Bawimy się w mieszanie - pierwsze zamówienie na BU


Jak widzicie udało mi się w końcu złożyć zamówienie na Biochemii Urody. Myślałam o tym od dłuższego czasu, a to za sprawą Pudru bambusowego, którego koniecznie chciałam spróbować.
Przewrotność losu sprawiła, że oczywiście jak to u mnie puder bambusowy nie trafił do mojego koszyka, ale znalazły się tam inne równie ciekawe rzeczy. W ostatniej chwili stwierdziłam bowiem, że mam jeszcze inne pudry do zużycia i kolejny może poczekać. Historia z tym dłuższa, ale być może uda mi się jednak zdobyć inną drogą puder i wtedy nie omieszkam Was poinformować czy jest taki genialny.



W moim koszyku znalazły się:
  • Hydrolat z kwiatu pomarańczy 200ml / 15,90 zł [Opis na BU]
  • Maseczka morska z perłami 50ml/12,80 zł [Opis na BU]
  • Olejek myjący pomarańczowy 120ml/ 11,80 zł [Opis na BU]
  • Olej tamanu EKO 15ml/10,80 zł [Opis na BU]
Niestety jak się okazało producent zmienił „Hydrolat oczarowy” na „Hydrolat z liści oczaru” – chyba dotarła do niego jego sława i gdy zamawiałam swoje produkty był już tylko ten drugi, który jest chyba o 6 zł (!) droższy. Ostatnią butlę sprzed nosa w starej wersji – która z tego co wiem niczym się nie różni od nowej zwinęła mi sprzed nosa Zakupowe Bestie, którą chciałabym tutaj pozdrowić:D Dlatego zamówiłam hydrolat z kwiatu pomarańczy, który był drugi na mojej liście po oczarowym.




Każdy produkt przyszedł zapakowany w foliowy woreczek, łącznie z półproduktami z których mam go "stworzyć". Jeszcze nic nie było przeze mnie otwierane, bo czekam na zużycie kilku kosmetyków. Na pewno na pierwszy ogień pójdzie Hydrolat :D

Nie będę na razie rozwodziła się nad każdym produktem, bo jeszcze będzie na to czas.

Paczka doszła w kilka dni od zapłacenia zamówienia. To postęp, bo niedawno czekało się 2 tygodnie na zamówienie. Po otrzymaniu informacji na e-mail, że została wysłana była u mnie już następnego dnia. Jeśli chodzi o koszty przesyłki, to są stałe i wynoszą 11,50 zł niezależnie od ilości zamówienia.

Dajcie znać które z tych produktów się u Was sprawdziły a które nie.



44 komentarze:

  1. właśnie widziałam to, że hydrolat oczarowy a teraz z liści oczaru podrożał i trochę mnie to cofnęło ;/
    ale mam nadzieję, że będziesz zadowolona ze wszystkich produktów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety...może podczytują blogi? Wszyscy go polecali, ale mnie to odrzuciło, bo z tego co widzę często podnoszą ceny.

      Usuń
  2. Powodzenia mały chemiku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hydrolat z kwiatu pomarańczy smierdzi, ale jest skuteczny :)

    polecam zrobić zakupy na mazidłach, bo tam jest taniej i te same produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie z tego co się później orientowałam, to raczej nie zrobię już zakupów na BU, bo inne sklepy są tańsze i większy wybór.

      Usuń
  4. haha, pierwsza! z kwiatu pomarańczy też wzięłam, ale by było, gdyby też się okazał ostatni :X

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałaś zamówić chwilę przede mną. Nawet nie chcę myśleć co by było :)

      Usuń
  5. mam olejek myjący, ale w tej drugiej wersji i jestem bardzo zadowolona. Nad hydrolatem oczarowym też ubolewam, bo to zdecydowanie mój ulubienie. Ale chyba jestem skłonna zapłacić wyższa cenę za niego i już nie szukać innego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym go nawet zamówiła, ale 6 zł to jednak bardzo duża podwyżka, bo produkt nie kosztuje normalnie 100 tylko kilkanaście złotych..

      Usuń
  6. Ja mam dokładnie ten sam olejek myjący i go uwielbiam! :D http://ainta-reviews.blogspot.com/2012/05/biochemia-urody-pomaranczowy-olejek.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś czytałam że może zapychać, więc moje emocje lekko opadły, ale mam nadzieję, że u siebie tego nie zauważę.

      Usuń
  7. Zmówiłyście się na to BU ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też przymierzam się do zamówienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. tamanu mam i chwalę sobie :) używam na niespodzianki na twarzy :P
    na puder bambusowy sama się czaję, ale dopiero co kupiłam puder matujący, więc jak trochę zużyję to kupię dopiero..

    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że też będę zadowolona, bo nie ukrywam, że od niego oczekuję najwięcej.

      Usuń
  10. bardzo lubię ten hydrolat i olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na mojej liście jest hydrolat oczarowy, którego butlę niedawno skończyłam, chcę też jakiś olejek myjący, bo zaciekawiło mnie co to "to to" jest :D i może olej z pestek malin jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam,że olejek myjący prócz normalnego mycia twarzy jest idealny do mycia pędzli:D

      Usuń
  12. Ja mam spirulinę :) Jest świetna i już zawsze będzie przy mnie :) a raczej przy moich włosach hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. chętnie poczytam o hydrolacie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Puder bambusowy też od jakiegoś czasu mnie korci :) Muszę go w końcu zamówić i wypróbować.
    Maskę ze spiruliną mam, ale z nie z BU i jestem bardzo z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że ja też będę. Czekam na swoją paczkę z pudrem i mam nadzieję,że będzie tak zachwycający jak wszyscy mówią.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że zrecenzujesz puder? :D

      Usuń
  15. Bardzo lubię robić zakupy na stronie BU :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja chcę kupić olejek tamanu bo mojemu kotu coś na uszach wyszło a to ma wszelakie działanie-na zwierzęce 'skórne' choroby podobno też jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm...no to ciekawe mu zastosowanie wymyśliłaś.

      Usuń
    2. no niestety nic mu już nie pomaga - żaden weterynarz nic nie wskórał, i moja przyjaciółka mi to poleciła bo u jej kota się sprawdziło, myślisz, że to średni pomysł?

      Usuń
  17. kocham olejek tamanu ;)
    ostatnio zrobiłam trochę zakupów na BU i niedługo się pochwalę na blogu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o:) Coś szał na BU teraz jest. A co kupiłaś? Zdradzisz?

      Usuń
  18. czekam z niecierpliwością na recenzję zakupionych produktów, bo też chcę zrobić zakupy :) mam puder bambusowy i jest rewelacyjny, niedługo u mnie na blogu pojawi się jego recenzja. Po kilkumiesięcznym testowaniu pudru wiem, że odpowiadają mi naturalne kosmetyki więc rozglądam się za nowinkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję, że za jakiś miesiąc recenzje produktów z BU zasypią wręcz blogi:D

      Usuń
  19. olej tamanu jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. rewelacja! sama muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba także pójdę w Twoje ślady i zdecyduję się wypróbować te kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny masz blog wiesz?:) Na pewno będę tu częściej zaglądać :) PS.Obserwujemy ? ? Buziaki:*:*

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam olej tamanu i pomógł na świeże ślady po wypryskach, ze starszymi za dużo nie zrobił, ale używam nadal, może potrzebuje więcej czasu ;)
    Puder bambusowy polecam, mam wersję z jedwabiem, zrobiłam tez jego recenzję na moim blogu jeśli chcesz więcej o nim poczytać.

    Kurczę, też się czaiłam na hydrolat oczarowy a tu taka zmiana; chyba też będę zamawiała pomarańczowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Olej tamanu dodaję po pare kropel do balsamów na rozstępy. Trzeba sie przyzwyczaić do tego orzechowego zapachu... Polecam właśnie hydrolat oczarowy, własnie kończę butelkę i jestem zadowolona- nic nie uczula, łagodzi moje czerwonosci. (na moim blogu w poście "moja aktualna pielegnacja opisałam szczegołowo) ...jestem ciekawa Twoich nabytków, jak sie bedą sprawować:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz świetnego bloga , dodaje do obserwowanych ;) Zapraszam także do mnie, jestem tu nowa; http://lejdis-cosmetics94.blogspot.com/ pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Boję się ciagle samej robic kosmetyki ale chyba się zdecyduje...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Wszystko czytam i w miarę możliwości odpowiadam. Proszę nie spamować, jeśli napiszesz ciekawy komentarz będę wiedziała jak trafić na Twojego bloga:)

Pod wcześniejszymi postami niż najnowszy jest ustawiona moderacja, bym nie przegapiła Twojego komentarza:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.