Co obiecuje producent & co ja o tym myślę:
- Działanie antyhydrotyczne - skutecznie ogranicza wydzielanie potu
U mnie on zupełnie nie ogranicza pocenia, no może w 5%? Stosowałam go jakiś czas, sama nie wiem dlaczego... Jeśli użyję go w upalny dzień murowane ślady potu na ubraniu. Nie, nie są to delikatne ślady, ale dobrze widoczne. Wiecie chyba jak to tragicznie wygląda? Mogłabym się zapaść pod ziemię..
- - działanie deodoryzujące - neutralizuje zapach potu i zapewnia długotrwałe uczucie świeżości.
Tu się zgodzę, jeden pozytyw z tego, że bardzo ładnie pachnie, niczym dezodorant, co naprawdę czuć. Dzięki temu neutralizuje nieprzyjemny zapach potu.
- Łagodny dla skóry, bez konserwantów.
Nie powiedziałabym, że jest łagodny, bywało, że swędziała mnie po nim skóra..
- Bezalergenowa ilość kompozycji zapachowej.
- Nie zawiera parabenów, alkoholu i barwników.
- Nie pozostawia śladów na ubraniu.
Śladów po antyperspirancie raczej nie ma, gorzej ze śladami o których pisałam wyżej.
Ładnie pachnie i nic poza tym...
Byłabym wdzięczna gdybyście poleciły mi jakiś dobry antyperspirant. Najlepiej działały na mnie sztyfty, ale one brudzą ubrania, wolałabym zwykłą kulkę.
Ja polubiłam niebieski antyperspirant z Ziaji - sensitiv. Teraz jeszcze jakiś nowy został wyprodukowany i na pewno wypróbuję.
OdpowiedzUsuńU mnie spraawdziła się jeszcze kulka z Sorayi Oxygen (czy jakoś tak)
Ja raczej Ziai nie kupię w najbliższym czasie.
Usuńdla mnie każda kulka garniera sprawdza się idealnie, polecam. :)
OdpowiedzUsuńja mialam bloker z ziaji i u mnie sie nie sprawdzil, blokowal ale co z tego....szczypalo i pieklo mnie pol nocy :)pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa polubiłam pomarańczową ziaję ;) ale i tak najlepszy jest dla mnie adidas ! użyję wieczorem po myciu, a następnego dnia wieczorem mam pachy , jakbym umyła je pół godziny temu :) i to każda kulka działam idealnie ! :) teraz męczę badziewną kulkę z rexony :\
OdpowiedzUsuńja mam czarny z tej serii i jest rewelacyjny, nawet w upal mam z 90% i sucho- zawsze cos będzie troche mokre, nie ma cudów. jednak strasznie swędzi czasem po uzyciu. Moja koleżanka nie doczytała i stosowała po kąpieli ale nie na noc tylko na dzień jak gdzieś szła i nie dział w cale, a jak zaczeła co 2 dni na noc to rewelacja:)
OdpowiedzUsuńjak dobrze, że napisałaś ten post ! właśnie szukałam czegoś co chroniłoby przed potem i pomyślałam o tym antyperspirancie, bo Ziaję bardzo lubię i myślałam, że będzie dobry, a tu taki bubel !
OdpowiedzUsuńJeśli ktoś mocno się poci to antyperspirany ziaji nie pomogą. Polecam Etiaxil, jest genialny!
OdpowiedzUsuńZgadzam się- ładnie pachnie i nic po za tym. Jak dobrze, że mój już się kończy :P
OdpowiedzUsuńPo blokerze Ziaja, który uważam za totalny niewypał, nie skuszę się na żaden antyperspirant tej marki.
OdpowiedzUsuńNa mnie bloker działał dobrze, jednak po jakimś czasie stosowania i odstawieniu miałam wrażenie, że inne antyperspiranty nie działają...dlatego nie zdecyduję się ponownie na żaden tego typu antyperspirant.
UsuńSzkoda, że z niego taki niewypał..
OdpowiedzUsuńale ten niebieski chyba jest dobry, bo już nie wiem na jaki się zdecydować, ale będę wiedziała, że ten mam omijać ;)
OdpowiedzUsuńnie znam soft, ale bloker już tak
OdpowiedzUsuńDość długo używałam tej wersji, byłam bardzo zadowolona, ale fakt, na upały jest jednak ciut za słaby.
OdpowiedzUsuńojjj, szkoda że się nie sprawdził, bo akurat szukam czegoś delikatnego.
OdpowiedzUsuńnie przepadam za taką formą antyperspirantu, zdecydowanie wolę atomizer. A fakt faktem w lato przy bardzo wysokich temperaturach kobieta potrzebuje tego zabezpieczenia świeżości, a nie zamartwiania sie mokrą bluzką pod pachami.
OdpowiedzUsuńDla mnie te antyperspiranty to wcale nie buble, uzywalam ich chyba z rok zmieniajac tylko kolory (procz blokera bo nie potrzebuje) i caly czas bylam zadowolona.
OdpowiedzUsuńNie zdarzylo mi sie podraznienie (nawet prosto po goleniu), zawsze dzialal jak powinien, zadnych sladow nie odnotowywalam, ani zapaszku...
Teraz mnie podkusilo i kupilam w promocji isane, to dopiero jest niedzialajacy bubel :/
ja jeszcze nie mialam zadnego z ziaji. Ten o ktorym piszesz Tego co czytam nie bylby dla mnie skoro nie radzi sobie z tym co najwazniejsze czyli ze swoim dzialaniem. w kwesti antyperspirantow jestwm wierna garnierowi :)
OdpowiedzUsuńBloker ziai, świetny.
OdpowiedzUsuńmam blokera i jest świetny, czasem zastanawiałam się na czymś innym z tej serii ale jak dobrze że nie kupiłam nic :)
OdpowiedzUsuńMam z Ziaji bloker. Jest genialny. Nie plami ubrań na żółto (tak jak to robił antidral). No i cena jest jak na antyperspirant dość niska :-)
OdpowiedzUsuńJa chciałam ostatnio wkręcić akurat którąś z kulek Ziaji mamie, ale widzę że dobrze że mnie nie posłuchała :D
OdpowiedzUsuńJa również używam sztyftów do tej pory. Kulek nie lubię, bo czuję się za mokro już od samego nałożenia.
Aha! Jak wyżej - blokera tez używam. Od początku jego aplikowania nie czuje typowego zapachu potu, tylko dość już zmodyfikowany dziwny zapach, no wtedy jeśli przyjdzie do mocniejszego spocenia. Miałam duże plamy od poru, ograniczył mi je do małych :P Działamy dalej :P Więc spróbuj go :)
Usuńkurcze a miałam kupić Blokera,u mnie też najlepiej wypadają sztyfty,z kulek apteczny Avene, ale on drogi, zcasem można 2 sztuki w cenie jednej kupić, tylko wtedy się opłaca :)
OdpowiedzUsuńOOoo dobrze wiedzieć , bo miałam zakupić sobie go. Ale jestem troszke w szoku , bo co jak co , ale Ziaja wydawala sie dobra firma.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ja polecam NIVEA INVISIBLE CLEAR. świetny jest ;D
OdpowiedzUsuńU mnie się sprawdził, ale do niego nie wrócę raczej :)
OdpowiedzUsuńMogę Ci poolecić wszystko co jest od NIVEA. Jeszcze się nie zawiodłam :P
OdpowiedzUsuńU mnie najlepiej sprawdza się Nivea. Ten który ma przy okazji zmniejszać szybkość odrastania włosków po goleniu (nie zmniejsza).
OdpowiedzUsuńzostałaś otagowana, zapraszam do mnie, by spr zasady tagu - moje sekrety.
OdpowiedzUsuńBloker jest bardzo dobry, a na co dzień sprawdzają się kulki mineralne z garniera i ładnie pachną :)
OdpowiedzUsuńWitaj ;)
OdpowiedzUsuńOd jakiegoś czasu obserwuje Twojego bloga i dzis postanowiłam pozostawić po sobie jakiś znak ;)
świetny blog ;)
miałam ale niebieską wersję strasznie mnie piekło po nim...
OdpowiedzUsuńA jakos z Ziaji nie korzystalam jeszcze. U mnie to Nivea rzadzi odkad pamietam ;)
OdpowiedzUsuńPolecam Vichy z zieloną zakrętką. Po nim na pewno nie będziesz miała plam na koszulce. Wytrzymuje cały dzień w ekstremalnych warunkach - np. upał z wilgotnością prawie 90%! Jak dla mnie jedyny i niezastąpiony, choć marki Vichy ogólnie nie lubię :D
OdpowiedzUsuńTeż używam blokera z Ziaji, faktycznie nie czuć charakterystycznego zapachu potu (o ile stosuję regularnie) ale po zastosowaniu nocka z głowy, piecze i niemiłosiernie swędzi...
OdpowiedzUsuńJak wykończę bloker to może spróbuję ten Vichy. :)
Na liście miałam też Sensitive ale sobie odpuszczę... Ten tintin redukował zapach ale plam na bluzce już nie więc w okresie zima wiosna było ok, później - nie.
P.S. Często tu zaglądam i cenię sobie Twoją opinię i Twoje rady.
przetestowałam mnóstwo antyperspirantów i w końcu znalazłam swój ideał który nigdy mnie jeszcze nie zawiódł, to lady speed stick, polecam Ci wersje w żelu według mnie jest skuteczniejsza
OdpowiedzUsuńKorzystałam z blokera. Tragedia. Lubię blokery, ale ten Ziai nie zdał egzaminu, a szkoda bo ogólnie uwielbiam ich kosmetyki!
OdpowiedzUsuńja polecam Lady Speed Stick w kulce u mnie sprawdza się najlepiej - niestety wersja kulkowa od dawna już nie pojawia się w rossmanie
OdpowiedzUsuńPomarańczowa ziaja u mnie również się nie sprawdziła. Bubel przez duże B!!!
OdpowiedzUsuńZgadzam się z tym, że ładnie pachnie, i tyle. I radzę też wyrzucić go jak najszybciej - takieeeego zapalenia mieszków włosowych jeszcze w życiu nie miałam! Przez kilka pierwszych użyć było ok (aczkolwiek nadal wieeeeeelkie plamy potu, bo pocę się dość mocno), a potem zaczęły się jazdy. Odstawiłam go, zmieniłam na adidasa - droższy, ale naprawdę świetny. Nie czuję zapachu potu w ogóle, pachną ładnie, tylko fakt, faktem - nadal mam plamy potu. Tylko dużo mniejsze ;)
OdpowiedzUsuńAle po Adidasie naprawdę długo czuję się świeżo, i jak to ktoś napisał wcześniej - rzeczywiście, nawet wytrzyma więcej, jak 24h w warunkach ekstremalnych - dalej pachnie i spełnia swoją rolę :)
Dlaczego na Twoim blogu jest tylko jeden produkt z Ziaji? i w ogóle nie ma nic z bardzo dobrych kosmetyków Marion ...:(((
OdpowiedzUsuńDo kosmetyków Marion nie mam za bardzo dostępu. A z Ziaji używam kilku kosmetyków, ale nie piszę o wszystkim czego używam.
OdpowiedzUsuń