Mocznikowe nawilżenie - kwc czy ściema?


Lubię, gdy obsługujące mnie osoby mają ładne, zadbane dłonie. Zwracacie na to uwagę? Ja często. Aby nasze ręce przyzwoicie wyglądały trzeba regularnie o nie dbać, szczególnie zimą. Sama mam problem z zadzierającymi się skórkami, więc prócz stosowania kremów muszę się czasami ratować kapsułkami z wit. A+E.

Tego kremu chciałam spróbować od dawna, ale zamiast niego kupiłam kiedyś ten z Q10 z Isany. Swoją drogą okazał się dla mnie bublem....ale jakoś mi się wtedy ubzdurało, że to właśnie o ten mi chodzi:P W końcu udało mi się dorwać czerwoną Isankę z 5% mocznikiem.  Od jakiegoś czasu ze znaczkiem Kosmetyk Wszech Czasów Wizażu - odznaczenie zobowiązuje, nie sądzicie? 

Muszę przyznać, że krem całkiem fajnie mi się spisał. Bardzo dobrze nawilża - mocznik ma na czwartym miejscu w składzie. Prócz niego jest jeszcze masło shea, panthenol i wosk pszczeli - ale już znacznie dalej. Jest bardzo gęsty i wydajny. Nie pachnie jakoś szczególnie, ale też nie odrzuca. Ot, zwykły zapach kremowy, może taki lekko kwaśnawy. Przy mniejszej ilości dobrze się wchłania, ale przy grubszym posmarowaniu jednak pozostawia tłustą warstwę na dłuższy czas. Nie powiem, żeby mnie to nie irytowało, bo bardzo nie lubię tego efektu. Jednak to jak działa rekompensuje mi tą niedogodność i mam  wrażenie, że krem tworzy jakąś warstwę ochronną.  Przy regularnym stosowaniu zauważyłam znaczną poprawę skóry dłoni i mniejsze problemy z zadartymi skórkami, jestem pod tym względem naprawdę zadowolona. A powiem Wam, że nie jestem jakimś maniakiem kremowania. Wspomagam się tym, że krem stawiam niedaleko komputera, aby o tym nie zapominać:) Gdyby leżał gdzieś w szufladzie pewnie tyle bym go widziała. 





Krem sprawdził się też na suche łokcie. Nie naprawił zupełnie ich stanu, ale widzę znaczną poprawę. [Stosuję go na zmianę z maścią ochronną z witaminą A]. Przestały być takie szorstkie - mam niestety takie problemy gdy zaczyna robić się zimniej. 

Skład: Aqua, glycine soja oil, glycerin, urea, sodium lactate, cetyl alcohol, stearic acid, glyceryl stearate, butyrospermum parkii butter, cera alba, panthenol, carbomer, parfum, phenoxyethanol, sodium hydroxide, xanthan gum, linalool, hexyl cinnamal, citronellol, geraniol, ethylhexyglycerin, limonene.

Ciekawostka:
Według opisu na wizażu krem ten ma w składzie jeszcze methylparaben, ethylparaben, propylparaben po phenoxyethanolu, u mnie tych składników już nie ma, więc prawdopodobnie skład został nieco zmodyfikowany.

Moim zdaniem to kosmetyk godny polecenia. Zwłaszcza, że kosztuje w Rossmannie ok. 5,40zł/100ml i bardzo często jest w promocji. 


80 komentarzy:

  1. Używałam go już nieraz i jest to mój KWC. Jest też taki sam w słoiczku do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? To czemu ja o tym nie wiem...? Chętnie wypróbuję. Jest równie dobry?

      Usuń
    2. Już mnie skusiłyście, muszę go tylko jeszcze znaleźć:)

      Usuń
  2. miałam, jednak wolę biedronkowe kremy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biedronkowe kremy z tego co wiem wycofali ;( bo u mnie już nie ma ich od dłuższego czasu! także rób zapasy !! ;)

      Usuń
    2. wycofali bo wprowadzili nowe;) w innych opakowaniach, recenzja jednego z nich u mnie na blogu:)

      Usuń
    3. Bardzo spodobał mi się jeden z biedronkowych kremów - ten niestety nie wiem czy jeszcze będzie dostępny :( Miałam też ten z olejem kokosowym ze standardowej serii [zielony] i też był całkiem niezły:)

      Usuń
  3. Jestem wielbicielką kremów do rąk z Ziaji, ale tak pięknie opisałaś tutaj ten krem z Isany, że chyba się skuszę i wypróbuję, tym bardziej, że też mam suchą skórę dłoni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Ziaji miałam jedynie ten kokosowy- z oczywistego powodu - ma świetny zapach:) Był całkiem niezły, ale chyba bez szału, bo więcej go nie kupiłam. Chociaż tęsknię do tego zapachu:)

      Usuń
    2. Mnie ten kokosowy z Ziaji w ogóle nie podszedl. Nie podobał mi się jego zapach, był za mdły jak na mój nos i niewiele robił z moimi rękami :P Ja polecam Bielendę, Happy End, krem do rąk z mocznikiem (10%). Uwielbiam go :) Na ten z Isany już od dawna mam chrapkę, ale jestem tak zadowolona z Bielendy, że nie czułam potrzeby kupowania kolejnego :)

      Usuń
    3. Myślę, że jeśli ma 10% mocznika to lepiej działa niż Isanka. Sama spróbuję tej Bielendy. Dziękuję za informację, bo jakoś przegapiłam ten krem.

      Usuń
  4. Chyba jutro go sobie kupię. Wprawdzie kremy do rąk jeszcze mam, ale tutaj zrobię mały wyjątek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. A może suche łokcie to problemy z tarczycą? Ja tak mam właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nie przyszło mi to do głowy nawet. Ja mam takie tylko gdy na zewnątrz robi się zimniej i w sumie chyba dopiero od tamtego roku. A jakie są jeszcze inne objawy?

      Usuń
    2. Objawy bardzo różne - senność, zmęczenie, notoryczne zimno i wiele, wiele innych, w sumie to indywidualna sprawa. No i właśnie te łokcie, szorstka skóra, szarawa, jakby "brudna". Warto zbadać hormony tarczycy, o ile na co dzień to mało uciążliwe i istotne, to nabiera to znaczenia np. w ciąży. Poza tym, jeśli istnieje problem, leczenie w jakimś stopniu poprawia komfort życia i niweluje w pewnym stopniu objawy.

      Usuń
  6. To mój ulubiony krem do rąk - nie dość, że kosztuje grosze to świetnie nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się:) Tylko ta tłusta warstwa czasami mnie irytuje:) No, ale da się znieść. Smaruję ręce i puszczam jakiś filmik:)

      Usuń
    2. Ja zazwyczaj smaruję i idę spać :D

      Usuń
  7. Nie lubię tego kremu.
    Albo inaczej- do stóp TAK, dłonie NIE!

    Z mocznikiem wolę kremy z SVR lub Dr. Stopę z Flos-Leku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o Dr Stopie:) A co Ci w nim przeszkadza?

      Usuń
  8. No proszę jeszcze nie stosowałam jestem ciekawa jak by u mnie się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w pracy mam krem do rąk z Isany ten taki pomarańczowy i jako taki krem "na szybko" sprawdza się bardzo dobrze. A o tym słyszałam wiele dobrego i chyba kupię go do domu - dla mnie i mojego mężczyzny, który zawsze na noc kremuje łapki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama najbardziej lubię kremować dłonie w domu na wieczór albo gdy siedzę przy komputerze:) Ten pomarańczowy szybko się wchłania? Nie mam żadnego w pracy, a taki szybko znikający by mi się przydał. Ten czerwony jest zbyt treściwy.

      Usuń
  10. Często korzystam z kremów do rąk, zwłaszcza w okresie zimowym... Co do dłoni ekspedientek- także mam to zboczenie, że patrzę na dłonie i paznokcie, ale w sumie nie tylko w wypadku osoby obsługującej mnie, tylko ogólnie :) Nigdy nie stosowałam kremu z Isany, ale już kiedyś słyszałam,że jest to dobra firma, jeśli chodzi o te produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwracam na to uwagę głównie w bankach, tam zwykle kobiety mają bardzo zadbane dłonie, chociaż zdarzają się wyjątki...

      Usuń
  11. Również mam ten krem i używam go głównie na noc. Jestem zadowolona z jego działania, nie jest moim KWC, ale jest na pewno bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Używam jej od jakiegoś czasu i jestem bardzo zadowolona z efektów. Rzeczywiście nawilża nawet bardzo wysuszone dłonie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam i uwielbiałam. Uwielbiam ten krem i Kamil, są tanie i rewelacyjnie skuteczne.
    Dorwałam też taki sam krem w wersji do twarzy, ale nie używałam. Schowałam do szuflady żeby poczekał na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który Kamil jest wg Ciebie najlepszy? To kolejny krem do rąk, który od dawna chcę wypróbować.

      Usuń
  14. Jeszcze nie miałam, ale wiele dziewczyn go chwali, więc może jednak się skuszę jak wykończę te co teraz używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat postanowiłam sobie, że będę mieć max. 2 kremy do rąk jednocześnie, bo już dość mam tych zapasów wszystkiego:)

      Usuń
  15. Działa dobrze, ale nie mogłam znieść jego lepkości i zapachu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie też bywa lepki...dziwi mnie, że większość dziewczyn uważa inaczej. Może coś z tymi wersjami pokombinowali.

      Usuń
  16. Muszę go kupić na zimę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. No patrz, a akurat wczoraj kupiłam ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja teraz zrobiłam zapas po promocyjnej cenie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było dobre posunięcie:) Sama poczekam na kolejną promocję i zrobię zapasy:)

      Usuń
  19. jak dla mnie KWC zasłużone :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja go uwielbiam, kupuję zapasy jak jest po 3-4 zł :) Jest przewydajny! Nie lepi się, moim zdaniem szybko się wchłania.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój absolutny KWC już od lat :)) Zawsze kupuję zapas na promocjach i zużyłam już chyba z kilkanaście tubek :D Muszę go zawsze mieć w domu, bo żaden inny nie działa tak dobrze :)

    A ten w słoiku (balsam do ciała z 5% urea) działa prawie tak samo dobrze :) Tylko ja nie lubię się balsamować :P więc kupiłam go tylko raz..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, ja pierwszy raz słyszę o tym w słoiku...chyba muszę się lepiej w Rossie rozejrzeć, bo bardzo mnie zaciekawił.

      Usuń
  22. Mam ten krem i również jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten krem jest genialny! Ja mam resztki starszej wersji i ten krem jako jedyny nie zostawia filmu na moich dłoniach, dlatego zdziwiłam się, że napisałaś o tłustej warstwie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele dziewczyn pisało, że nie zostawia u nich tłustego filmu...u mnie jednak trochę zostawia. Jeszcze zależy ile go nałożę.

      Usuń
  24. Ja już dłuższy czas się czaję na ten krem. Juz ostatnio miałam go wziąść ale skusiła mnie promcia na tą Isanę z kwiatem pomarańczy. Na szybko dobry, na dłuższą metę potrzebuję czegoś więcej. Jako pielęgniarka, po dniu pełnym mycia i dezynfekcji rąk odczuwam taką suchość, że aż boli... Także to plan na kolejny zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieciekawie...ja na Twoim miejscu szukałabym jakiegoś z jak największą zawartością mocznika właśnie.

      Usuń
  25. Mój ulubieniec. Ale szukam dalej, bo może istnieje gdzieś ideał;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam ten krem, to jeden z moich jesienno-zimowych ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że est świetny na tą porę roku. Jest znacznie treściwszy od tych które dotychczas stosowałam.

      Usuń
  27. nigdy nie miałam, ale może się kiedyś skuszę...

    p.s. jak Ty zrobiłaś taki fajny znak wodny na zdjęcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam sobie oddzielną warstwę w gimie, z napisem i obrazkiem którą doklejam do każdej fotki. Trochę to pracochłonne, ale efekt chyba zadowalający:)

      Usuń
    2. wygląda rewelacyjnie:)

      Usuń
  28. Mi on śmierdzi nie mogę sie do tego zapachu przekonać:|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że zapach może nie należeć do najfajniejszych,ale mi nie przeszkadza:) Chociaż jeśli kosmetyki działają podobnie, to zwykle wybieram ten ładniej pachnący. Zapach mimo wszystko przyciąga.

      Usuń
  29. Mój KWC, i mam również w wersji do ciała w słoiczku, również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować, tylko wygooglam jak on wygląda bo nie kojarzę zupełnie.

      Usuń
  30. w kremie tym denerwuje mnie tylko to, że pozostawia tłustą warstwę :( zapach mnie przestał denerwowac, genialnie nawilza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne zdanie na jego temat. Wybaczam mu niedociągnięcia, bo zbyt dobrze działa:)

      Usuń
  31. Mój ulubiony krem do rąk :))

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie ten krem się, niestety, nie sprawdził.
    Był troszkę zbyt treściwy.
    Wykorzystałam go do stóp - w tej roli był genialny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stopy też go czasami stosuję i sprawdza się:)

      Usuń
  33. Ja używam na razie zielonego z Biedronki, ale wycofali już go. Też zostawiał tłustą warstwę, ale rekompensatą było całkiem fajne nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam okazję go używać i był całkiem niezły:) Słyszałam, że wycofali...a wiele dziewczyn stosowało go też na końcówki włosów.

      Usuń
  34. wypróbuję, ze względu na cenę.

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba się skuszę przy najbliższej okazji, bo mój ulubiony krem z avonu z olejkiem z otrębów ryżowych w promocji jest po 8 zł. A ostatnio jeszcze kupowałam go za 6.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie mam niestety dostępu do kosmetyków Avon, więc nie mogę spróbować wielu perełek...chociaż o tym kremie słyszę pierwszy raz.

      Usuń
  36. Chyba sobie go kupie bo nigdy nie miałam ale teraz jestem go bardzo ciekawa.
    Dodaje do obserwowanych, miło by mi było gdybyś odwiedziła również mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. miałam okazję przetestować, koleżanka poczęstowała mnie, fajny jest, nawilża :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Używam go na noc grubszą warstwą i nadaje się do tego idealnie. Rano mam ładnie nawilżone i wygładzone dłonie. A do dziennego stosowania to używam innego.

    OdpowiedzUsuń
  39. Rowniez swego czasu testowalam kremy Isany, jednak kiedy trafiłam na czerwoną wersję poczułam, że to jest wlasnie moj kwc. Zapach przypomina mi kisiel :) niestety od jakegos czasu mam strasznie wysuszone 'kostki' nawet pomimo regularnego kremowania dloni. Mysle o tymczasowym odstawieniu kremu, a raczej o zastapieniu go innym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że musisz szukać czegoś co będzie miało jeszcze większą zawartość mocznika. Jednak 5% to nie jest tak dużo...

      Usuń
  40. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  41. Mój ideał, zwłaszcza na zimę od dawna :) Mocznik naprawdę rewelacyjnie nawilża ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Też nie uważam, aby trzeba było wydawać majątek na kremy, tak jak wspomniane kremy z biedronki czy też bardzo dobry krem wygładzający , ważne aby stosować codziennie, jak (mycię zębów).

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Wszystko czytam i w miarę możliwości odpowiadam. Proszę nie spamować, jeśli napiszesz ciekawy komentarz będę wiedziała jak trafić na Twojego bloga:)

Pod wcześniejszymi postami niż najnowszy jest ustawiona moderacja, bym nie przegapiła Twojego komentarza:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.