Projekt denko

Na pewno znacie ideę Projektu Denko. W pierwotnym zamierzeniu miała polegać na zakupie kolejnych produktów kosmetycznych dopiero gdy zużyjemy wcześniejsze. A w projekcie brało udział aż 10 kosmetyków. Nie ma określonego czasu w jakim musimy je zużyć. Wiadomo, im szybciej tym lepiej. Ostatnio taki projekt wprowadziła Cammie na swoim blogu i postanowiłam pójść w jej ślady.

Zrobiłam zatem przegląd swojej toaletki i wytypowałam magiczną dziesiątkę. W większości są to produkty które bardzo lubię, ale z różnych względów opornie mi idzie ich zużywanie. Czemu? Bo już kupiłam kolejny podobny produkt, bo używam kilku podobnych w tym samym czasie itd. W tym miesiącu skupię się, żeby w pierwszej kolejności używać produktów z listy. 




  1. Mleczko pod prysznic - Ziaja– uwielbiam! Pachnie oczywiście kokosowo, smakowicie. Ma mleczną konsystencję,która nawilża delikatnie naszą skórę podczas kąpieli. To chyba moje ulubione mleczko pod prysznic z tej firmy. Ostatnio rzadziej go używałam, bo nazbierało mi się trochę kosmetyków do kąpieli. Kolejnego nie kupię, póki nie zużyję wszystkich które mam. Zostało ok.1/5 butelki.
  1. Krem do stóp i paznokci odżywczo-nawilżający – BeBeauty- nie polubiłam go za bardzo, chociaż zostało może na 2-3 maźnięcia. Konsystencją i zapachem kojarzy mi się z kremem cytrynowym Cztery pory roku (który swoją drogą nie jest już tak fajny jak kiedyś), nie wnika zbyt dobrze, nie zauważyłam genialnego działania...
  1. Płyn do higieny intymnej z korą dębu – Venus – bardzo lubiłam, ale jak pisałam każdy który kupiłam miał coś nie tak z pompką, ta również nie działa. Odstawiłam bo używałam innego, ale chcę go zużyć. Zostało ok. ¼ opakowania.
  1. Mleczko do demakijażu – Corine de Farme – bardzo fajne, ale nie radzi sobie za bardzo z makijażem oczu. Ostatnio kupiłam micel z Daxa, który teraz częściej używam, ale będę je stosować na zmianę. Samo mleczko fajnie nawilża skórę. Pisałam o nim tutaj.

  2. Tonik odświeżający – Corine de Farme – mój ulubiony. Chcę go jednak zużyć, żeby móc spróbować jakiegoś hydrolatu. Pisałam o nim tu.

  3. Szampon bez SLSów – Babydream – nie pieni się zbyt dobrze, może lekko wysuszać, ale po nałożeniu odżywki bardzo podoba mi się jego działanie. Zostało trochę na dnie, ale już kupiłam kolejny bez SLSów z Alterry... Będę pamiętać o dokończeniu tego. Pisałam o nim tu.

  4. Błyszczyk nr 110 – My Secret – smaczny:) Ładnie wygląda na ustach,ale nie jest zbyt kremowy. Mam go już dosyć długo, więc najwyższa pora zużyć. Chociaż wg opisu na opakowaniu jest na to 36 M od otwarcia.

  5. Szminka nr 070 Airy Fairy – Rimmel – na pewno znacie i uwielbiacie, tak jak ja. Pasuje do wszystkiego, ładnie wygląda na ustach, pięknie pachnie. 

  6. Krem matująco – nawilżający – Lirene – bardzo lubię, ale ma tylko 6M przydatności po otwarciu, więc chcę go wykorzystać jak najszybciej. Pozostało już niewiele w opakowaniu:)

  7. Olejek oliwka i limonka – Alterra – mam trochę olejów, ale przydałoby się coś o nim skrobnąć w końcu, więc będę go teraz namiętnie używać, pewnie nie tylko do włosów. Ostatnio staram się nakładać różne oleje na przemian i jest jeden który podoba mi się bardziej...

To by było na tyle:) Życzcie mi powodzenia. O rezultatach na pewno napiszę. 

PS. Oczywiście możecie dołączyć do akcji:)

17 komentarzy:

  1. szminka ma bardzo ładny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jedyna w swoim rodzaju i pasuje do wszystkiego i wszystkim:)

      Usuń
  2. Krem BeBeauty bardzo lubię. Może i ma nieco chemiczny zapach, ale świetnie nawilża moje stopy!Zgadzam się z tym,że niezbyt dobrze się wchłania...trzeba bardzo długo czekać, aby to nasątpiło:(
    R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wymyśliłam inny patent na nawilżanie stóp i nie wiem czy kupię jeszcze jakiś krem do tego. W sumie nie wiem czy jest sens stosowania do każdej części ciała czegoś innego.

      Usuń
  3. o mam ten rem do stóp i szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To mleczko kokosowe Ziai to chyba jeden z moich najukochańszych kosmetyków :) Pachnie cudnie i mimo dosyć silnego detergentu mojej skóry w ogóle nie wysusza. A co do olejku Alterry- mnie one jakoś nie przekonują... a przynajmniej nie za cenę bez promocji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia :) Ja lubie ten krem do stóp ;) Za to z Airy Fairy sie nie polubiłam

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia :)
    Ja mam z tej 10tki tonik i szampon. O ile tonik bardzo lubię, tak szampon robił z moimi włosami dziwne rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tonik z Corine De Farme mam i jestem nim zachwycona tym bardziej, że dorwałam go w promocji w Tesco za 2,50 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny blog. Bardzo ciekawe i przydatne wpisy. :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz.
Wszystko czytam i w miarę możliwości odpowiadam. Proszę nie spamować, jeśli napiszesz ciekawy komentarz będę wiedziała jak trafić na Twojego bloga:)

Pod wcześniejszymi postami niż najnowszy jest ustawiona moderacja, bym nie przegapiła Twojego komentarza:)

SZABLON BY: PANNA VEJJS.