Szczotka do włosów Donegal


Dawno nie było tutaj moich włosów, nie sądzicie? Cóż, zdjęcia włosowe uważam za najtrudniejsze do zrobienia, bo zawsze jest mi ktoś do tego potrzebny:) 

Dziś będzie zatem w zbliżonym temacie bo o szczotce do włosów z Donegal, której używam już nieco ponad miesiąc.
Szczotka był polecana przez Idalię jakiś czas temu, a że ostatnio postanowiłam wymienić swoją starą szczotkę poszłam do Natury ocenić to cudo. Po wstępnym obejrzeniu oczywiście wylądowała w koszyku. Kupiłam ją za kilkanaście złotych, coś w granicach 13-16 zł.

[To "wstępne obejrzenie" to trochę na wyrost bo chodziłam ją oglądać ze trzy razy zanim kupiłam :)]

Moja ma prostokątny kształt, do wyboru były jeszcze okrągłe i większe prostokątne. Obudowa szczotki ma biały kolor, wewnątrz plastiku wtopione są malutkie drobinki mieniące się w słońcu. Ząbki i niektóre elementy na rączce są natomiast złoto-brązowe. 


Szczotki używam jedynie do czesania, próbowałam nakładać przy jej pomocy odżywkę i maski, ale mi się to nie spodobało. Zwłaszcza po masce z miodem szczotka lubiła się kleić i musiałam ją długo myć. Od jakiegoś czasu rozczesuję prawie suche włosy i o dziwo mi się to udaje:) Myślałam, że będę połowę wyrywać, ale nie jest źle.



Recenzja po miesiącu używania jest dosyć szybka, ale już zauważyłam kilka minusów tej szczotki. Swoje argumenty za i przeciw przedstawię zatem krótko poniżej.

Plusy:
- ząbki są dosyć elastyczne przez co nie szarpią tak włosów jak metalowe czy standardowe plastikowe jakich zdarzało mi się używać
-  szczotka jest łatwa do umycia, ząbki stanowią całość z podłożem, a nie są w nie "wbite" przez co woda tak nie wpływa do środka. Jest to nie tylko higieniczne, ale też jak mi się wydaje spowoduje dłuższe trzymanie kleju. Tak, zdarzało mi się, że szczotka się po prostu rozklejała..
- według producenta szczotka zawiera miedź, dzięki czemu powinna zabijać drobnoustroje powodujące łupież. Ciężko stwierdzić czy to prawda, ale powiedzmy, że ma działanie przeciwłupieżowe


Minusy:
- niestety już po miesiącu nie mam części złotego koloru na ząbkach...spod niego wyłonił się za to niezbyt przyciągający zielony plastik
- mimo, że szczotka wygląda na solidnie zbudowaną, złote elementy na rączce zaczęły się przecierać
-niestety chyba przez przyzwyczajenie do tych wyrywających i szarpiących włosy modeli czasami niedokładnie rozczesuję włosy. Ząbki są długie, ale nie rozdzielają tak dobrze, więc nie zawsze docierają do włosów znajdujących się od spodu. Nie jest to duży minus, raczej kwestia przyzwyczajenia i zmiany techniki czesania.


Mimo wszystkich minusów, które wiążą się głównie ze zbyt szybkimi skutkami eksploatacji jestem zadowolona z zakupu:) Nie jest to co prawda żadne włosie dzika, ale ta szczotka i tak jest znacznie delikatniejsza niż te których dotychczas używałam.Jeśli nie trafię na nic innego godnego uwagi to pewnie kupię ponownie.

PS. Jak często zmieniacie szczotki? Macie swoją ulubioną?


55 komentarzy:

  1. Ojej, faktycznie niezbyt estetycznie i zachęcająco wygląda ta zieleń po miesiącu używania szczotki. Tak chyba nie powinno się dziać? A co do szczotkowania - ja nie robię tego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, pierwszy raz mam taką przygodę..

      Usuń
  2. Przyznam, że o szczotki dbam najmniej. Bardzo ciężko się je myje, nie lubię tego. Może masz jakąś radę jak szybciej i bez bólu wyczyścić szczotkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą myje się dosyć łatwo, ale z innymi które mają wbijane te igiełki jest gorzej. Do środka wpływa woda, długo wysychają.. przyznam, że samej ciężko mi było to ogarnąć. No i nienawidzę wyciągania z niej włosów, niestety trzeba:) Do tej używam po prostu wody i szamponu.

      Usuń
    2. Moja ulubiona ma właśnie wbijane igiełki. Ja też nienawidzę wyciągania z niej włosów i innych farfocli, które zaczepiają się na igiełkach. No i fakt, bardzo długo schnie.

      Usuń
  3. Ale zielona się zrobiła;) Ja używam tylko grzebienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie...nie wiem czy każda sztuka tak ma czy moja była tak ferelna.

      Usuń
  4. Ja chyba jednak poszukam tej z włosia dzika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Sama bym chciała, ale na razie nie ciągnie mnie do zainwestowania w szczotkę.

      Usuń
  5. widziałam pare razy i zastanawiałam sie nad nią...moja szczotka juz nie ma połowy igieł i czas by coś kupić, ale w tę chyba nie zainwestuje jednak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby ok gdyby nie te ścieranie się igiełek. Zastanawiam się czy nie w ten sposób działa niby ta miedź? No, ale nic o tym nie wspomnieli w "ulotce".

      Usuń
  6. uu;/ wygląda jakby z zieleniała z zazdrości, że masz tak dobre włosy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, nie da się ukryć, że zzieleniała, ale nie wiem czy akurat przez stan moich włosów:)

      Usuń
  7. elegancka :)

    u mnie nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. szczotka wygląda bardzo estetycznie ;)
    teraz mam duuużą ochotę na kupno szczotki z naturalnego włosia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym raczej że wyglądała, bo po miesiącu nie jest już niestety taka ładna..ale też uważam, że jest elegancka:)

      Usuń
  9. generalnie nie używam szczotek ani grzebieni a ta szczotka mnie zainteresowała , przyjrzę się jej jak będę w Naturze

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląd po miesiącu mnie zaskoczył :O
    Swoja drogą nawet nie wiedziałam ,że takie szczotki istnieją :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest niestety ładniejsza...może to ta miedź się ściera? Sama nie wiem.

      Usuń
  11. Ja używam grzebienia, trzeba by pewnie pomyśleć o czymś bardziej "profesjonalnym":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że jeśli Ci odpowiada to nie ma potrzeby zmieniać:)

      Usuń
  12. Ja mam tą okrągłą wersję już kilka miesięcy i praktycznie całe ząbki są już zielone, chyba to ta miedź się tak wypłukała :) ale nadal spełnia swoje zadanie, ja używam jej też do nakładania odżywek, masek i jest ok, a czesanie wymaga po prostu rozdzielenia włosów na mniejsze pasma :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie podejrzenia odnośnie miedzi:)

      Usuń
  13. Mnie jej wygląd po w sumie tylko miesiącu używania zniechęcił. Ja własnie myślę nad kupnem nowej ale nie wiem czy wybrać TT czy coś z włosia dzika, która wcale tak dużo nie kosztuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóz...po prostu sobie zmieniła kolor. Niedługo pewnie zupełnie zielona będzie.

      Usuń
  14. Zmieniam szczotki w zależności od ich zużycia, ale ostatnio (od ponad roku) używam tangle teezer w wersji kompakt, i jestem bardzo zadowolona. Dobrze rozczesuje, nie szarpie, dobrze się myje, same plusy moim zdaniem :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusi mnie ta szczotka, ale wmawiam sobie, że to tylko kawałek plastiku:)

      Usuń
  15. Nie znam tej szczotki ale mocno się wytarła. Ja niedawno zakupiłam tangle teezers i jestem bardzo zadowolona choć cena jest wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie zachęca wyglądem, a używałam jej tylko miesiąc.

      Usuń
  16. Bardzo bym się obawiała czy te masaże nie pobudziły by moich gruczołów przez co wiadomo.. Przytłuszczenie. ;\ Kurcze no. Nie ma jak walczyć z łupieżem jak się ma tak wrażliwy skalp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie stosuję masaży, ale nie sądzę by źle działały. Raczej pobudzają włosy do wzrostu.

      Usuń
  17. ja mam od niecałego roku szczotkę z... Biedronki :D spisuje się wysmienicie, nie gubi igieł, po dziś dzień ma wszystkie, w odróżnieniu od Rossmann'owskiej, która szybko "umarła" ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie często szczotki się odklejają i ponowne sklejanie niewiele daje. Szczotek w Biedronce chyba nawet nie widziałam.

      Usuń
  18. Ja zmieniam szczotkę, gdy jej poprzedniczka się zużyje;) Co czasami zdarza się po niespełna miesiącu, a czasami po roku:)

    OdpowiedzUsuń
  19. gdy pracowałam w drogerii mnóstwo kobiet reklamowało rzeczy z donegala :(

    OdpowiedzUsuń
  20. super gadżet pierwszy raz widzę taką w szczotkę na twoim blogu

    OdpowiedzUsuń
  21. O! bardzo ładna szczotka, jednak po miesiącu, nie wygląda na tak ładną, jak w dniu zakupu:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam z tej firmy szczotkę tylko, że okrągłą i jak dla mnie jest rewelacyjna:)
    Pozdrawiam i obserwuję:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko też się z nią polubiłam:)

      Usuń
  23. Szczotkowałam włosy w szkole podstawowej i to był strzał w kolano, ale nikt tego nie zauważał, że wyrywam tyle włosów, że po tygodniu można było robić perukę... ale jak się ma 13 lat i TYLE TYLE TYLE włosów to nikt niczego nie zauważa... szkoda, mogłam czesać grzebieniem i teraz miałabym ich więcej... szczotki to ZUO ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Angel, a teraz w ogóle się czeszesz? Wiem, że kręconowłose mogą sobie pozwolić na chodzenie nieuczesane:) Przykładem była moja koleżanka, która czesała się raz w tygodniu i często wyglądała lepiej niż ja ze swoimi drutami.

      Usuń
  24. A ja wciąż szukam swojego ideału:) Fajne widziałam w Rossmannie. Ale jak zwykle nie kupiłam. Niestety w tym aspekcie spontaniczna nie jestem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ideału też jeszcze nie znalazłam, ale do niedawna nie zwracałam zbytniej uwagi na szczotki.

      Usuń
  25. moje doświadczenie jeśli chodzi o szczotki jest niewielkie - aktualnie mam bardzo krótkie włosy i przejechanie dwa razy grzebieniem wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  26. ja mam tą szczotkę :) Starte ząbki mi nie przeszkadzają, bo nie patrzę na takie rzeczy, ale wypada mi ta czesząca część ;/ Chyba na jakiś trefny model trafiłam ;p A co do działania przeciwłupieżowego - nie zauważyłam żadnej poprawy - a mam skłonności do łupieżu. Dla mnie to jest poprostu świetny zamiennik dla grzebienia ze względu na szeroko rozstawione ząbki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj, dziewczyny... szczotka jest pokryta miedzią, a ta ulega utlenieniu do koloru zielonego (patynizacja).

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja poleciłabym albo szczotki Olivii Garden albo TT ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja uwielbiem tangle teezer- od jakiegos czasu stalam sie szczesliwa posiadaczka i nie zamienilabym na zadna inna !!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ta zieleń to patyna, którą miedź się pokrywa w kontakcie z wilgotnym powietrzem.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Patyna
    Pytanie, czy szczotka zachowuje swoje właściwości antyłupieżowe po takim procesie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Wszystko czytam i w miarę możliwości odpowiadam. Proszę nie spamować, jeśli napiszesz ciekawy komentarz będę wiedziała jak trafić na Twojego bloga:)

Pod wcześniejszymi postami niż najnowszy jest ustawiona moderacja, bym nie przegapiła Twojego komentarza:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.