, że okaże się tym czego od dawna szukam.

      Usuń
  29. Chciałam się ostatnio skusić na odżywkę z Garniera właśnie tej serii, ale ma alkohol denat w składzie, ale szampon jest boski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety...dlatego będzie to jedna z moich odżywek, nie do codziennego używania.

      Usuń
  30. Ten liliowy lakier jest piękny. Jestem ciekawa, jak wygląda jego trwałość i pozostałe właściwości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybierając go inspirowałam się tym postem: http://siulka.blogspot.com/2012/07/barry-m-nail-paint-308-berry-ice-cream.html Niestety u mnie po kilku dniach lubi w niektórych miejscach zejść większą warstwą...ale piszę to po jednorazowym użyciu. Kryje po dwóch warstwach, nie smuży, ślicznie wygląda:)

      Usuń
  31. Trwałość lakierów Barry M, to jak stworzona mi na złość ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. jakie piękne kolory lakierów! szkoda że ich w Polsce nie ma :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dostępne w jednym polskim sklepie internetowym gdybyś miała ochotę. No, ale jest ograniczona ilość kolorów.

      Usuń
  33. Bardzo fajne zakupki:) daj znać jak pisuje się odżywka z Garniera:)

    OdpowiedzUsuń
  34. też mam zamiar wypróbować i zakupić Latte. a z odżywek Garniera to stanowczo polecam tą z awokado:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że jest ogólnie polecana, ale ona zawiera w sobie masło, więc do włosów o dużej porowatości, które mam ja raczej się nie sprawdzi.

      Usuń
  35. Miałam Latte i bardzo byłam zadowolona i jak tanio u Ciebie ja płaciłam ponad 10zł:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się zdziwiłam. Wielkie opakowanie kosztowało chyba 18 zł? Jakoś tak.

      Usuń
  36. Jeśli odżywka Garniera pachnie tak samo jak szampon to... mmmm ;) Piękny zapach, moje włosy mogłyby pachnieć tak cały czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie porównywałam zapachów szczerze mówiąc, ale szampon fakt ładnie pachnie:)

      Usuń
  37. cetaphil mnie kręci! Jakiś czas temu koleżanka odlała mi próbkę. Absolutnie jestem zakochana w konsystencji i podoba mi się to, że cethapil zostawia lekko tłustawy film na skórze. Dzięki temu widzę, że skóra nie wysycha na wiór. Muszę się zdecydować w końcu na pełnowymiarową wersję. Szkoda, że nie ma filtrów.

    OdpowiedzUsuń
  38. Widzę, że skusiłaś się na dwie moje ulubione odżywki - drożdżową z Garniera i z henną Rainforest. Mam nadzieję, że będziesz tak samo zadowolona jak ja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto też mam taką nadzieję. A chyba nawet czytałam Twoją recenzję tej maski:)

      Usuń
  39. Nie miałam żadnego z tych produktów, jestem ciekawa twoich opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wypróbowałabym tą odżywkę Garnier, choć teraz mam zamiar kupić balsam Seboradin z żeń-szeniem i Garnier Nurti-Gładki.

    OdpowiedzUsuń
  41. Czekam na opinie o maseczce Wax :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Wszystko czytam i w miarę możliwości odpowiadam. Proszę nie spamować, jeśli napiszesz ciekawy komentarz będę wiedziała jak trafić na Twojego bloga:)

Pod wcześniejszymi postami niż najnowszy jest ustawiona moderacja, bym nie przegapiła Twojego komentarza:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.