Jako posiadaczka paznokci które praktycznie codziennie są umalowane od dawna marzyłam o preparacie który nie tylko przyspieszy wysychanie lakierów, ale też znacznie przedłuży ich trwałość. Prawie dwa miesiące temu zdecydowałam się na zakup utwardzaczo-wysuszacza z Sally Hansen Insta-Dri Anti-Chip Top Coat. Za buteleczkę o pojemności 13,3 ml zapłaciłam coś ok. 15zł (bez kosztów wysyłki) na allegro. Trzeba polować na okazje, bo jego cena bywa często znacznie wyższa.
Preparat jest rzadki i bardzo dobrze się nakłada na paznokcie, jego konsystencję i zapach porównałabym do standardowego, bezbarwnego lakieru. Nie śmierdzi jakoś szczególnie:) Po dwóch miesiącach nie zauważyłam żadnej zmiany w konsystencji, ale słyszałam, że tak jak inne preparaty tego typu, top coat SH też lubi gęstnieć pod koniec buteleczki (teraz mi to już nie straszne, zaopatrzyłam się w Seche Restore:)) Pędzelek jest wygodny, chociaż mógłby być nieco krótszy, ale od razu zaznaczę, że zarówno butelka jak i aplikator są potężniejszych rozmiarów niż standardowe lakiery do paznokci.
Stosowanie:
Po pomalowaniu paznokci lakierem odczekaj 2 minuty, a następnie nałóż jedną warstwę Insta-Dri. Lakier będzie suchy po ok. 30 sekundach.
Szczerze mówiąc klikając w ten produkt nie zwróciłam uwagi na konieczność odczekania tych dwóch minut i byłam przekonana, że stosuje się go tak jak Seche Vite (ja nakładam go od razu po aplikacji lakieru) i trochę zawiodłam się szybkością działania, a raczej przymusem odczekania tych ponad 2 minut. Czasami stosowałam go od razu na świeżo położony lakier, ale wtedy wszystko schło długo i lakier nie wyglądał zbyt ładnie, zwłaszcza przy skórkach. Po zastosowaniu na lakier po dwóch minutach od nałożenia faktycznie preparat działał dosyć szybko, do tych 30 sekund, czasami z małym poślizgiem (przy dwóch warstwach lakieru).
Nie zauważyłam jakiegoś widocznego nabłyszczenia lakieru po nim, a szkoda. Lakier zostaje utwardzony, ale nie tak bardzo, mam wrażenie, że zadaniem tego preparatu jest bardziej przyspieszenie wysuszenia niż utwardzenie. Jeśli chodzi o trwałość lakierów przy jego stosowaniu, to zauważyłam minimalne zwiększenie trwałości, ale tylko o jakiś dzień, może dwa. Nie zauważyłam by ściągał lakier. Wydaje mi się, że preparat ma czasami problem ze "zlaniem" się z lakierem i tworzy po prostu nawierzchniową warstwę, a nie w niego wtapia.
Podsumowując jak dla mnie czas wysychania jednak jest trochę zbyt długi, bo tak naprawdę wiele lakierów na moich paznokciach po tych ok. 3 minutach często jest już sucha. Stosunek jakości do ceny jest jednak przyzwoity. Sam preparat działa dobrze, ale uważam, że są na rynku lepsze i pewnie nie kupię go ponownie. Byłabym pewnie z niego zadowolona, gdyby nie to, że poznałam wcześniej SV (który też ma swoje wady, ale o tym jeszcze przeczytacie:).
Macie swoje ulubione utwardzacze? Jeśli używałyście Essie Good to go to dajcie znać, bo zastanawiam się nad zakupem.
Nie mam swojego ulubieńca w tej dziedzinie. Ale szukam:) Tylko chodzi mi bardziej o przedłużenie trwałości lakieru, więc chyba nie skuszę się na to cudo:)
OdpowiedzUsuńRaczej Ci się nie spodoba. Osobiście polecam SV, ładnie nabłyszcza, utwardza i przedłuża trwałość, ale też np. bardzo szybko gęstnieje... u mnie przy miniaturce po 2-3 (?) tygodniach zmienił się w gluta.
Usuńa ja seche nie lubię, ale może trafiłam na bubla, a SH chciałam właśnie kupić :O
UsuńSauria co Ci w nim nie odpowiada?
UsuńA właśnie czytałam o nim trochę i chyba wypróbuję. Dzięki:)
UsuńSzkoda, że trzeba odczekać aż tyle czasu. Lubię moje Poshe, bo nakładam jeszcze na mokre paznokcie i schnie migiem. Ale trwałości nie przedłuża :(
OdpowiedzUsuńNad Poshe też się zastanawiałam, ale przeczytałam wiele pozytywnych opinii na temat SH i się skusiłam w nadziei że nie będzie tak szybko gęstnieć. Tylko nie doczytałam dobrze o tym stosowaniu..
UsuńZazdroszczę, że u Ciebie większość lakierów schnie po ok. 3 min, dla mnie to marzenie chyba nie do spełnienia ;D też zastanawiam się nad zakupem Essie Good to go ;)
OdpowiedzUsuńTo zależy od lakieru, np. te Barry M schną u mnie szybko, ale np. GR wieki a czasami nie schną w ogóle..
Usuńja właśnie ten lubię:) kupiłam na allegro przez pomyłkę wersję olejkową z pipetą i nie używam :/
OdpowiedzUsuńTo mi przypomina sytuację gdy będąc w Rossie złapałam za szampon zamiast za odżywkę z pewnej firmy bo opakowania były podobne. Trochę minęło zanim w domu zobaczyłam, że się pomyliłam:)
UsuńNie stosuję takich specyfików w ogóle.
OdpowiedzUsuńNie mam cierpliwości do nakładania jakichś dodatkowych warstw na paznokcie.
Raczej wybieram te lakiery, które szybko wysychają.
Ja lubię sobie pomagać, bo z jakością lakierów bywa różnie:)
Usuńużywam Essie Good to Go i jest najlepszym utwardzaczem ze wszystkich jakie dotąd używałam :) po jego użyciu paznokcie w błyskawicznym tempie stają się suche, a do tego znacząco wydłuża trwałość lakieru :)
OdpowiedzUsuńMasz może porównanie do Seche Vite?
Usuńniestety nie mam, ale czytałam w kilku miejscach, że praktycznie nie różnią się swoim działaniem ;)
Usuńja go bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńu mnie i Seche Vite i Essie Good to Go ściągają lakiery, ale co wysuszania w ekspresowym tempie są świetne,...Seche jakby nieco lepszy, lepszy jest również w nabłyszczaniu. Niestety ani jeden, ani drugi nie przedłuża trwałości lakierów ;)
OdpowiedzUsuńU mnie SV przedłuża trwałość, a za to utwardzenie wręcz go kocham... nabłyszcza też pięknie. Szukałam jednak czegoś lepszego, bo bardzo szybko mi zgęstniał..
UsuńMam oba, w tym 2 butelkę Essie - zdecydowanie to mój faworyt, lepiej przedłuża trwałość, ładniej się błyszczy, aplikuję go bez przerwy po ostatniej warstwie koloru, wysycha ekspresowo do tego stopnia, że często maluję paznokcie przed samym wyjściem, po czym bezproblemowo ubieram się, przepakowuję torebkę itp. bez żadnego uszczerbku na lakierze. Zaletą jest też stacjonarna dostępność, co w przypadku np. SV zawodzi, a też jestem z tych, które na palcach jednej dłoni mogą policzyć dni w roku bez pomalowanych paznokci :-) Trwałość oceniam na pełne 3 dni przy wszystkich normalnych czynnościach domowych, takich jak zmywanie, co uważam za sukces, zapewne dłużej gdy bardziej oszczędza się dłonie. Polecam!
OdpowiedzUsuńDziękuję za opinie. A jak z konsystencją? SH mi nie gęstnieje póki co, ale SV szybko zrobił się nie do użytku.
UsuńJa jeszcze nie mam żadnego takiego przyśpieszacza.. Stosuję tylko przedłużające trwałość top coaty. Obecnie paese - utwardzacz akrylowy.
OdpowiedzUsuńJak spisuje się ten Paese? Polecasz?
UsuńZ Sally Hansen wolę Dry Kwik w sprayu, ale i tak najczęściej sięgam po Seche Vite ;D
OdpowiedzUsuńSV to jak na razie mój faworyt, chociaż ma też swoje wady. Jestem jednak w szoku jak szybko utwardza lakier. Niesamowite.
Usuńniestety u mnie się nie spisał :/ pieniądze wyrzucone w błoto
OdpowiedzUsuńU mnie też tyłka nie urwał...istnieją lepsze.
UsuńJa używam tego produktu mniej więcej od około 4 lat i jest zdecydowanie moim ulubionym. Trzeba jednak pamiętać, aby nakładać go bardzo szybko na jeszcze całkowicie mokre paznokcie. Wtedy stapia się z warstwą lakieru. U mnie również nie przedłuża trwałości lakieru, ale kocham go za to, że bardzo przyspiesza wysychanie lakieru i często dorywam go w promocjach. Niestety jego wadą jest to, że mniej więcej przy połowie buteleczki zaczyna w bardzo zauważalny sposób gęstnieć. I nie ma najmniejszych szans na wykorzystanie go do końca, bo pędzelek nie dotyka dna, a butelka jest na tyle szeroka, że trzeba by się nieźle nagimnastykować, aby całkowicie go wydobyć. Ale pomimo tych dwóch znacznych minusów i tak go kocham:)))
OdpowiedzUsuńCiężko mi póki co uwierzyć w to gęstnienie, bo mój trzyma się jak na razie idealnie, a np. taki Seche Vite dosłownie gęstniał w oczach. Ja mam wrażenie, że nakładany od razu czasami jeszcze wydłuża wysychanie lakieru, bo to dodatkowa warstwa:( Zależy to jednak od lakieru jak zdążyłam zauważyć.
UsuńJa mam good to go, ale według mnie nie jest rewelacyjny. Ładnie nabłyszcza, ale ściąga lakier i sprawia, że każdy utrzymuje się krócej.
OdpowiedzUsuńPowoduje krótsze utrzymywanie lakieru? Eh, to chyba nie dla mnie. Bo mi prócz szybkiego schnięcia bardzo zależy na dłuższym utrzymywaniu emalii na paznokciach.
Usuńkoniecznie musze go zakupic ?:)
OdpowiedzUsuńMoże w promocji? Bywają lepsze :)
UsuńMialam tylko raz utwardzacz, z Allessandro, ale nie bylam zadowolona, nie widzialam zadnego przyspieszenia w schnieciu lakieru :(
OdpowiedzUsuńOd tej pory stosuje tylko utwardzacz ;)
Jaki utwardzacz stosujesz?
UsuńJa miałam do tej pory po jednym opakowaniu SV, Poshe i SH. Wydaje mi się, że wszystkie te trzy lakiery mają podobne właściwości, z jedną różnicą - SV schnie najszybciej i najbardziej nabłyszcza. Wszystkie podobnie gęstnieją mniej więcej w połowie butelki. Najgorszą jednak ich cechą jest to koszmarne ściąganie lakieru z końcówek paznokci. Wszystkie to robią, mimo że staram się malować również krawędź paznokcia kolorem i topem. Ostatnim, jaki mi został do wypróbowania jest Essie, więc jest następny w kolejce, ale akurat druga butelka SH, którą kupiłam stacjonarnie w Superpharmie (akurat Essie się skończyło) nadal się trzyma przyzwoicie, mimo że jest na półmetku :) Jeśli Essie okaże się podobny w użyciu do pozostałych, chyba zostanę przy Seche, tylko tym razem kupię małe opakowanie do przelewania. Podobno tak można wydłużyć jego przydatność.
OdpowiedzUsuńSzczerze mówiąc u mnie nawet małe opakowanie bardzo szybko zgęstniało... dosłownie z każdym dniem był coraz gęstszy. Dlatego szukałam czegoś lepszego i trafiłam na SH, ale moim zdaniem bez porównania...wróciłam więc do SV i kupiłam do niego Seche Restore, ale jeszcze nie próbowałam i nie wiem jak się spisuje. No i wiadomo, wtedy cena całości jednak znacznie idzie do góry.
UsuńDopiszę jeszcze na gorąco, bo w końcu mam porównanie wszystkich topów, o których pisałam wyżej. Kupiłam Essie i chyba zostanę przy nim na dłużej. Otóż Essie nie ściąga końcówek! Jestem pod wrażeniem. Schnie na pewno wolniej niż SV, tj. nie daje takiego wrażenia super twardej powłoki tak ekspresowo. Wprawdzie jak przy każdym nowym topie, trochę poczekałam zanim sprawdziłam twardość, na zasadzie ograniczonego zaufania, ale chyba jednak trochę dłużej sechł. Za to ładnie nabłyszcza, wyrównuje niedoskonałości koloru i nie ściąga. Mam już całą dobę mocny różowy :) kolor, a moje końcówki są jak świeżo pomalowane. Po Posche i SV, na ten moment na pewno miałabym już gołe końcówki paznokci, przy SH też chyba,a tu nic. Jak wszystkie Essie ma bardzo szeroki pędzelek, co akurat przy kolorach mi się nie podoba, bo ciężko malować przy skórkach na łukach, ale tutaj pozawala na dwa maksymalnie pociągnięcia, więc jest raczej zaletą. Zobaczymy jak będzie z gęstnieniem. Ale o tym mogę Ci dopisać za jakiś czas. Pozdrawiam.
UsuńSzczerze mówiąc, to ja jeszcze nigdy nie używałam utwardzaczy... ^^ Jakoś ich nie potrzebowałam i nigdy się nie zastanawiałam nad ich kupnem, ale może kiedyś... :-)
OdpowiedzUsuńJeśli nie masz non stop pomalowanych paznokci albo jakość Twoich lakierów Cię zadowala to może to być zbędny gadżet, sama też kiedyś nic takiego nie używałam:)
UsuńJa mam ogolnie mieszane uczucia co do lakierów Sally Hansen, miałam okazję kilka stosować odżywek jak i kolorów i wciąz nie mam opinii, zawiodłam się jednym nawet dwoma ale z kolei inny mnie oczarował, myślę że potrzebuję więcej lakierów do sprawdzenia aby wyrobić sobie opinię.
OdpowiedzUsuńMnie bardzo ciekawią ich lakiery z serii Salon manicure. Używałaś może?
UsuńNie znam tego produktu i raczej nie poznam. Na dzień dzisiejszy mam SV i jestem nim oczarowana, ale chyba nie zachwycona. Pięknie nabłyszcza, ale również ściąga lakier:/
OdpowiedzUsuńDo jego wad dodałabym też zapach:)
UsuńJa wciąż poszukuję idealnego utwardzacza. Nie lubię marnować czasu, czekając, aż lakier zaschnie. W związku z tym jestem skłonna wydać nieco więcej na preparat, który przyśpieszy ten proces:)
OdpowiedzUsuńNapisz coś o swoich doświadczeniach, bom ciekawa co się u Ciebie sprawdziło a co nie.
UsuńOd półtora roku zdarzył się może tydzień kiedy moje paznokcie nie były pomalowane :) Na początku miałam buteleczkę SV, jednak tragicznie ściągał lakier... Teraz zużywam już drugą buteleczkę Poshe (poprzednia zgęstniała po zużyciu 3/4 - kupię w końcu ten Seche Restore :D) - i wiem, że nie zamienię na razie na nic innego :)
OdpowiedzUsuńPoshe też mnie kusi:)
Usuńja też cały czas mam chęć na essie - a wysuszacz z Sally miałam w wersji kropelkowej i byłam baaardzo zadowolona - mówi się że wersja kropelkowa jest o niebo lepsza od tej co Ty miałaś nie miałam problemów ze stapianiem się z lakierem i może nie był mistrzem przedłużania trwałości lakieru to wysuszał w mig
OdpowiedzUsuńSzkoda, że wcześniej o nim nie słyszałam, bo kolejny raz czytam, że jest lepszy.
UsuńNie znam ani tego utwardzacza ani tego z Essie, więc nie pomogę niestety. Może KWC coś podpowie?:)
OdpowiedzUsuńCzasami tam zaglądam, czasami nie i często żałuję:)
UsuńJa własnie kupiłam kolejną buteleczkę topu z Revlona (nr 960) i jestem z niego bardzo zadowolona ;) A preparatów wysuszających nie lubię, top schnie szybciej :)
OdpowiedzUsuńJa póki co stosuję Poshe i od razu go nakładam. Po minucie praktycznie wszystko już robię, co jest wielkim plusem :)
OdpowiedzUsuńO Poshe też myślę, może następnym razem. Po opiniach widzę, że może być najlepszy.
UsuńJa mam essie good to go i naprawdę polecam - pieknie nabłyszcza, utrwala, a cena jest super w stosunku do jakości
OdpowiedzUsuńSzybko Ci gęstnieje? Masz może jakieś porównanie z innymi topami?
UsuńObecnie testuję już chyba 4 wysuszacz i ten z SH będzie następny w kolejce - choć nie ukrywam już teraz jestem zadowolona z wysuszaczowych odkryć;)
OdpowiedzUsuńPodzielisz się doświadczeniami?
UsuńJa też nie cierpię tego oczekiwania aż lakier wyschnie. Wiele razy szukałam odpowiedniego produktu, który przyspieszyłby ten proces, ale bezskutecznie. Większość daje mierny efekt ;)
OdpowiedzUsuńteż uważam, że wysuszacze mało dają, czasem dobry lakier schnie szybciej...
OdpowiedzUsuńRobiąc zamówienie na Allegro zastanawiałam się nad jego zakupem, ale zupełnym przypadkiem dostałam preparat z My Secret i zrezygnowałam :)
OdpowiedzUsuńZawsze jestem zadowolona z produktów z Sally Hansen...
OdpowiedzUsuńwłaśnie zastanawiałam się ostatnio czy nie zakupić sobie na promocji tego wysuszacza z sally hansen, bo bardzo mi zależało na konkretnym przyspieszeniu, więc chyba się skuszę, skoro faktycznie szybko działa ;)
OdpowiedzUsuńNa dzień dzisiejszy polecam:) Miałam o nim średnie zdanie, uważałam że Seche Vite jest znacznie lepszy i jeśli chodzi o szybkość wysuszania i połysk to jest lepszy, ale też szybko gęstnieje, a SH miałam długo i prawie do końca udało mi się go zużyć. Jest znacznie łatwiejszy w aplikacji choć schnie nieco dłużej.
OdpowiedzUsuńsuper, dzięki! To wybieram się do rossmana, bo do czwartku jest promocja na lakiery sally hansen z tego co widziałam. Trzeba ruszyć na łowy! :)
Usuń